Fuzja jądrowa dzięki zasłudze helu-3

Reklama

Fuzja jądrowa to źródło energii przyszłości, nad którym pracują najróżniejsze instytuty badawcze na całej planecie. Jest ona bowiem praktycznie nieograniczonym źródłem taniej i powszechnej energii, która jest w pełni przyjazna środowisku naturalnemu, i to bardziej, niż aktualnie rozwijane technologie pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.

Chociaż wydaje się nam, że opanowanie fuzji jądrowej to pieśń przyszłości, to jednak specjaliści uważają, że powoli zacznie ona być opłacalna już za 10 lat. Najnowsze dokonanie amerykańskich i brytyjskich naukowców znacząco przyspieszy ten moment.

Specjaliści z MIT przeprowadzili niezwykły eksperyment z użyciem helu-3 jako paliwa jądrowego. Z jego pomocą udało się wyprodukować aż 10 razy więcej energii z wysokoenergetycznych jonów, niż dotychczas.

Testy zostały wykonane na Alcatorze C-Mod, a później w brytyjskim Join European Torus (JET), aby potwierdzić efekt. Rezultat w obu sztucznych słońcach był taki sam, 10-krotny wzrost wydajności.

Podczas pracy reaktora, rozgrzana plazma złożona ze zjonizowanego wodoru oraz deuteru przytrzymywana jest przez ogromne magnesy w miejscu. Jony wodoru osiągają ekstremalne poziomy energetyczne i reagują z jonami deuteru, którego jest zdecydowanie więcej w reaktorze. Powstałe cząstki wnikają do wnętrza reaktora i wytwarzają gigantyczną temperaturę. Ona jest później wykorzystywana do podgrzania wody, wyprodukowania pary i napędzenia nią turbin prądotwórczych.

Wydajność tego procesu udało się teraz podnieść z pomocą helu-3. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że hel-3 występuje na Ziemi w bardzo małych ilościach. Szacuje się, że może go być zaledwie 10 kilogramów.

Dlatego tak wiele agencji kosmicznych i przedsiębiorców zainteresowanych jest kosmicznym górnictwem oraz budową baz i kopalni na Księżycu czy innych obiektach w Układzie Słonecznym. Na nich występują znacznie większe pokłady tego surowca, który, jak widzimy, może odmienić ziemską energetykę nie do poznania.

Amerykanie i Brytyjczycy są pewni, że za mniej niż dekadę technologia ta ma być już tak opanowana i bezpieczna, że będzie można sztuczne słońca wpiąć do sieci energetycznej krajów i rozpocząć produkcję energii na skalę przemysłową.

Tymczasem naukowcy z całego świata chcą zebrać potrzebne fundusze na dalszy rozwój prac nad sztucznymi słońcami, ale również chcą wesprzeć najróżniejsze organizacje, uczelnie i start-upy, które łączy jeden cel, a mianowicie wiara i popularyzacja tej technologii na naszej planecie.

Autor: 
-----
Źródło: 

geekweek PopularMechanics / Fot. MIT

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama