Sony opatentowało soczewki kontaktowe, które nagrywają wideo i są zasilane przez mrugnięcie okiem

Przyszłość jest bliżej, niż może się wydawać. Technologia rodem z filmów science-fiction niedługo będzie w zasięgu ręki (i wzroku) każdego.

W pierwszym sezonie brytyjskiego serialu "Black Mirror", jeden z odcinków opowiadał o zagrożeniach, jakie może przynieść wdrożenie tej technologii. Wystarczy mrugnąć, żeby uchwycić chwilę zapisaną następnie do cyfrowego pliku. Teraz Sony chce, by ten futurystyczny pomysł stał się rzeczywistością.

Na stronie Minds.com można przeczytać o funkcjonalności takiego "sztucznego oka" ukrytego w przezroczystej błonie soczewki kontaktowej. Zgłoszony przez japońskie przedsiębiorstwo patent polega na prostym zestawie styków, które okrążając źrenicę łączą się w jednym punkcie, będącym sercem urządzenia. Oczywiście wszystko w skali mikro.

Zdjęcia w oka mgnieniu

Ukryte w soczewce złącza są odpowiedzialne za wyzwalanie "migawki" w chwili, gdy użytkownik otwiera oko. Odpowiednie czujniki śledzą obserwowany obiekt oraz ruchy gałki ocznej po to, aby nie dopuścić do niezamierzonego przechwycenia obrazu. A proste sensory piezoelektryczne będą odpowiedzialne za ładowanie akumulatorów mechanizmu zawsze wtedy, gdy "nosiciel" soczewki wykona ruch okiem.

Urządzenie nie będzie musiało łączyć się ze smartfonem, aby przechowywać dane. Do komunikacji z komputerem soczewki mają wykorzystywać wbudowaną antenę, umożliwiającą przesyłanie zdjęć i filmów za pomocą WiFi. Według dokumentów patentowych kontakty zbudowane będą z miniaturowego, organicznego i elektroluminescencyjnego ekranu, pozwalającego na oglądanie w czasie rzeczywistym nagrywanego obrazu.

Sony soczewki kontaktowe patent

Fotografia: appft.uspto.gov

Fotografia: Sensimed

planeta.fm

Autor: 
Fotografia: Sensimed
Źródło: 

planeta.fm

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.