Nie płaczą i mają stożkowate zęby. Nazywane są „dziecięcymi wampirami”, ale można im pomóc

Reklama

"Dzieci wampiry" mają charakterystyczne ostre zęby, prawie nie mają włosów, nie mogą płakać, ani pocić się. Możliwym następstwem dysplazji ektodermalnej, na którą cierpią, jest udar cieplny ze skutkiem śmiertelnym, ale niemieccy lekarze wierzą, że odkryli na to lek.

Naukowcy z Centrum Dysplazji Ektodermalnej w Erlangen wstrzyknęli do wód płodowych ciężarnej kobiety proteinę A1 (EDQA1), która zwykle występuje naturalnie w organizmie i odpowiada za wyksztalcenie się włosów, zębów oraz gruczołów potowych. W dwóch przypadkach (bliźniaki 40-letniej kobiety i jeszcze jedno dziecko) terapia okazała się pomyślna, ale badanie trzeba będzie przez jakiś czas kontynuować.

Płody cierpiące na dysplazję ektodermalną nie mają proteiny EDA1. Z tego powodu nie posiadają wykształconych gruczołów potowych, a ponieważ nie mogą się pocić i tym samym schładzać ciała, grozi im niebezpieczeństwo śmiertelnego udaru cieplnego. Choroba najbardziej zagraża dwuletnim dzieciom. Oprócz tego, dzieci wampiry są niemal łyse, mają suchą skórę, w ogóle nie mają zębów, albo mają stożkowate.

- Wyglądają jak małe wampiry, tłumaczy dyrektor szpitala dziecięcego i przedstawiciel Centrum- Holm Schneider.

Choroba jest bardzo rzadka i dlatego przemysł farmaceutyczny nie jest zainteresowany pracami nad ewentualnym lekiem.

Proteina wstrzyknięta do wód płodowych jest połykana przez płód. Określony receptor w jelitach transportuje ją do układu krwionośnego i naukowcy wierzą, że podobne działanie będzie mogło w przyszłości pomóc w przypadku innych defektów, takich jak zajęcza warga.

Autor: 
M.A/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

welt.de

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama