Człowiek ma słaby węch? To mit!

Wystawiając nos w kierunku hydrantu twój terrier jest w stanie rozszyfrować, który pit bull w okolicy oznaczył go przed nim. Ale to nie znaczy, że jest świetnym „wąchaczem”.

Ciągle panuje powszechne przekonanie, że ludzki węch jest gorszy, niż innych zwierząt — psów, myszy, kretów, a nawet rekinów.

Ta wiara nie opiera się na empirycznych danych, ale na hipotezie z XIX wieku o wolnej woli, która ma więcej wspólnego z frenologią, niż z naszym nowoczesnym rozumieniem tego, jak działa mózg. W zestawieniu opublikowanym w Science, John P. McGann- neurolog, który bada węch na Uniwersytecie Rutgers ujawnia, w jaki sposób skończyliśmy z tym mitem. Prawda jest taka, że ludzie rzeczywiście bardzo dobrze odbierają świat nosem.

"Okazuje się, ku naszej radości, że system powonienia człowieka jest o wiele lepszy, niż jesteśmy skłonni wierzyć”, powiedział. Może być inny, niż u innych ssaków, ale w postaci, która sugeruje, że może być bardziej wydajny, niż u myszy, szczurów i psów."

Oto jak działa ludzki nos. Cały dzień specjalne komórki wewnątrz nosa przechwytują substancje chemiczne z otaczającego środowiska, wysyłając sygnały do plamki w mózgu zwanej opuszką zapachową. Następnie opuszka wysyła informacje o tym, jaki zapach został zlokalizowany w nosie do innych części mózgu, które współdziałają, aby nadać temu wszystkiemu sens, łącząc te zapachy z innymi bodźcami z naszego środowiska lub wspomnieniami i emocjami, których kiedyś doświadczyliśmy.

Mit trywializujący ten skomplikowany proces pojawił się w czasach, kiedy pracował Paul Broca, dziewiętnastowieczny francuski lekarz badający ludzki mózg, by zrozumieć, czym różnimy się od innych ssaków. Porównywał ludzkie płaty czołowe i zlokalizował na ich dolnej powierzchni spłaszczony obszar odpowiedzialny za węch z pulchną opuszką węchową na powierzchni podstawy mózgu. Pogrupował zwierzęta na wąchające (większość ssaków) i nie wąchające (w tym ludzie). Dr Broca doszedł do wniosku, że opuszki węchowe zmuszają zwierzęta do ulegania ziemskim pragnieniom, podczas gdy ludzie mają wolną wolę zlokalizowaną w dużych płatach czołowych, które pomagają pokonywać pragnienia wywołane zapachami. Inni naukowcy uprościli jego wnioski bez sprawdzania faktycznej zdolności każdego zwierzęcia. Zygmunt Freud zasugerował nawet, że niektóre choroby psychiczne wywołane są osłabionym lub nieużywanym układem powonienia. Do 1924 roku większość podręczników opisywała opuszkę węchową człowieka tak, jakby ewolucja skurczyła ją do prawie bezużytecznych, atroficznych kuleczek.

Dziś wielu z nas wie, że nasz „naleśnik” z opuszką węchową nie ma większego znaczenia, bo inne zwierzęta mają stosunkowo większy system przetwarzania zapachów. Może nam się wydawać, że nasza zdolność postrzegania świata odkrywa naszą potrzebę wąchania go. Podręczniki psychologiczne i biologiczne nadal mówią, że możemy odebrać tylko około 10 000 zapachów. Ale zapach wpływa na nasze zachowanie, pamięć i emocje. Istnieje niewiele lub zgoła nic do udowodnienia, że to mniej ważne, niż wzrok i możemy przesiać miliardy, a być może biliony zapachów.

Tak, to prawda, że twój pies jest doskonałym „wąchaczem”, bo ma super wrażliwy organ, około 50 razy więcej receptorów i 40 razy więcej miejsca w swoim mózgu, by przetwarzać zapachy. Ale prawdą jest też to, że możesz poczuć zapach banana równie dobrze, jak on.

"Różne zwierzęta mają różne problemy, które chcą rozwiązać", mówi McGann.

Cokolwiek by to nie było, ważna jest wielkość, miejsce w mózgu zarezerwowane na węch oraz to, w jaki sposób nasz system powonienia i mózg są ograniczone lub wykorzystane. Węchowe opuszki myszy i ludzi, na przykład, różnią się ze względu na rozmiar, ale ilość neuronów w nich zgromadzona jest bardzo podobna.

"Wszyscy próbujemy zrozumieć ten sam świat zmysłów, więc jeśli jesteś naprawdę dużym zwierzęciem prawdopodobnie potrzebujesz więcej neuronów związanych z dotykiem, bo jest wiele miejsc, których dotykasz ", powiedział. Dr McGann. "Ale nie koniecznie musisz odbierać więcej zapachów tylko dlatego, że jesteś większy.

Wiele możemy zrobić naszym nosem. Jak nasz pies, możemy iść wonnym szlakiem, jeśli tylko się odważymy. Możemy odkryć kwaśny odór wymiocin i zdecydować się przejść z pustego wagonu metra do zatłoczonego zaraz po sąsiedzku. Po zapachu człowieka możemy powiedzieć, że pracuje na przykład w kawiarni. I choć dowody nie są niepodważalne, niektórzy naukowcy uważają, że sugerując się zapachem możemy wybierać kolegów, wykrywać strach i stres lub po zapachu potu, krwi imoczu stwierdzić, czy ktoś zachoruje.

"Istnieje niedoceniana prawda o tym, jak wykorzystujemy nasz zmysł węchu, co jest dość istotne dla naszego ogólnego samopoczucia, sposobu w jaki oceniamy jedzenie i interakcji z otoczeniem", powiedział Johannes Reisert, który bada węch u gryzoni w Monell Chemical Senses Center i nie brał udziału w badaniach.

Lepsze zrozumienie ludzkiego węchu może być ważne, powiedział Dr Mccann. Moglibyśmy wypracować nowe sposoby rozwiązywania problemów w dziedzinie medycyny, komunikacji społecznej i procesów emocjonalnych, jako konsekwencji nieprawidłowo funkcjonującego węchu.

Autor: 
Joanna Klein/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

anytimes.com

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.