Czy stajemy się coraz głupsi?

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
wt., 07/17/2018 - 16:03 -- koscielniakk

Z pokolenia na pokolenie ludzie tracą przeciętnie 7 punktów w ilorazie inteligencji.

Od 1975 roku spada przeciętny iloraz inteligencji.

Aktualne studia pokazują trend spadkowy w przypadku ludzkiego ilorazu inteligencji. Ale dlaczego tak się dzieje?

Efekt Flynna oznacza stan długoterminowego wzrostu wyników testów IQ w XX wieku. Inteligencja całości społeczeństwa zatem zwiększyła się. Zjawisko, które po raz pierwszy zostało systematycznie zbadane przez nowozelandzkiego politologa Jamesa R. Flynna. W nauce trwają do tej pory dyskusje, jakie czynniki były odpowiedzialne za ten trend. Za najważniejsze uchodzą zmiany w kształceniu
oraz wyżywieniu, ale także uwarunkowania genetyczne są brane pod uwagę.

 

Od 1975 roku idzie w dół

Od dłuższego już czasu odznacza się stagnacja, względnie odwrócenie się tego trendu. Badacze norwescy przeanalizowali dane zebrane od męskich ochotników
z roczników 1962 – 1994. De facto, w tej grupie odzwierciedla się również trend spadkowy. Łącznej ocenie podległo 730.000 wyników testów i stwierdzono, że
z pokolenia na pokolenie liczba uzyskanych punktów spada o 7.

Przyczyny efektu Flynna są dyskusyjne, różne są także hipotezy wyjaśniające możliwe zmniejszanie się inteligencji. Nowe poglądy rzucają ostatnio ponownie podstawowe pytania o to, czy nasza inteligencja jest istotnie określana przez geny czy też przez czynniki środowiskowe. W ankiecie dotyczącej możliwych przyczyn naukowcy wymienili też w rubryce „cechy dziedziczne” niejasne kryteria, jak: konsekwencje migracji czy większa liczba dzieci w „warstwach odległych
od edukacji”. Hipotezy wyjaśniające, w których tkwi materiał wybuchowy, a na które wpływ mają tak czy owak nie czynniki genetyczne, a uwarunkowania
środowiskowe.

 

Czy inteligencja jest w takim razie wrodzona czy też wyuczona?

Naukowcy sprawdzili różne hipotezy na bazie przedłożonych im materiałów z danymi norweskich ochotników i opublikowali swoje wyniki w specjalistycznym magazynie PNAS: w badanej grupie ukazały się rezultaty obserwowane także w skali międzynarodowej. Na podstawie dalszych informacji, które ci naukowcy mieli na temat tej grupy ludzi, mogli oni także wykluczyć niektóre czynniki. Szczególnie genetyka odgrywa bardzo podrzędną rolę, co pokazały systematyczne porównania
w obrębie jednej i między różnymi rodzinami. W znacznie większym stopniu decydują tu kryteria takie, jak: odmienne niż kiedyś wykorzystanie mediów lub też zmiany
w systemie szkolnym, na co zwracały uwagę kolejne badania.

Inteligencja jest czymś, bez czego test na inteligencję obędzie się

Nie ma więc prostej odpowiedzi na pytanie, dlaczego, być może, stajemy się coraz „głupsi”, a jeśli samemu śledzi się politologa Flynna, można jej także nie uzyskać: „Niewątpliwie IQ mówi mało o inteligencji człowieka”, wspomniał nowozelandzki badacz w 2012 roku. „Jeszcze przed stoma laty przeciętna wartość wynosiła 70”, powiedział Flynn. To odpowiadało w tym czasie granicy upośledzenia umysłowego. Przodkowie nie byli w żadnym bądź razie mniej inteligentni, podkreślił Flynn. Myśleli znacznie bardziej praktycznie, podczas gdy kategorie myślenia abstrakcyjnego odgrywały w życiu codziennym coraz większą rolę.

Autor: 
Tłum. Dominik Nowicki
Źródło: 

3sat.de

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama