Teraz Ziemia uniknęła OGNISTEGO STRZAŁU z kosmosu

CNN doniosła niedawno o zagrożeniu z kosmosu, o którym większość ludzi nie miała pojęcia.

Z powodu licznych huraganów, trzęsień ziemi, pożarów i powodzi, jakie ostatnio dotknęły Ziemię, wielu nie zauważyło niebezpieczeństwa, które mogło zagrozić ludzkiej cywilizacji technologicznej.

W zeszłym tygodniu na Słońcu miało miejsce szereg rozbłysków słonecznych, najsilniejszych w minionym dziesięcioleciu. Najprościej mówiąc, rozbłysk słoneczny to zjawisko, które występuje wtedy, gdy energia magnetyczna uchodzi w pobliżu plamy słonecznej i tworzy się jasne miejsce na Słońcu, co trwa około 10 minut lub krócej.

Słońce może wystrzelić energię elektromagnetyczną różnego rodzaju, od światła widzialnego do promieni rentgenowskich i jeszcze mocniejszych promieni gamma. Jeśli skierują się ku Ziemi, mogą wywołać zaburzenia ziemskiej magnetosfery i zorze polarne.

Wyróżnia się trzy podstawowe klasy rozbłysków C, M, X ; każda następna klasa jest 10 razy mocniejsza, niż poprzednia. W zeszłym tygodniu doszło do kilku rozbłysków klasy X i M, a najsilniejszymi były X8.2 i X9.3. Najsilniejszy zmierzony rozbłysk należał do kategorii X28 i miał miejsce w roku 2003. Wprawdzie atmosfera ziemska chroni nas od ich wpływu, ale mimo wszystko mogą uniemożliwić pracę GPS i satelitów komunikacyjnych.

Niebezpieczne zjawisko

Na Słońcu może dojść do jeszcze bardziej niebezpiecznego zjawiska, jakim są koronalne wyrzuty masy (CME) [olbrzymi obłok plazmy, od tłumacza]. Ponieważ jest to masa, a nie promieniowanie, potrzebuje około dnia, aby dotrzeć do Ziemi. Taka właśnie masa towarzyszyła ubiegłotygodniowym rozbłyskom, ale nie uderzyła w Ziemię pełną mocą.

Jeśli bezpośrednio dotrze do Ziemi, najonizowane cząstki mogą wbić się w pole magnetyczne otaczające Ziemię zmieniając je, co nazywa się burzą geomagnetyczną. To może być niebezpieczne dla całej planety. W 1989 roku CME spadły na Ziemię i w Quebecu oraz Stanach Zjednoczonych nie było prądu przez dziewięć godzin.

Jeszcze silniejszy CME dotarł do Ziemi w 1859 roku. Burza geomagnetyczna spowodowała wtedy awarie sieci telegraficznych i linii kolejowych, a zorza polarna widoczna była nawet na Kubie. Był to tzw. efekt Carringtona, nazwany tak na cześć Richarda Carringtona, który jako pierwszy go zauważył [Efekt Carringtona, to silne burze elektromagnetyczne i wyładowania pola magnetycznego Ziemi, spowodowane wzmożoną aktywnością Słońca, od tłum. za Wikipedia].

Dziś, w przypadku uderzenia, moglibyśmy doświadczyć jeszcze większej szkody, a to z uwagi na rozwój technologii. Takie zdarzenia nie należą do rzadkości. W 2012 roku CME przeszedł tuż obok Ziemi i dlatego bardzo ważne jest, by stworzyć dobry system ostrzegania.

Środki ostrożności

Administracja byłego amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy w 2016 roku zidentyfikowała systemy energetyczne i komunikacyjne jako kluczowe kwestie bezpieczeństwa. USA współpracuje z Narodową Agencją Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) w sprawie sposobów lepszego powiadamiania.

W tym tygodniu silny CME ujawnił luki w zabezpieczeniach systemów. Choć rotacja Słońca oddala plamę słoneczną od Ziemi, a Słońce wchodzi w okres minimalnej aktywności, świat musi kontynuować ochronę przed tym poważnym zagrożeniem, podkreśla CNN.

Autor: 
Tłum. Emila Liberda
Źródło: 

CNN

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.