Alarmujące: "Alpy giną na naszych oczach"

W 1992 roku grupa naukowców piechotą przeszła Alpy. Tego lata zrobiła to ponownie. W projekcie Whatsalp badacze potwierdzili, że zmiany powstałe w następstwie zmian klimatycznych są gdzieniegdzie zastraszające. Pojawiły się jednak inicjatywy, które dają nadzieję.

Mieli pomysł, by iść szlakiem sprzed 25 lat : od Wiednia do Nicei we Francji. Oczekiwali zmian, ale gdzieniegdzie były one nawet większe, niż się spodziewali. W niższych partiach Alp umierają lasy, jest coraz więcej szkodników. Sady niszczone są częstymi mrozami i wczesnymi podtopieniami. Na szczytach Alp lodowce cofają się i tam, gdzie latem i zimą leżał śnieg, tego lata było zupełnie sucho.

Ale to nie wszystko : częściej występują ulewne deszcze, które zmieniają krajobraz. Teraz w górnych partiach nie było nawet ścieżek, którymi naukowcy chodzili przed ćwierćwieczem, bo ziemia z powodu deszczu obsunęła się w dolinę.

Wszystko to symptomy zmian klimatycznych, podsumował szwajcarski geograf Harry Spice.

-Wszyscy są tego świadomi, ale nie zmieniają swojego zachowania. Czasy się zmieniły. W priorytetach i polityce. Teraz wszyscy zajmują się tylko problemami ogólnoświatowymi takimi jak terroryzm i uchodźcy.

Przybysze zmieniają krajobraz

A propos uchodźców, w Alpach wydarzyło się coś, o czym 25 lat temu nawet nie myślano : ten górski masyw stał się głównym przejściem uchodźców na ich szlaku w kierunku Europy północnej. Teraz, też niektórzy korzystają z alpejskich ścieżek idąc z Włoch do Francji.

Ale do wielu zmian przyczynili się też zwykli turyści. Wielu zwiedzających przyjeżdża nawet z Dalekiego Wschodu i to dla nich dokonuje się wielu zmian ułatwiających im pobyt. Wybudowano nowe drogi, poszerzono stare, hotele są dużo większe, parkingi dużo bardziej przestronne.

To wprawdzie nie wystarczy, by zniszczyć Alpy, ale trzeba włożyć sporo pracy, by stworzyć prawdziwą strategię zarządzania, uważa Spice. Turystyka w niektórych dolinach przekroczyła wszelkie granice, jakie postawiła przyroda. A przemiany klimatyczne zagrażają egzystencji wielu wsi i osad.

Modele klimatyczne pokazują, że południowe stoki Alp będą narażone na większą suszę, fale upałów, ekstremalne deszcze i śnieżyce. Północne rzadziej będą pod śniegiem, bo w wyniku działania silnych prądów atlantyckich więcej będzie obfitych deszczy.

Inicjatywy dające nadzieję

Dominik Siegrist, szwajcarski architekt krajobrazu i geograf znalazł podczas tegorocznej wędrówki ślad nadziei : 25 lat temu rzadko kto przejmował się ochroną przyrody, a teraz jest więcej aktywnych lokalnych organizacji. - To wielka społeczność alpejska, która z zapałem pracuje nad dobrymi zmianami, mówi Siegrist.

Aktywność mieszkańców Alp obejmuje badania naukowe i projekty, które promują zrównoważony rozwój gospodarki rolnej i turystyki. Jest coraz więcej lokalnych, regionalnych, ale i międzynarodowych inicjatyw mających na celu poszerzenie obszaru terenów będących pod ochroną lub zgłoszonych do parków narodowych.

Grupy alpejskie są aktywne na płaszczyźnie międzynarodowej, by mogły protestować przeciwko projektom zmieniającym krajobraz Alp, na przykład projektowi autostrady Monachium- Wenecja. Aktywnie walczą też przeciwko tym, którzy nartostrady przenoszą wysoko w góry tam, gdzie jeszcze leży naturalny śnieg.

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Deutsche Welle

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.