Najdroższa ryba akwariowa na świecie. Cena najtańszego okazu równa się przeciętnej serbskiej pensji, a najdroższy kosztuje tyle, co mieszkanie w Belgradzie

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
wt., 10/09/2018 - 17:18 -- koscielniakk

Na skraju błotnistych dróg, wzdłuż których rosną drzewa kauczukowe, Herman z dumą pokazuje rodzinną farmę ryb. W trzech prostokątnych stawach pływa około 70 arowan azjatyckich- agresywnych kolorowych ryb, wysoko cenionych wśród akwarystów.

 

 

Rodzice mężczyzny pracują jako urzędnicy państwowi we wsi Selimbau, w Zachodnim Kalimantanie- jednej z prowincji Borneo, ale to sprzedaż arowan przynosi im profity.

Młode ryby w sprzedaży hurtowej osiągają cenę 4 mln rupii (268 dolarów), to więcej niż wynosi przeciętne indonezyjskie wynagrodzenie. Większe okazy są jeszcze droższe. Plątanina przewodów i płytki CD powiązane sznurkiem tuż nad stawem chronią cenne ryby przed orłami, a ściany falistej blachy, wieżyczki wartownicze, druty i kłódki- przed złodziejami. Stawy hodowlane ciągną się przez całą prowincję.

Arowany azjatyckie, inaczej “latające ryby”, to najdroższe spośród akwariowych ryb świata. Są różnokolorowe, a hoduje się je w całej południowo-wschodniej Azji. W Singapurze przeciętna cena młodych arovan wynosi 300 dolarów. Rzadkie gatunki, obok tych z Kalimantanu Zachodniego o charakterystycznej czerwonej barwie, osiągają cenę od 1.500 dolarów w górę. Dorosłe osobniki albinosów sprzedawane są po astronomicznej cenie 70.000 dolarów.

Zanim zaczęto je uważać za mityczne “latające ryby”, arowany, będące dzisiaj symbolem zamożności, stanowiły pożywienie biedaków w krajach południowo-wschodniej Azji, gdzie żyją w naturalnych warunkach. Emilia Voit w książce “Latawiec za szkłem” pisze, że ich popularność gwałtownie wzrosła po wysiłkach na rzecz zachowania gatunku w latach 70-tych ubiegłego wieku. Ponieważ arowana pojawiła się na liście gatunków zagrożonych, a jej sprzedaż została zakazana, zaczęto ją uważać za unikat. To, oraz wspaniały prehistoryczny wygląd przyciągnął bogaczy uganiających się za nowymi symbolami swojego statusu.

Bogaci Singapurczycy wydają mnóstwo pieniędzy na kosmetykę tych „zwierzątek domowych”. Estetyczna chirurgia oczu stała się standardową procedurą dr Judina Nga, jednego z najbardziej znanych w Singapurze chirurgów kosmetycznych arowan azjatyckich. Za pomocą specjalnych kleszczy usuwa on tkankę tuż za okiem i wciska gałkę oczną głębiej do oczodołu.

 

 

- Wiem, że niektórzy uważają to za barbarzyństwo, ale tak naprawdę robimy rybom przysługę. Teraz wyglądają ładniej i właściciel będzie je bardziej kochał, przekonuje dr Ng.

Do wzrostu popularności ryb przyczynił się także fakt, że gdy żerują wyskakują z akwarium. Właściciele muszą zatem uważać na swoją inwestycję i potencjalne niebezpieczeństwo.

- Chińczycy wierzą, że rybki akwariowe przynoszą szczęście i bogactwo, a arowany azjatyckie szczególnie, mówi Keni Jap, dyrektor jednej z najlepszych stacji hodowlanych tych ryb w Azji.

Autor: 
M.A./Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

economist.com

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama