Odkryto dwa nowe gatunki zwierząt w zagrożonej dolinie Vjosa

Plany energetyczne w Albanii. Odkryto dwa nowe gatunki w zagrożonej dolinie Vjosa

W dolinie Albanii biologowie odkryli dwa nieznane dotąd gatunki zwierząt. Na rzece Vjosa ma powstać hydroelektrownia. Unikalne środowisko naturalne jest zagrożone.

Ta wyprawa naukowa przypomniała trochę odkrycie Aleksandra von Humboldta. Wiosną, 25 naukowców z czterech krajów pojechało do Doliny Vjosa w Albanii, aby zarejestrować jak najwięcej nowych gatunków zwierząt i roślin. Rejestr w pobliżu planowanej elektrowni wodnej w Poçem trwał tydzień - redakcja SPIEGEL towarzyszyła naukowcom w tej wyprawie.

Naukowcy przedstawili wyniki podróży studyjnej: odnotowano 300 gatunków zwierząt, między innymi gatunek widelnic oraz gatunek ryb, z których oba były dotychczas nieznane. Powyższy gatunek widelnic uzyskał naukową nazwę Isoperla vjosae.

Po raz pierwszy w Albanii odnotowano 40 nowych gatunków

Zdaniem naukowców jest wiele gatunków ryb, które są nadal bez nazwy. Aby mieć pewność, że jest to nowy gatunek, musieliby przeprowadzić badania porównawcze. W przypadku tej wyprawy w Albanii po raz pierwszy odkryto aż 40 nowych gatunków w jednym czasie.

Dolina Vjosa w pobliżu Poçem, znajduje się około 50 kilometrów od ujścia rzeki do Adriatyku, to miejsce jest jak raj. Nie ma drog i mostów, niezakłócona idylla. Vjosa do tej pory była całkowicie nieskażona, także dopływy są wolne, z wyjątkiem dwóch elektrowni wodnych."

To odkrycie jest unikatowe w Europie", mówi Fritz Schiemer z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Zorganizował inwentaryzację flory i fauny wraz z naukowcami z Tirany i ekologicznymi organizacjami: Ecoalbania i Riverwatch.

Odkrycie kontra elektrownie wodne

Planowana elektrownia wodna zniszczyłaby typowe siedliska wielu gatunków zwierząt i roślin. Rolnicy z sąsiedniej wsi Kutë utraciliby swoje dochody, ponieważ ich pastwiska i pola zostałyby zalane.

Istnieje spór o prawną ocenę oddziaływania elektrowni wodnej na środowisko, którą turecka firma planuje wybudować. Ekolodzy i lokalni mieszkańcy mogli świętować swój pierwszy sukces w maju, gdy sąd administracyjny w Tiranie ocenił, że niniejsze sprawozdanie nie jest dość "wiarygodne’’. Na razie nie można wybudować elektrowni, ale spór nadal toczy się w sądzie .

- To, co odkryliśmy tydzień temu , jest niewiarygodne - mówi austriacki zoolog Schiemer. Wyniki potwierdziły potrzebę wieloletniego badania różnorodności biologicznej na danym terenie.

Naukowcy mają wątpliwości, czy w perspektywie długoterminowej, warto budować tamę. Wstępne szacunki pokazały, iż materiał transportowany przez rzekę w tej dolinie, przy produkcji energii elektrycznej mógłby w znacznym stopniu zostać zablokowany po około 25 - 30 latach, ponieważ zbiornik retencyjny prawdopodobnie zawierałby osady.

W Albanii planowana jest budowa setek elektrowni wodnych. Większość z nich to małe elektrownie, które nie potrzebują tamy. Energia w Albanii wytwarzana jest praktycznie przez elektrownie wodne - a popyt na nie rośnie. Aby chronić dolinę Vjosa, ekolodzy proponują utworzenie naturalnego parku narodowego.

Autor: 
Tłum. Katarzyna Zawiślak
Źródło: 

Spiegel

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.