To sympatyczne morskie stworzonko jest tak bardzo niebezpieczne, że może zabić

Reklama

Wyobraźcie sobie, że nurkujecie w przepięknych, krystalicznie czystych wodach tropikalnych. Obserwujecie pływające meduzy. Wiecie, ze trzeba się od nich trzymać z daleka, bo mogą poparzyć i nawet nie jesteście świadomi niebezpieczeństwa, jakie drzemie w piasku na dnie oceanu, czekające tylko na odpowiedni moment, by was zaatakować. Jeśli zaniepokoicie albo przestraszycie morskiego stożka, możecie umrzeć szybko, nie poczuwszy nawet bólu ukąszenia.

Stożki żyją w przepięknych muszelkach z brązowo-czarno-białymi wzorkami, jakie często zbieramy na plaży. Ich wyjątkowe piękno kryje jednak śmiertelną tajemnicę. Stożki, jak większość ślimaków, są powolne, ale potrafią być szybkie i bardzo niebezpieczne.

Morskie stożki są drapieżnikami i do znalezienia potencjalnej ofiary wykorzystują wyrafinowany system detekcji. Żywią się rybami, morskim robakami, a gdy brakuje pożywienia nawet innymi ślimakami. Kiedy dostrzegą ofiarę, wyciągają z jamy gębowej ostrą, szpiczastą trąbkę. Podczas nagłego ataku, można nie poczuć jej ukłucia, bo trująca substancja, którą wstrzykuje ma właściwości analgetyczne.

Te niemal bezbolesne ukąszenia czynią stożki bardzo niebezpiecznymi. Nurkując widzicie przepiękną muszelkę i myślicie, że rękawice nurkowe was przed nią zabezpieczą. Niestety, trąbka stożka zbudowana jest tak, by przebić rybią łuskę, dlatego z łatwością przebije także rękawice.

Atak stożka jest bardzo skuteczny. Trąbka nie tylko wstrzykuje w ciało ofiary jad, ale również umożliwia ślimakowi przyciągnięcie jej bliżej. Kiedy na przykład ryba jest zupełnie sparaliżowana, ślimak otwiera swój otwór gębowy i w całości ją połyka, donosi portal allthatsinteresting.com. Na nasze szczęście, dla ślimaka ludzie nie są ani smaczni, ani strawni.

Do kontaktu ze stożkiem dochodzi zazwyczaj podczas przypadkowego nadepnięcia na niego, przestraszenia go podczas nurkowania lub przy wyciąganiu go z wody. Śmierć w wyniku ukąszenia jest bardzo rzadka. Pismo “Nature” z 2004 roku donosiło o zaledwie 30 takich przypadkach. Spośród 500 rodzajów jadowitych ślimaków tylko niektóre są na tyle niebezpieczne, by zabić człowieka. Stożek ma do dyspozycji ponad 100 toksyn, jest stosunkowo niewielki, mierzy do 16 cm.

Należy jednak uważać, bo już parę mikrolitrów jadu stożka wystarczy, by zabić 10 osób. Po ukąszeniu, przez kilkanaście minut a nawet dni, można nie mieć żadnych objawów. Zamiast bólu można odczuwać jedynie pieczenie albo zdrętwienie.

Na jad stożka nie ma antidotum. Można jedynie zahamować jego rozprzestrzenianie się lub próbować wycisnąć go z miejsca ukąszenia.

Od jakiegoś czasu naukowcy intensywnie badają jad stożka morskiego. Chcą wyizolować z niego substancje blokujące ból.

Autor: 
M.A/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

allthatinteresting.com

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama