Naukowcy odkryli największą jak dotąd ’strefę śmierci’ na świecie

Reklama

Jak wynika z badań opublikowanych w Geophysical Research Letters , na ogromnym obszarze Zatoki Omańskiej , która zajmuje obszar około 80.000 km², z powodu braku tlenu prawie nie ma życia.

- Nasze badania wykazały, że sytuacja jest o wiele gorsza, niż przypuszczaliśmy. W morzu już nie ma tlenu, wyjaśnia Baston Quest z brytyjskiego Uniwersytetu Wschodniej Anglii.

- Nie wiedzieliśmy, że wygląda to aż tak dramatycznie, bo piraci i niepokoje społeczne w rejonie Morza Arabskiego przeszkadzały nam w prowadzeniu badań.

Poziom tlenu w morskich "strefach śmierci" jest tak niski, że rośliny i zwierzęta nie są w stanie egzystować. Wprawdzie na niektórych obszarach morskich, na głębokości od 200 do 800 m, istnieją naturalne strefy tego rodzaju, ale równie dobrze mogą je „utworzyć” zmiany klimatyczne i zanieczyszczenia. Poziom tlenu w wodzie spada wskutek ogrzewania się oceanów, ale brud i ścieki również na to wpływają.

Naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Anglii i Uniwersytetu Sułtana Kabusa w Omanie przez osiem miesięcy badali Zatokę przy pomocy podwodnych robotów, wielkości człowieka, mogących schodzić na głębokość nawet 1.000 m.

Autor: 
M.A/Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

focus.de

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama