Facebook obserwuje również tych, którzy z niego nie korzystają

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
ndz., 04/22/2018 - 16:32 -- koscielniakk

Facebook przyznał, że dane dziesiątków milionów jego użytkowników wylądowały w rękach targetowanej internetowej propagandy politycznej tzn. firmy Cambridge Analytica.

Obawy związane z poszanowaniem prywatności są w przypadku Facebooka coraz większe i wywołały szeroko zakrojoną debatę, po której jego założyciel i dyrektor wykonawczy Mark Zuckerberg przyznał, że Facebook obserwuje również tych, którzy z niego nie korzystają.

Facebook przyznał w zeszłym miesiącu, że dane dziesiątków milionów użytkowników tego serwisu społecznościowego znalazły się w Cambridge Analytica, której klientem była również w 2016 roku ekipa przygotowująca kampanię wyborczą amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

Zuckerberg zeznał przed Kongresem amerykańskim, odpowiadając na pytanie Bena Lewana, że ze względów bezpieczeństwa, Facebook zbiera również "informacje o ludziach, którzy nie korzystają z platformy”.

Prawodawcy i rzecznicy prywatności natychmiast zaprotestowali przeciwko takiej praktyce i wielu z nich orzekło, że Facebook musi znaleźć sposób na to, by ci, którzy nie korzystają z niego wiedzieli, że serwis ma ich dane.

 

'Zuckerberg nie powiedział wszystkiego’

"Musimy to uporządkować", stwierdził Lewan.

Dyrektor Facebooka oznajmił natomiast, że " produkty i usługi serwisu są zgodne z prawem".

Krytycy uważają, że Zuckerberg nie powiedział wszystkiego o ilości danych i ich wykorzystaniu.

"Nie jest jasne, co Facebook robi z tymi informacjami", powiedział Chris Calabrese, wiceprezes odpowiedzialny za politykę Centrum Technologii Demokracji.

 

 

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Agencija

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama