Według najnowszych badań uważność może prowadzić do niepokoju

Reklama

pt., 09/04/2020 - 18:18 -- MagdalenaL

Psychoza, myśli samobójcze i stres to skutki uboczne, których doświadczyli ludzie, którzy medytowali. Norwescy eksperci uważają, że nie ma nic złego w medytacji, jako leczeniu.

W bardzo krótkim czasie uważność stała się bardzo popularna. Jest to forma medytacji, której celem jest doświadczenie wewnętrznego spokoju, skupienie się na własnych myślach i uczuciach oraz obecność w teraźniejszości. Możemy znaleźć wiele ofert, gdzie uważność jest traktowana, jako trening, albo jako kurs. Celem takich kursów jest bycie bardziej obecnym w swoim życiu. Jest również szeroko stosowana w leczeniu depresji, lęku i stresu. Wyniki badań mówią, że ta metoda może przynieść szereg korzyści fizycznych i psychicznych. Jednak dopiero niedawno zaczęto mówić o negatywnych konsekwencjach medytacji, które były pomijane przez specjalistów od dziesięcioleci. Międzynarodowa grupa badaczy odkryła niedawno, że ponad 8 procent osób, które próbowały medytacji, zgłosiło skutki uboczne.

  • Ludzie doświadczali wszystkiego, od nasilenia się lęku po ataki paniki. Ponadto wykryliśmy przypadki, w których ludzie wpadali w psychozę lub mieli myśli samobójcze. - mówi Miguel Farias z Coventry University w Wielkiej Brytanii, jeden z naukowców odpowiedzialnych za te badanie.

Z czasem jest gorzej

  • Chcieliśmy dowiedzieć się, jakie skutki uboczne zostały zgłoszone i jak często się pojawiają. - mówi Farias.

Wraz z kilkoma innymi badaczami przeanalizował aż 83 różne przypadki osób, w których medytacja i uważność były używane zarówno jako leczenie i terapia, jak i jako ćwiczenia i dobre samopoczucie. Badane przez nich wyniki zostały opublikowane w latach 1974-2019.

W 55 z tych badań odnotowano jeden lub więcej rodzajów skutków ubocznych medytacji. W sumie 8,3 procent doświadczyło skutków ubocznych związanych z medytacją. Jednak naukowcy uważają, że liczba ta jest w rzeczywistości znacznie wyższa, ponieważ wiele ludzi unika zgłaszania skutków ubocznych po medytacji. 

  • Nasze odkrycia pokazują, że nierzadko zdarzają się skutki uboczne podczas lub po praktyce medytacyjnej i że mogą one się zdarzyć osobom, które wcześniej nie miały problemów ze zdrowiem psychicznym. - mówi Farias.

Naukowcy odkryli również, że uczestnicy z ponad ośmioletnim doświadczeniem medytacyjnym zgłaszali więcej skutków ubocznych w porównaniu z osobami, których przygoda z medytacją trwa niecałe 2 lata.

Wiele efektów ubocznych

Najczęstszymi skutkami ubocznymi były lęk, depresja, stres, urojenia i strach. Badacze wiedzą, że występują one podczas lub po praktyce medytacyjnej, leczeniu lub interwencji. Nie mogą jednak wykluczyć, że mogą istnieć inne przyczyny wystąpienia działań niepożądanych.

  • Wydaje się, że dla niektórych medytacja wiąże się z niefortunnymi skutkami. Ale nie możemy dokładnie przewidzieć, kto będzie nimi dotknięty. - mówi Farias.

Badacz zwraca też uwagę, że potrzeba więcej danych w tej dziedzinie. Jednak odkrycia nie zaskakują Fariasa, ostatnio pojawiło się kilka badań, które wykazały ten sam trend, w tym badanie z 2019 roku.

Nie ma nic złego w leczeniu

Roger Hagen jest specjalistą w zakresie psychologii klinicznej dorosłych i profesorem na Wydziale Psychologii NTNU. Od wielu lat stosuje uważność, jako część swojego programu terapeutycznego. Hagen również nie uważa, że wyniki są zaskakujące.

  • Najlepiej jest posiadać wyniki, które pokazują punkt widzenia obu stron. Musimy stale wykonywać kolejne badania, aby chociaż spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś doświadcza takich niefortunnych zdarzeń.

Jednak Hagen uważa, że nie ma nic złego w samym leczeniu.

  • Myślę, że ważne jest, aby nie winić samego leczenia, czyli medytacji. Trzeba zwrócić uwagę na to, jakie oczekiwania ma pacjent. Wiele osób w końcu doświadcza poprawy po sesji medytacyjnej i nie możemy o tym zapominać.

Per Einar Binder jest profesorem na Wydziale Psychologii Klinicznej Uniwersytetu w Bergen. Prowadził kilka grup terapeutycznych skupiających się na uważności. Od dziesięciu lat zajmuje się badaniami nad uważnością na Uniwersytecie.

  • Nasze badania wykazują, że u większości uczestników widoczne były pozytywne efekty, zarówno w przypadku lęku, jak i depresji. Trafiały się nam oczywiście też przypadki ludzi, u których nie widać było pozytywnych efektów, jednak po naszych badaniach żaden z uczestników nie zgłosił pogorszenia swojego stanu.

Binder uważa, że nowe badania zostały przeprowadzone w dopracowany sposób i uważa, że ważne jest, aby bliżej przyjrzeć się temu tematowi.

  • Wszystkie metody mają swoje ograniczenia, plusy i minusy, tak samo jest z medytacją. Kiedy medytacja przynosi negatywne skutki, to zawiodła metoda, a nie osoba.

Profesor zgadza się z badaczami odpowiedzialnymi za najnowsze raporty, którzy uważają, że trzeba umieć mówić o tym, że medytacja nie jest dla każdego.

  • Medytacja nie jest lekarstwem na wszystko i nie jest dla każdego.

Obowiązek etyczny

Naukowcy zajmujący się tym badaniem uważają, że potrzebujemy większej świadomości, że medytacja może prowadzić zarówno do pozytywnych, jak i negatywnych doświadczeń. Według Fariasa na każdym kto uczy medytacji, spoczywa wielka odpowiedzialność.

  • Nawet ci, którzy sprzedają aplikacje, mają etyczny obowiązek informowania uczestników i pacjentów o występowaniu skutków ubocznych i ich rozpowszechnianiu. - mówi Farias.

Autor: 
Tłumaczenie: Martyna Grygier
Źródło: 
Dział: 

Reklama