Zagubione pokolenie. Czy koronawirus infekuje od razu całe życie?

Reklama

czw., 09/10/2020 - 11:02 -- MagdalenaL

Nauczanie zdalne, odwołane praktyki i trudny start w życie zawodowe. Czy koronawirus infekuje od razu całe życie? Czy da się to wszystko nadgonić? Zastanawiają się nad tym eksperci i dotknięta tym zjawiskiem grupa ludzi.

Ironia losu? To trudny moment w życiu tego pokolenia. Dorastali w czasie boomu gospodarczego, cały świat stał przed nim otworem, aż do niedawna. Wyjazd za granicę po ukończeniu szkoły? Podróż dookoła świata? A potem praca. Wysoki standard życia i rodzina albo wyjazd w ramach programu Erasmus na jeden z elitarnych uniwersytetów Stanford, albo Harvard. A może nawet założenie firmy. Wszystko było możliwe.

Młodzi, zmotywowani i pozostawieni sobie- tak trafnie podsumował to „Spiegel”. Kryzys rzadko dotyka tylko jednego obszaru. Covid-19 nie tylko wywołał światową pandemię i kryzys systemu zdrowia, ale także kryzys społeczny, szkolnictwa, gospodarki i rynku pracy. Najbardziej dotknięci są młodzi ludzie. Bezrobocie wśród młodych gwałtownie wzrosło przy powiększającym się jednocześnie deficycie miejsc, w których można by było odbyć praktyki zawodowe. Środki, które mają zahamować rozwój wirusa, wywołały światową recesję i wielki wzrost bezrobocia. Młodzież jest w grupie największego ryzyka, jeśli chodzi o utratę pracy lub niemożność jej znalezienia w ogóle. W czerwcu ubiegłego roku w Austrii w grupie wiekowej 15-25, 25.112 młodych ludzi nie miało zatrudnienia. W tym samym czasie tego roku, w tej samej grupie odnotowano wzrost o 80,5% (45.317). Jednocześnie w lipcu tego roku, w porównaniu do roku 2019, 3000 więcej ludzi szukało miejsca praktyk zawodowych. Eksperci obawiają się, że zakłady pracy zaproponują tylko połowę takich miejsc. Najbardziej odczuwalne będzie to w branżach, które przez wirusa ucierpiały najwięcej. Teraz należy podjąć kroki, aby zapobiec temu zjawisku i pokazać młodym ludziom perspektywy, nawoływał niedawno przewodniczący Austriackiej Federacji Związków Zawodowych (ŐGB) Herbert Katzian- Ta sytuacja jest fatalna dla młodych, skradziono im kawałek przyszłości.

Czy młodzi nie znajdą teraz pracy w ogóle?

Koronawirus zamknął też wiele miejsc praktyk letnich. Tobias Karigl jest przedstawicielem samorządu szkolnego, szkoły turystycznej Tourismusschule Wassermanngasse we Wiedniu. O minionym lecie mówi tak: Do niemożności odbycia praktyk dochodzi fakt, że tym sposobem nie dostajemy za nie wynagrodzenia, a to jest dla wielu zawodowych szkół wyższych jedyne źródło dochodu. Do dzisiaj nikt nie wie, co dalej z tymi, którzy nie mogli odbyć tego lata żadnych praktyk. Obecny brak perspektyw i niepewność co dalej z naszym wykształceniem jest stale obecna wśród nas. Mamy nadzieję, że jesienią nie pozostawią nas samych sobie - dodaje.

Jennifer Uzodike, przewodnicząca samorządów szkolnych w Austrii, zdawała maturę w dobie koronawirusa. Kilka dni temu 19-latka złożyła papiery na prawo, przyszłość widzi pozytywnie. Czy zdawanie matury w 2020 roku było dla niej niekorzystne? Nie, wręcz przeciwnie. Mój rocznik pokazał, że można dobrze poradzić sobie z nową sytuacją, a także z niepewnością. Długo nie wiedzieliśmy przecież, czy w ogóle będziemy mogli podejść do matury. Daliśmy z siebie wszystko, pokazaliśmy też, że jesteśmy bardzo elastyczni i samodzielni.

Lukas Sustala, ekonomista i publicysta, już w swojej, wydanej z początkiem stycznia, czyli przed pandemią, książce „Zu spät zur Party” ( Spoźnieni na imprezę), pisze, że całej generacji tzw. Mileniansów grozi zagubienie się w rzeczywistości. Tzw. Generacja Babyboomer, czyli urodzeni w latach 1946-1964, zostawili swoim potomkom wiele problemów. Według Susali już od ok roku 2008 obserwujemy, że zwłaszcza młodzi ludzie, zabrnęli w ślepą uliczkę.

Roczniki, które stawiały pierwsze kroki na rynku pracy, już po kryzysie gospodarczym, w odróżnieniu od wcześniejszych pokoleń, skonfrontowani zostali z tylko niezauważalnie lub w ogóle nierosnącymi dochodami. Jednocześnie jednak koszty życia, czynsze i ceny nieruchomości wzrastają. Muszą także dotrzymać zobowiązań, które w minionych dekadach złożyło państwo socjalne. Co jednak w dobie niżu demograficznego staje się coraz trudniejsze do wykonania, coraz mniej podatników musi utrzymać coraz więcej emerytów.

Jedno, dwa pokolenia temu, to wykształcenie było kluczem do awansu społecznego i pewnego, stałego zatrudnienia. To jednak zmieniło się dość drastycznie. Tytuł magistra znaczy dzisiaj w branżach takich jak bankowość, czy administracja tyle, co kiedyś matura. Socjolodzy piszą o tym, że wykształcenie w dalszym ciągu jest niezbędne, aby osiągnąć awans społeczny, ale ponieważ wymagania również wzrosły, coraz więcej ludzi musi się coraz bardziej kształcić. A nawet to nie jest czasami wystarczające, aby osiągnąć swoje cele zawodowe.

Presja jest duża – koronawirus jeszcze ją zwiększa

Wirus z pewnością nie jest ostatnim wyzwaniem, które niespodziewanie wyrośnie przed nami w przyszłości. Stąd powinniśmy zadbać o kompetencje socjalne i stabilność emocjonalną naszych dzieci. A kwestie te nie są zbyt rozbudowane w programach nauczania – uważa ekspert szkolnictwa Andreas Salcher. Na szczęście ludzie posiadają odporność psychiczną, która pozwala przezwyciężyć kryzysy, a nawet rozwinąć dzięki nim szczególne umiejętności. Tutaj widzę prawdziwe wyzwanie dla tego pokolenia.

Czy rozwiązaniem jest skrócenie czasu pracy? Lukas Sustala jest sceptyczny. Samo wyobrażenie, rozdzielenia pracy na więcej osób, jest lekko naiwne. Musimy się bardziej skoncentrować na tym, aby stworzyć warunki dla zwiększenia liczby posad i utworzeniu nowych miejsc pracy. Młodzi ludzie potrzebują dynamicznego rynku pracy i zawodów z przyszłością. I tak, te zajęcia wiązać się będą z nowymi godzinami lub formami pracy. Pracodawcy, szczególnie w tych branżach, w których brak jest fachowców, będą musieli się dobrze zastanowić, w jaki sposób zorganizować pracę, by przyciągnąć tym młode talenty.

Młodzi będą musieli iść na ustępstwa- częściowo także, jeśli chodzi o oczekiwania finansowe, tego pewna jest Martina Gruber z International Management Consulting. Aby osiągnąć pierwotne cele zawodowe, posady będą musiały być częściej zmieniane. Kreatywność w dalszym kształceniu, aż po odwagę, by przejściowo robić coś całkowicie innego, zgodnego z posiadanymi talentami, może okazać się w przyszłym, nowym, zmiennym, elastycznym i cyfrowym rynku pracy, dobrze zagospodarowaną luką w życiorysie.

Autor: 
Susanne Zita , tłumaczyła Marta Rzany
Dział: 

Reklama