„Google Lookout”: Aplikacja pomaga niewidomym w czytaniu etykiet produktów żywnościowych

Reklama

pon., 08/17/2020 - 09:49 -- AleksandraJ

Sztuczna inteligencja Google jest teraz w stanie identyfikować produkty w supermarketach. Jest to krok naprzód w kierunku pomocy ludziom niedowidzącym.

Opcja stanowi część aplikacji „Google Lookout”, której celem jest pomoc ludziom niewidzącym i niedowidzącym w rozpoznawaniu rzeczy, jakie się wokół nich znajdują. Nowa aktualizacja sprawia, że program mówi na głos, jaki jego zdaniem (bazując na wyglądzie przedmiotu) produkt żywnościowy trzyma dana osoba.

Jedna z brytyjskich organizacji charytatywnych pomagających ludziom niewidomym przychylnie powitała ten pomysł, mówiąc, że może on przyczynić się do zwiększenia niezależności tych osób.  

Google zapewnia, że funkcja „będzie w stanie odróżnić puszkę z kukurydzą od puszki z groszkiem”.

Atrakcyjne wizualnie, niełatwe do czytania

Wiele aplikacji, takich jak urządzenia do pomiaru kalorii, już wcześniej używały kodów kreskowych do identyfikacji tego, co jemy. Google ogłasza, że „Lookout” korzysta także z funkcji czytania obrazu do rozpoznawania produktu po jego opakowaniu.

Aplikacja, stworzona dla telefonów z Androidem, ma około dwóch milionów „popularnych produktów” w swojej bazie danych zapisywanej na telefonie. Katalogi, które pobieramy na nasze smartfony, różnią się w zależności od kraju, w jakim znajduje się użytkownik – podaje blog Google AI.

Reporter BBC przeprowadził test w swojej kuchni. Aplikacja nie miała żadnych trudności w rozpoznawaniu popularnych marek amerykańskich ostrych sosów lub podobnych produktów z Tajlandii. „Lookout” potrafił również poprawnie odczytać przyprawy, słoiki i puszki z brytyjskiego supermarketu, jak również importowaną, australijską pastę do chleba Vegemite.

Program poradził sobie nieco gorzej ze świeżymi produktami lub pojemnikami o nieregularnych kształtach, takich jak cebule, ziemniaki, tubki pasty pomidorowej i paczki mąki. W momencie napotkania trudności głos aplikacji poprosił użytkownika do obrócenia opakowania pod innym kątem. Pomimo tego kilka produktów okazało się dla aplikacji zbyt trudne.

Brytyjski Królewski Narodowy Instytut dla Niewidomych (ang. The UK's Royal National Institute of Blind People RNIB) ostrożnie przyjął wiadomość o nowej funkcji. – „Etykiety żywnościowe mogą być wyzwaniem dla każdego, kto boryka się z problemem niedowidzenia, ponieważ są one produkowane z myślą o byciu atrakcyjnymi wizualnie, a nie łatwymi do czytania” – mówi Robin Spinks. – „Najchętniej zobaczylibyśmy ułatwienia wprowadzone już na poziomie projektowania etykiet, tak aby były ona łatwiejsze do nawigowania dla częściowo niewidomych osób”.

Mimo wszystko razem z innymi, podobnymi aplikacjami jak „Be My Eyes” i „NaviLens”, które również są dostępne na IPhony, produkt Google „może zwiększyć niezależność ludzi, którzy utracili wzrok poprzez szybką i łatwą identyfikację produktów”.

„Lookout używa podobnej technologii, co „Google Lens” – aplikacja, która potrafi identyfikować obiekty znajdujące się przed obiektywem telefonu i pokazywać użytkownikowi więcej informacji na ich temat. Obecnie posiada też wbudowany tryb umiejący czytać wskazany tekst i „tryb odkrywania”, który identyfikuje przedmioty i tekst.

Wypuszczając „Lookout” na rynek w zeszłym roku, Google polecał umieszczanie telefonu w kieszonce koszuli lub smyczy wokół szyi, dzięki temu kamera może rozpoznawać przedmioty bezpośrednio przed sobą.

Kolejne nowe funkcje dodane w aktualizacji to skanowanie dokumentów, które wykonuje zdjęcie listu lub innego dokumentu, a następnie wysyła je do czytnika obrazu, gdzie odczytuje je na głos. Google zapewnia również, że dokonał usprawnień aplikacji na podstawie opinii zebranych od borykających się z problemem niedowidzenia użytkowników aplikacji.

Autor: 
tłum. Eryk Salamon

Reklama