Sieci społecznościowe: 5 najczęstszych zagrożeń i jak ich uniknąć?

Reklama

pt., 07/23/2021 - 22:30 -- MagdalenaL

Naiwne korzystanie z sieci społecznościowych może mieć konsekwencje emocjonalne, finansowe, a także prawne, a w niektórych przypadkach może prowadzić do ujawnienia lub rozpowszechnienia twoich danych osobowych. Dzieci i nastolatki są już często zagrożone przez media społecznościowe, ale dorośli, rządy, banki, a nawet duże firmy internetowe również nie są na nie odporni.

Sieci społecznościowe są bardziej popularne niż kiedykolwiek. Spośród szacowanych 3,43 miliarda użytkowników Internetu na świecie 2,28 miliarda ludzi (czyli około jedna trzecia światowej populacji) regularnie odwiedza sieci społecznościowe (jest to zatem trend rosnący). Platforma z największą liczbą kliknięć miesięcznie – Facebook jest liderem grupy i świętuje podwójne zwycięstwo wśród użytkowników urządzeń mobilnych wraz ze swoją spółką zależną WhatsApp.

Sieci społecznościowe są pełne hakerów, cyberprzestępców i sprzedawców danych. Facebook zawiera jednak również inne zagrożenia, których należy się wystrzegać.

Sieci społecznościowe i związane z nimi zagrożenia: polubienia uzależniają

Młodzi ludzie są szczególnie narażeni na uzależnienie od Internetu: w fazie życia, w której kontakty społeczne z rówieśnikami odgrywają ważną rolę dla poczucia własnej wartości i identyfikacji, polubienia i prośby o zaakceptowanie znajomości na profilu prowadzą do spędzania coraz większej ilości czasu przed ekranem.

Podobnie jak w przypadku uzależnienia od hazardu, ciało uwalnia endorfiny, a podekscytowanie można odczuć tylko przez ułamek sekundy, gdy alarm powiadomienia rozbłyśnie i zapowiada możliwe wiadomości od „przyjaciół” lub obiecuje pozytywną ocenę dodawanej treści. Jednak gdy tylko smartfon znika na chwilę z oczu, wiele osób zaczyna czuć się nieswojo i obawiać się, że przegapią ważne rzeczy.

 

Prywatność i wiadomości: zastraszanie w erze cyfrowej

Podczas gdy niektórzy ludzie znajdują swoją codzienną dawkę szczęścia w Internecie, inni powinni zawsze przygotować się na najgorsze, gdy tylko zalogują się do mediów społecznościowych – są ofiarami cyberprzemocy lub nękania. Uczniowie wykluczeni w klasie są często ofiarami wielokrotnych nadużyć w Internecie. Może to nawet obejmować groźby przemocy, oszczerstwa lub zamieszczanie osobistych zdjęć. Ofiary nękania często otrzymują groźby. Przesyłając publicznie dostępne zdjęcia i udostępniając nadchodzące wydarzenia, wielu użytkowników znacznie ułatwia potencjalnym obserwującym ewentualne oszustwo.

Rodzice powinni zatem porozmawiać ze swoimi dziećmi o niebezpieczeństwach związanych z mediami społecznościowymi, zanim pozwolą im założyć konto na takich portalach. Szczególnie ważne jest rozważenie znaczenia ustawień prywatności. Im mniej publicznie dostępnych danych osobowych, tym lepiej. Analiza różnych źródeł przeprowadzona przez TrendMicro wykazała, że ​​oszuści wykorzystują w szczególności informacje o szkole (61% wszystkich użytkowników), mieście rodzinnym (48%) lub planach urlopowych (26%) do nękania lub grożenia ludziom.

 

Facebook i niebezpieczeństwa związane z udostępnianiem danych: niewłaściwe wykorzystanie i rozpowszechnianie danych osobowych

Podróżowanie po Internecie pozostawia ślady. Każdy, kto każdego dnia upublicznia swoją oś czasu na Facebooku i karmi giganta z Doliny Krzemowej informacjami o swoim wieku, ulubionej muzyce, pasji do gier lub ulubionych marek modowych, pozostawia cyfrowy ślad wielkości Godzilli. Jest to jasno określone w ogólnych warunkach sprzedaży: Facebook nie tylko posiada prawa do wszystkich zdjęć, które przesyłasz na swoją platformę, ale może również odsprzedać dane profilu publicznego swoim partnerom, czyli praktycznie zapis cyfrowy. Jednak wielu użytkowników nie postrzega tego jako problemu: w końcu jedna czwarta ankietowanych użytkowników była zadowolona, ​​widząc reklamę osobistą w wyniku analizy danych. Poszukiwanie dóbr konsumpcyjnych jest w ten sposób przynajmniej ułatwione.

Jednak każdy powinien mieć świadomość, że przechowywanie i sprzedaż własnych danych zawsze wiąże się lub zwiększa ryzyko, że wpadną one w ręce przestępców. Ponadto użytkownicy końcowi rzadko mają pełny obraz tego, jak daleko przeszły ich dane w sieci. Nawet jeśli pobierzesz aplikację, często masz prawo do oceny danych kontaktowych i szczegółów połączenia internetowego. To właśnie te dane osobowe sprawiają, że użytkownicy mediów społecznościowych są interesującymi dla firm. Sprzedając te dane, czasami można zarobić lub przynajmniej dostosować reklamę do użytkownika.

Jednak spersonalizowana reklama to równie nieszkodliwe wykorzystanie danych osobowych. Kiedy tak zwani „inżynierowie społeczni” dostają się do twoich danych, zagrożenie jest zwykle znacznie większe. Reprezentują nowoczesną formę oszustów: inżynierowie społeczni oszukują swoje ofiary, aby zdobyć ich dane lub pieniądze. Posługują się różnymi metodami: z reguły przyjmują fałszywą tożsamość, aby zdobyć zaufanie potencjalnej ofiary. Albo udają autorytety (na przykład podszywając się pod doradcę bankowego), albo podszywają się pod przyjaciela lub krewnego. Robią to, na przykład, włamując się na konta i pisząc do swoich kontaktów.

Przynęta to szczególny wariant socjotechniki: dostawcy rzekomo bezpłatnych plików do pobrania zbierają dane logowania z Twojego konta e-mail, a tym samym uzyskują do niego dostęp. Quid Pro Quo to metoda, za pomocą której oszuści udają, że świadczą określone usługi lub informacje, gdy użytkownik postępuje zgodnie z jego instrukcjami lub wcześniej ujawnia informacje techniczne.

Przykład: Jeśli oszust podszywa się pod firmę informatyczną, która oferuje szybką naprawę typowych błędów, może poprosić ofiarę o wyłączenie zapory i zainstalowanie aktualizacji. Ta aktualizacja faktycznie okaże się wirusem lub oprogramowaniem szpiegującym.

Ataki phishingowe opierają się na strachu i zaufaniu do władz. Na przykład wiele wiadomości phishingowych opiera się na tekście i konstrukcji wiadomości e-mail od renomowanych banków lub usługodawców. Następnie odsyłają do stron internetowych, które również wyglądają jak strony szanowanych instytucji. Jeśli wpiszesz tam swoje dane bankowe, zostaną one przekazane bezpośrednio cyberprzestępcy. Inną możliwością jest kradzież tożsamości, w której sprawcy prowadzą interesy lub popełniają przestępstwa pod Twoim nazwiskiem.

 

Uszkodzenie reputacji: treści publiczne są widoczne dla wszystkich, nawet dla pracodawcy

Szukasz nowej pracy lub właśnie poznałeś miłość swojego życia? Media społecznościowe dają wiele możliwości wywarcia wrażenia na nowych kontaktach, zarówno pozytywnego, jak i negatywnego. Ponad 75% menedżerów HR korzysta z Facebooka i innych aplikacji, aby uzyskać pierwsze wrażenie kandydatów. Osoby, które publicznie prezentują się za pomocą zdjęć lub wiadomości, które nawiązują do nielegalnych narkotyków lub intensywnego picia, lub je przedstawiają, zmniejszają swoje szanse. Podobnie wiadomości szerzące nienawiść, które są powiązane z Twoim imieniem, wywierają na Tobie złe wrażenie. Jednak nie wszystkie błędy w mediach społecznościowych są zawsze Twoją winą. Osobom posuwającym się do szantażu lub osobistym wrogom łatwo jest publikować w sieci wiadomości niszczące reputację. Niebezpieczeństwa związane z mediami społecznościowymi sięgają od zniesławienia po tak zwane porno zemsty. Chociaż platformy ustalają zasady postępowania i generalnie zatrudniają moderatorów, którzy usuwają te treści, nie zawsze reagują szybko. Treść obrazów lub gorących wiadomości może więc początkowo rozprzestrzeniać się w niekontrolowany sposób. W takich przypadkach ofiarom można pomóc jedynie poprzez możliwie najdokładniejsze udokumentowanie tego, kto miał dostęp do odpowiednich danych i skontaktowanie się z policją.

 

Sieci społecznościowe jako narzędzie public relations: zła organizacja zagraża wizerunkowi

Wiele firm korzysta z mediów społecznościowych, aby poszerzyć swój zasięg i komunikować się z klientami. Jednak duże instytucje lub firmy często mają dużą liczbę kont, którymi trzeba zarządzać. Jeśli nie ma menedżera mediów społecznościowych, który dba o dokładność i aktualność treści, szybko robi to złe wrażenie na czytelnikach. Jednym z niebezpieczeństw mediów społecznościowych, którego wiele firm nie docenia, jest brak organizacji własnych treści. Przestrzeń na komentarze również nie powinna być pozostawiona bez umiaru: dyskusja usiana obelgami działa mrożąco na nowicjuszy wśród czytelników. Nawet jeśli urzędnicy nie reagują na nienawistne maile lub groźby przemocy, odbija się to na wizerunku. Skandale są nieuniknione, zwłaszcza gdy nadchodzi burza.

Szkolenia i polityka w zakresie mediów społecznościowych, wraz z ograniczonym dostępem tylko dla niektórych pracowników, to fundamenty udanej obecności w sieci. Równie ważna jest ochrona prawna. Jednym z największych zagrożeń w mediach społecznościowych jest hakerstwo polegające na manipulowaniu treścią lub rozpowszechnianiu wirusów wśród klientów po przejęciu konta.

Wśród cyberprzestępców rośnie również phishing i przekierowywanie do złośliwych stron internetowych. W zależności od rodzaju ataku, oprócz utraty reputacji, mogą wystąpić dodatkowe straty finansowe.

Podsumowując: jakie środki podjąć?

Sieci społecznościowe niosą ze sobą niebezpieczeństwa, które mogą mieć daleko idące konsekwencje. Jednak pewien sceptycyzm pozwala uniknąć większości pułapek. Ponadto często przydatne są już następujące środki:

  • Ustaw swoją prywatność tak, aby tylko Twoi znajomi mieli do niej dostęp, jeśli to możliwe.
  • Unikaj publikowania danych osobowych, planów urlopowych i informacji osobistych.
  • Nie akceptuj próśb ani wiadomości z nieznanych kont.
  • Unikaj klikania skróconego adresu URL.
  • Zgłoś podejrzane lub zagrażające konta.
  • Ściśle oddziel konta prywatne i zawodowe.
  • Bierz udział w szkolenia z social media dla pracowników, szczególnie z obszaru bezpieczeństwa danych.
Autor: 
tłum. Weronika Leśny

Reklama