W jaki sposób oprogramowanie stało się bronią?

Reklama

wt., 09/08/2020 - 19:10 -- MagdalenaL

Fani filmów o najsłynniejszym tajnym agencie Jamesie Bondzie wiedzą, że 007 zawsze ma sporą liczbę różnych urządzeń i gadżetów, dzięki którym może samodzielnie otworzyć dowolne drzwi, uzyskać dostęp do danych i zdobyć „wzgórze” wroga.

W realu nowi agenci 007 są anonimowi, pracują dla agencji rządowych, a nawet (oficjalnie) prywatnych firm, a ich główną bronią jest Internet i różne oprogramowania.

Na początku lat 70. ubiegłego wieku, wraz z przyspieszonym rozwojem komputerów i ich zwiększonym wykorzystaniem w instytucjach państwowych i wojskowych, niemal natychmiast pojawiła się potrzeba zatrudnienia ekspertów cywilnych i wojskowych, którzy potrafiliby zdobyć dane z komputera wroga.

W jaki sposób się dowiedzieć

Definicja hakera jest dość jasna - to ekspert od komputerów i sieci komputerowych, który wykorzystuje swoją wiedzę do rozwiązania problemu lub pokonania zabezpieczeń w systemie, a wszystko to w celu uzyskania dostępu do danych. Dlatego dziś termin haker jest używany w przypadku wykwalifikowanych programistów, ekspertów ds. bezpieczeństwa komputerowego, ale także różnych ekspertów państwowych, wojskowych i wywiadowczych, którzy wykonują większość swoich czynności za pośrednictwem komputerów, systemów komputerowych i Internetu.

Obecnie istnieją całe jednostki hakerów, dowództwa, a nawet całe służby - na przykład US NSA (Agencja Bezpieczeństwa Narodowego), które przede wszystkim prowadzą działalność w świecie cybernetycznym.

Ponadto, od samego początku istnienia komputerów, firmy produkujące sprzęt i oprogramowania częściowo (a niektóre głównie) pracowały dla określonych państw, produkując określone komputery i programy. Ponieważ kontrakty z państwem zawsze były niezwykle lukratywne, duże firmy programistyczne zawsze kładły nacisk na rozwój takiego oprogramowania.

Jedną z takich firm jest Palantir Technologies. Nazwa pochodzi ze słynnej powieści i filmu „Władca Pierścieni” i oznacza kamienie, które dają możliwość zobaczenia wszystkiego z daleka.

Jeszcze ciekawsze są główne produkty firmy Palantir - oprogramowanie o nazwie Gotham, Metropolis i Foundry - widać, że pracownicy tej firmy są wielkimi fanami komiksów. Gotham to oprogramowanie szeroko stosowane w sieci wywiadowczej USA, a także w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych, które służy do łączenia różnych danych uzyskanych przez agencje wywiadowcze i wojsko, aby były zrozumiałe dla osób, które mają uprawnienia do dostępu i analizy. Palantir Metropolis and Foundry są wykorzystywane  w wielu instytucjach finansowych i bankach, a także w firmach.

Nadzór smartfonów

Dušan Savić, ekspert IT, mówi, że takie firmy i narzędzia programowe nie są rzadkością na Zachodzie.

„Kilka lat temu pracownicy Google zagrozili strajkiem, jeśli projekt o nazwie Maven nie zostanie wstrzymany. Maven był tajemnicą nawet dla osób zajmujących wysokie stanowiska w gigancie IT, a chodziło o rozwój sztucznej inteligencji dla amerykańskich wojskowych dronów, które w ten sposób miałyby całkowicie uniezależnić się od dowództw naziemnych. „Kiedy projekt stał się znany, Departament Obrony Stanów Zjednoczonych rozwiązał kontrakt”, wyjaśnia Savić.

„Również w zeszłym roku kilka firm, takich jak Microsoft i Amazon, walczyło o projekt wartości nawet 10 mld dolarów o nazwie JEDI, który połączyłby wszystkie dane amerykańskich agencji, wojska i rządu w jednym miejscu. Nie ma potrzeby wyjaśniać wagi takiego projektu i wartości tych danych, bo są praktycznie niewymierne”, dodaje.

O tym, że takie kontrakty i oprogramowanie nie należą tylko do amerykańskich gigantów IT, świadczy historia z Izraela.

NSO Group to kontrowersyjna izraelska firma z siedzibą w Herzliya. Najbardziej znana jest z  oprogramowania o nazwie Pegasus, które (rzekomo) może umożliwić inwigilację każdego smartfona na świecie.

SO twierdzi, że sprzedaje swoje oprogramowanie tylko rządom i agencjom rządowym i do tej pory zapobiegło setkom ataków terrorystycznych na całym świecie. Jednak wielu ekspertów IT i obrońców praw człowieka uważa, że ​​oprogramowanie Pegasus było wykorzystywane przez Arabię ​​Saudyjską do śledzenia dziennikarza i dysydenta Jamala Khashoggiego, który został zabity w konsulacie w Stambule.

Nemanja Tasić, ekspert ds. Internetu, uważa, że ​​nieuniknione jest codzienne monitorowanie milionów smartfonów na całym świecie.

"Zabawne misie" 

"Praktycznie każdy ma dziś jakiś smartfon lub komputer. Przy miliardach ludzi korzystających każdego dnia ze smartfonów, sieci społecznościowych i Internetu, bardzo prawdopodobne jest, że agencje rządowe, a także różne armie na całym świecie będą wykorzystywać tę „autostradę informacji” do szpiegostwa, kradzieży danych i coraz częstszego śledzenia ruchów ludzi. Nie jest tajemnicą, że prawie wszystkie duże firmy - Google, Facebook, Instagram, zarabiają setki miliardów dolarów, sprzedając informacje o swoich użytkownikach różnym agencjom marketingowym, a wszystko w celu reklamy i sprzedaży różnych produktów”, mówi Tasić.

Drugie światowe supermocarstwo, Rosja, nie ogląda tej cyberwojny z założonymi rękami.

„Fancy Bear” to nazwa nadana przez ekspertów komputerowych największej rosyjskiej grupie hakerów. Oficjalnie grupa ta nosi kryptonim „APT 28” i jest powiązana z agencją wywiadu wojskowego GRU.

Służby amerykańskie nazywają „Fancy Bear” Unit 26165 i Unit 74455. Jakkolwiek nazywa się ta grupa, istnieje od 2000 roku i specjalizuje się w atakach na komputery i sieci agencji rządowych, instytucji finansowych i mediów w krajach NATO. Do jej najbardziej znanych działań należy cyberatak na niemiecki Bundestag, francuską spółkę telewizyjną TV 5 Monde,                 amerykańską Partię Demokratyczną podczas kampanii prezydenckiej w 2016 r.(jest o to podejrzewana), a także kampanię prezydencką prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Wyobraź sobie utratę swojego smartfona - ile masz w nim danych osobowych i prywatnych, ile ważnych numerów, zdjęć i nagrań.

A teraz wyobraź sobie, o ile ważniejsze są dane pochodzące ze smartfonów i komputerów różnych urzędników, polityków, dziennikarzy, a także jednostek wojskowych i agencji rządowych! Nie bez przyczyny mówi się, że w XXI wieku dane są ważniejsze i cenniejsze niż ropa i złoto.

Autor: 
Tłumaczenie: Emila Liberda
Źródło: 

Ivan Trajković /Al Jazeera

Reklama