Czesi odstawią OZE, rozwiną atom i utrzymają węgiel

Reklama

sob., 05/30/2020 - 15:31 -- zzz

Rząd Czech przedstawił plany budowy nowych elektrowni atomowych oraz zapowiedział przedłużenie żywotności placówek węglowych. Co więcej, pojawią się retroaktywne cięcia we wsparciu taryf gwarantowanych dla istniejących obiektów OZE.

Jak podaje Czeskie Stowarzyszenie Solarne, władze przewidziały wyjątki w cięciach tylko dla elektrowni biogazowych i biomasowych. Przypuszczają jednak, że powodem są dawne koligacje premiera Andreja Babiša z firmami, które inwestowały w takie jednostki. 

Fotowoltaika najbardziej zagrożona

– Kiedy reszta Europy spogląda na źródła odnawialne, jako ścieżkę wyjścia z korona-recesji, Czesi celują w zniszczenie biznesu środowiskowego, pewność inwestorów i sabotują nowe źródła, ryzykując międzynarodową arbitrację – komentuje Stowarzyszenie. – Te plany prowadzą do niewypłacalności tysięcy projektów fotowoltaicznych, co może przynieść druzgocące skutki dla banków i innych sektorów.

Co więcej, władze w Pradze chcą dodatkowo obniżyć wewnętrzną stopę zwrotu IRR dla niektórych projektów OZE.

– Najbardziej ucierpią projekty związane z fotowoltaiką słoneczną, przy możliwej do przyjęcia stopie IRR wynoszącej 6,3%, która w wielu przypadkach jest niższa niż oprocentowanie pożyczek bankowych, nadal są spłacanych za dane projekty.

Portal pv-magazine.com przytacza krytykę Martina Sedlaka, dyrektora Modern Energy Union:

– Próbując uzasadnić swoją decyzję, czeski rząd dodatkowo wykorzystuje starą grę obwiniana UE, aby uzasadnić swoje nadmierne i destrukcyjne plany – mówi Sedlak. – Twierdzą, że stopa IRR w wysokości 6,3% została narzucona przez Brukselę, co nie jest prawdą, ponieważ tę liczbę przytacza sam rząd czeski.

OZE ciężko opodatkowane

Skutki nowych przepisów najprawdopodobniej będą dotkliwe dla projektów fotowoltaicznych z lat 2009-2010, kiedy wdrożono system FiT, dzięki któremu pojawiły się elektrownie odnawialne o mocy 2 GW. W 2014 roku został nałożono na nie  podatek w wysokości 26 proc. Władze czeskie obiecały znieść go w 2017, jednak finalnie dołączyła do niego kolejna danina od energii słonecznej w wysokości 10 procent, która ma obowiązywać do 2034.

Tłumienie OZE przy wyższych celach

Według Międzynarodowej Agencji Energetyki, w minionym roku w Czechach pojawiło się 2,07 GW nowych mocy fotowoltaicznych. Rezultat z 2018 roku był tylko o kilka MW lepszy.

Co ciekawe, czeski rząd podniósł cel udziału OZE w miksie energetycznym – z 20,8 do 22 procent (obecnie wynosi 15,6%). Karel Havlicek, wicepremier i minister przemysłu oraz handlu zapowiedział, że do 2030 roku OZE będzie posiadało 1,9 GW mocy wytwórczych.

Autor: 
ZZZ
Źródło: 

oze

Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.

Reklama