Autopilot Tesli ratuje życie pijanemu kierowcy, który zasnął za kierownicą

Reklama

wt., 08/03/2021 - 23:59 -- MagdalenaL

Funkcja autopilota Tesli była krytykowana przez lata. Jednak niedawno, zaawansowana technologia podobno uratowała życie pijanemu kierowcy.

W weekend 24-letni Norweg był nietrzeźwy podczas prowadzenia pojazdu Tesla i zasnął za kierownicą.

Na szczęście dla mężczyzny, system autopilota w samochodzie uratował go przed śmiertelnym wypadkiem.

Tesla S bezpiecznie utrzymywała się na pasie, mimo nieprzytomności kierowcy i zapobiegła kolizji samochodu z innymi kierowcami.

Gdy samochód wykrył, że kierowca nie reaguje, pojazd zatrzymał się i włączył światła awaryjne. Służby ratownicze później przybyły na miejsce zdarzenia.

Według TeslaRati, 8% corocznych śmiertelnych wypadków samochodowych w Norwegii dotyczy pijanych kierowców. Na szczęście, piątkowa gehenna nie znalazła się w tym odsetku.

Oficjalna strona Wschodniego Okręgu Policyjnego napisała w piątek na Twiterze:

„O 05:40 w tunelu, zatrzymuje się Tesla. Okazuje się, że to mężczyzna w wieku 24 lat, który zasnął za kierownicą. Jest pijany, ale uparcie wmawia, że nie prowadził wtedy samochodu. Chociaż jest nagranie, które pokazuje co innego… zabezpieczono niezbędne ślady”.

„Tunel Nøstvet jest zamknięty, czekamy na ratunek. Otwieramy sprawę, prawo jazdy jest tymczasowo skonfiskowane” - pisała policja.

Założyciel Tesli, Elon Musk, spotkał się z nieprzyjemną reakcją w kwietniu, ponieważ samochód Tesli brał udział w śmiertelnym wypadku w Teksasie.

Jak donosi BBC News, Tesla, Model S, z 2019 roku, jechał z dużą prędkością i nie udało mu się pokonać zakrętu na krętej drodze. Jednak później ujawniono, że autopilot samochodu nie był włączony. W wyniku tego wypadku, zginęły dwie osoby po pięćdziesiątce. Podobno nikt nie był wtedy na miejscu kierowcy.

W odpowiedzi na tweet The Wall Street Journal, który podzielił się tą historią, jedna osoba zwróciła uwagę, że „to nie ma sensu”. Samochód nie mógł działać, jeśli nie było nikogo na miejscu kierowcy. Komentator stwierdził: „W przypadku autopilota, istnieją różne środki bezpieczeństwa. Fotel musi być obciążony, aby upewnić się, że jest na nim kierowca, ręce muszą znajdować się na kierownicy co 10 sekund, w przeciwnym razie autopilot się wyłączy. W dodatku, autopilot nie przekracza dozwolonej prędkości, dlatego myśl, że nikogo nie było za kierownicą jest niemożliwa”.

Sam Elon Musk odpowiedział później na jego tweet, mówiąc: „Twoje badania są lepsze niż profesjonalistów @WSJ! Dotychczas, odzyskane dzienniki danych pokazały, że Autopilot nie był włączony, ponieważ ten samochód nawet nie był w niego wyposażony. Ponadto standardowy Autopilot wymagałby włączania linii pasów, czego ta ulica nie miała”.

Autor: 
tłum. Wiktoria Gwizdała

Reklama