Decyzja WHO stawia Zachód przed wyzwaniem uznania chińskich szczepionek

Reklama

pon., 07/05/2021 - 23:39 -- MagdalenaL

Zdjęcie: AP Photo / Ana Brigida, File

 

GENEWA - Światowa Organizacja Zdrowia powiedziała w czwartek, że każda szczepionka COVID-19, którą dopuściła do użytku w nagłych wypadkach powinna być uznawana przez kraje, które otwierają swoje granice dla zaszczepionych podróżnych.

Posunięcie to może stanowić wyzwanie dla krajów zachodnich, zmuszając je do szerszej akceptacji dwóch najwyraźniej mniej skutecznych chińskich szczepionek, które zostały dopuszczone do użytku przez agencję zdrowia ONZ, ale nie przez większość krajów Europy i Ameryki Północnej.

Oprócz szczepionek firm Pfizer-BioNTech, Moderna Inc, AstraZeneca i Johnson & Johnson, WHO dała również zielone światło dwóm chińskim szczepionkom, produkowanym przez Sinovac i Sinopharm.

W celu przywrócenia ruchu turystycznego w Europie Unia Europejska zapowiedziała w maju, że będzie uznawać za zaszczepionych tylko tych, którzy otrzymali szczepionki licencjonowane przez Europejską Agencję Leków - choć to od poszczególnych krajów zależy, czy zechcą wpuścić podróżnych, którzy otrzymali inne szczepionki, w tym rosyjski Sputnik V.

Unijny regulator rynku leków rozważa obecnie wydanie licencji na chińską szczepionkę Sinovac, ale nie podano terminu podjęcia decyzji. Nie uznaje również wersji szczepionki AstraZeneca, które zostały wyprodukowane w Indiach, tym samym skutecznie uniemożliwiając podróżowanie ludziom w krajach rozwijających się, którzy otrzymali dawki w ramach wspieranej przez ONZ inicjatywy znanej jako COVAX.

„Wszelkie środki, które umożliwiają korzystanie ze wznowienia podróży osobom chronionym jedynie przez podzbiór szczepionek zatwierdzonych przez WHO (...) skutecznie stworzyłyby system dwupoziomowy, dalej pogłębiając przepaść między szczepionkami na świecie i zaostrzając nierówności, które już zaobserwowaliśmy w dystrybucji szczepionek na COVID-19", oświadczenie WHO powiedziało w czwartek. „To negatywnie wpłynęłoby na wzrost gospodarek, które już teraz cierpią najbardziej".

WHO powiedziała, że takie posunięcia podważają „zaufanie do ratujących życie szczepionek, które już okazały się bezpieczne i skuteczne". W swoich przeglądach dwóch chińskich szczepionek agencja zdrowia ONZ powiedziała, że obie zostały uznane za znacznie zmniejszające ryzyko hospitalizacji i zgonów.

Dwie chińskie szczepionki są „inaktywowane", wykonane z zabitego koronawirusa, podczas gdy szczepionki wyprodukowane na Zachodzie są wykonane przy użyciu nowszych technologii, które zamiast tego celują w białko „spike", które pokrywa powierzchnię koronawirusa.

Chociaż kraje zachodnie w dużej mierze polegały na szczepionkach produkowanych w USA i Europie takich jak Pfizer-BioNTech i AstraZeneca, wiele krajów rozwijających się używało szczepionek produkowanych w Chinach.

Na początku tego roku szef chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób przyznał, że skuteczność szczepionek produkowanych w Chinach jest niska. Liczne kraje, które wykorzystały miliony dawek dwóch chińskich szczepionek, w tym Seszele i Bahrajn, odnotowały wzrost zachorowań na COVID-19 nawet przy stosunkowo wysokim poziomie immunizacji.

Autor: 
Maria Cheng / tłum. Magdalena Nowicka

Reklama