WHO: Bogate kraje powinny przekazywać szczepionki, a nie stosować jako dawki przypominające

Reklama

śr., 07/14/2021 - 01:41 -- MagdalenaL

Zdjęcie: AP Photo/Rahmat Gul, file

Najwyżsi urzędnicy Światowej Organizacji Zdrowia twierdzą, że nie ma wystarczających dowodów na to, że potrzebne są trzecie dawki szczepionek przeciwko koronawirusowi i zaapelowali w poniedziałek, aby te ograniczone ilości szczepionek zostały przekazane krajom biednym, które nie zdążyły jeszcze uodpornić swoich obywateli, a nie były wykorzystywane przez kraje bogate jako środki przypominające.

Na briefingu prasowym dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział, że groteskowa dysproporcja w liczbie szczepionek na świecie jest spowodowana „chciwością", wzywając producentów leków do nadania priorytetu dostawom szczepionek COVID-19 do biednych krajów zamiast lobbowania bogatych krajów, aby zużyły jeszcze więcej dawek. Jego apel pojawia się w momencie, gdy firmy farmaceutyczne starają się o pozwolenie na stosowanie trzecich dawek jako szczepionek przypominających w niektórych krajach zachodnich, w tym w USA.

„Dokonujemy teraz świadomych wyborów, aby nie chronić tych, którzy tego potrzebują", powiedział Tedros, dodając, że natychmiastowym priorytetem musi być zaszczepienie ludzi, którzy nie otrzymali jeszcze ani jednej dawki.

Wezwał firmy Pfizer i Moderna do „podjęcia wszelkich starań, aby dostarczyć szczepionki COVAX, zespołowi Africa Vaccine Acquisition Task Team oraz krajom o niskim i średnim dochodzie o bardzo małym zasięgu", odnosząc się do wspieranej przez ONZ inicjatywy globalnej dystrybucji szczepionek.

Po 10-tygodniowym spadku liczby zgonów spowodowanych koronawirusem na świecie Tedros powiedział, że liczba pacjentów umierających codziennie na COVID-19 znów zaczyna wzrastać i że wyjątkowo zakaźny wariant delta „napędza katastrofalne fale przypadków".

Zarówno Pfizer jak i Moderna zgodziły się dostarczyć niewielkie ilości swoich szczepionek do COVAX, ale zdecydowana większość ich dawek została zarezerwowana przez bogate kraje. Wysiłki wspierane przez ONZ w ostatnich miesiącach bardzo się załamały, prawie 60 biednych krajów utknęło w martwym punkcie w swoich wysiłkach na rzecz szczepień, a ich największy dostawca szczepionek nie jest w stanie przekazać żadnych dawek do końca roku.

Pfizer spotyka się w poniedziałek z najwyższymi urzędnikami amerykańskimi, aby omówić swój wniosek o federalne zezwolenie na trzecią dawkę przypominającą. W zeszłym tygodniu firma powiedziała, że trzecia dawka mogłaby radykalnie zwiększyć odporność i być może pomóc odeprzeć niepokojące warianty.

Wielka Brytania również rozważa ewentualny plan szczepień uzupełniających na jesieni, które prawdopodobnie byłyby skierowane do osób powyżej 50 roku życia i najbardziej narażonych.

Ale główni eksperci WHO zakwestionowali potrzebę szczepienia przypominającego u osób w pełni uodpornionych.

„W tym momencie ... nie ma żadnych dowodów naukowych, które sugerowałyby, że szczepienia przypominające są zdecydowanie potrzebne", powiedziała dr Soumya Swaminathan, główny naukowiec WHO. Swaminathan powiedziała, że WHO wyda zalecenia dotyczące dawek przypominających, jeśli będą one potrzebne, ale każda taka rada „musi być oparta na nauce i danych, a nie na poszczególnych firmach deklarujących, że szczepionki powinny być teraz podawane jako dawka przypominająca".

Dr Michael Ryan, szef WHO ds. sytuacji kryzysowych, zasugerował, że jeśli bogate kraje zdecydują się na podawanie dawek przypominających, zamiast przekazywać je krajom rozwijającym się, „będziemy patrzeć wstecz w gniewie i myślę, że będziemy patrzeć wstecz ze wstydem".

Powiedział, że niepowodzenie w zwiększeniu zdolności produkcyjnych szczepionek, w połączeniu z odmową bogatych krajów do dzielenia się szczepionkami z biednymi krajami, było niezwykle rozczarowujące.

„To są ludzie, którzy chcą mieć ciastko i je zjeść", powiedział. „Potem robią jeszcze trochę więcej ciasta i to również chcą zjeść".

Niektórzy eksperci nazwali pomysł dawek wspomagających „moralnie odrażającymi," biorąc pod uwagę wybuchowe rozprzestrzenianie się COVID-19 teraz widziane w niektórych krajach afrykańskich.

Tom Hart, p.o. dyrektora generalnego kampanii ONE, grupy rzeczniczej, zauważył, że zaledwie 1% ludzi w biednych krajach otrzymało nawet jedną dawkę szczepionki COVID-19.

„Pomysł, że zdrowa, zaszczepiona osoba może otrzymać zastrzyk przypominający, zanim pielęgniarka lub babcia w RPA otrzyma pojedynczą dawkę, jest oburzający" - powiedział.

Autor: 
Maria Cheng / tłum. Magdalena Nowicka

Reklama