Czy optymistyczne nastawienie może zapobiec chorobom?

Reklama

śr., 03/03/2021 - 18:52 -- MagdalenaL

Badanie przeprowadzone z udziałem pielęgniarek wykazało, że osoby, które były bardziej optymistyczne, miały o jedną trzecią mniejsze prawdopodobieństwo śmierci z jakiejkolwiek przyczyny.

Susan Sontag w swojej słynnej książce Disease and Its Metaphors z 1978 roku napisała, że ​​kiedy eksperci medyczni przypisują chorobom biologicznym przyczynę psychologiczną, „przypisują niefortunnej chorobie ostateczną odpowiedzialność zarówno za zachorowanie, jak i powrót do zdrowia”. Najnowszy argument w toczącej się debacie na temat stopnia, w jakim czynniki psychologiczne mogą wyjaśniać fizjologiczne skutki, pochodzi z badania opublikowanego 8 grudnia, w którym stwierdzono, że optymistyczne kobiety rzadziej umierają z powodu różnych chorób, od raka po niewydolność serca i inne infekcje. 

Badacze z T.H. Chan z Uniwersytetu Harvarda podjeli się badania ankietowego, które rozpoczęło się w 1976 roku, 40 lat temu, na amerykańskich pielęgniarkach, w większości białych, pod nazwą „Badanie zdrowia pielęgniarek”. Naukowcy uzyskali dane dotyczące osobowości kobiet z badań przeprowadzonych w 2004 i 2008 roku i porównali je ze wskaźnikami śmiertelności tych samych kobiet w latach 2006-2012. Razem zebrali informacje od ponad 70 000 osób. Aby ocenić stopień optymizmu, w badaniu poproszono uczestników o wskazanie na pięciostopniowej skali, w jakim stopniu zgadzają się z sześcioma stwierdzeniami typu: „W czasach niepewności zwykle mam nadzieję na najlepsze”. 

„Porównując najbardziej optymistyczne 25 procent [kobiet] z najbardziej negatywnie myślącymi 25 procentami, wykazano zmniejszenie ryzyka śmiertelności o około 30 procent w tej pierwszej grupie” - mówi kierownik badania Eric Kim z Harvard University. Relacje te utrzymywały się, choć słabiej, nawet po tym, jak badacze dostosowali prognozy, aby uwzględnić czynniki socjodemograficzne i zachowania związane ze zdrowiem.  

Kim szybko zwraca uwagę, że niekoniecznie oznacza to, że optymizm prowadzi do zdrowszego stylu życia, po prostu istnieje związek statystyczny. Jednak on i jego koledzy argumentują, że ponieważ cechy osobowości są w pewnym stopniu plastyczne, interwencje oparte na optymizmie mogą być prostym i tanim sposobem na poprawę zdrowia publicznego. 

Takie interwencje mogłyby obejmować „uporządkowane instrukcje w klasie” i „krótkie zadania na papierze, w których ludzie są proszeni o napisanie najlepszej możliwej wersji siebie” - donoszą naukowcy w American Journal of Epidemiology. 

Pomysł, że po kilku godzinach wysiłku możemy uniknąć wielu egzystencjalnych zagrożeń - w tym raka, chorób serca, udaru, chorób układu oddechowego i infekcji - może wydawać się kuszący. Nieodłącznym elementem tej tezy wydaje się być obietnica: jeśli jesteś bardziej optymistyczny, przynajmniej przez jakiś czas zapobiegniesz zapukaniu śmierci do twoich drzwi. Ale nie wszyscy eksperci się z tym zgadzają.Niektórzy eksperci twierdzą, że problem z sugerowaniem, że pozytywne myślenie może zapobiec śmierci, polega na tym, że pacjenci z chorobami przewlekłymi czują się winni lub zawstydzeni - że są w jakiś sposób odpowiedzialni za swoją chorobę. Ponadto, jeśli optymizm wiąże się z lepszym stanem zdrowia, może to mieć więcej wspólnego z faktem, że osoby, które nie są optymistyczne, mogą w rzeczywistości cierpieć na depresję kliniczną, która jest w dużej mierze związana z gorszym stanem zdrowia.Kim twierdzi jednak, że optymizm jest „czymś, co wykracza poza nieobecność depresji”, a wyniki są utrzymywane nawet po statystycznym uwzględnieniu potencjalnie zagadkowej roli zaburzenia.  

Optymizm i brak depresji mogą początkowo wydawać się dwiema stronami tego samego medalu, ale depresja jest zaburzeniem, które wpływa zarówno na fizjologię, jak i psychologię.  

Kim zgadza się, że nadmierne poleganie na retoryce psychologicznej, jeśli chodzi o zrozumienie pochodzenia choroby, jest niebezpieczne. „Zdecydowanie nie chcemy nikogo winić” - mówi, ale „jako społeczeństwo możemy budować środowiska, w których ludzie mają równe szanse, aby być bardziej optymistyczni”. Uważa, że ​​interwencje optymistyczne są „jednym z instrumentów w dużym zestawie narzędzi”, które powinny być dostępne dla ludzi, aby poprawić ich zdrowie i dobre samopoczucie. 

Odkrycia pokrywają się z wcześniejszymi badaniami, które wykazały powiązania między optymizmem a zdrowiem serca. Na przykład przegląd 30 badań z 2015 roku wykazał, że pozytywne perspektywy były związane ze zmniejszoną śmiertelnością i zmniejszonym odsetkiem ponownych hospitalizacji u pacjentów z chorobami układu krążenia. Z drugiej strony badanie z 2013 roku wykazało, że osoby nadmiernie optymistyczne są bardziej narażone na śmierć lub niepełnosprawność, a odrobina pesymizmu może zmotywować ludzi do ostrożniejszego zachowania. Prawda może leżeć gdzieś pośrodku: określenie, która perspektywa jest najbardziej pomocna, może zależeć od indywidualnych okoliczności.

 

Ostatecznie skłonność do optymizmu jest zakorzeniona w naszych osobowościach, które z definicji są stabilne w czasie i w różnych okolicznościach. I chociaż osobowości mogą zmieniać się powoli w czasie, pomysł, że ćwiczenia pisania o sobie może skutkować zmianami w podstawowej organizacji naszych cech psychicznych, jest dyskusyjny, nawet jeśli w rzeczywistości mogą one prowadzić do krótkoterminowych zmian w nastawieniu.Emanuel Maidenberg, profesor psychiatrii klinicznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, zgadza się, porównując przesłankę interwencji optymistycznych z lepiej znanymi narzędziami promowania zdrowia i dobrego samopoczucia, takimi jak ćwiczenia fizyczne i prawidłowe odżywianie.Mówi, że chodzi o zmianę stylu życia, a rzekome korzyści z takich interwencji z pewnością nie byłyby możliwe po zaledwie kilku godzinach w klasie. „Są to narzędzia, które należy traktować jako ciągłą konserwację, aby osiągnąć określony sposób bycia”. Innymi słowy, nie ma skrótów do dłuższego życia. 

Autor: 
Jason G. Goldman, tłum: Aleksandra Szupke 

Reklama