Szczepionka Covid ‘słabnąca odporność’: Jak bardzo powinienem się martwić?

Reklama

wt., 11/16/2021 - 23:10 -- MagdalenaL

Lekarze i brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego ostrzegają, że słabnąca odporność prowadzi do śmierci nawet tych osób, które otrzymały dwie dawki szczepionki Covid. Ile więc zostało nam ochrony?

Przybijmy kilka podstaw. Układ odpornościowy pełni dwie wielkie role – nie dopuszcza do zakażenia, a jeśli się to nie uda, oczyszcza organizm z infekcji.

Wyobraź sobie swój układ odpornościowy jako średniowieczny zamek.

Wokół zamku jest wroga i bezwzględna armia koronawirusów zdesperowanych, aby tam wejść.

Twoją pierwszą obroną jest zewnętrzny mur patrolowany przez legion łuczników. Są to przeciwciała neutralizujące Twojego organizmu. Jeśli zdołają one powstrzymać armię wirusów, nie zostaniesz zakażony.

Ale jeśli mury się rozpadną, a przeciwciała-łucznicy odejdą, wtedy wirus jest w środku. To zaatakowało zamek i teraz masz infekcję.

Jeszcze nie wszystko jest stracone. Żołnierze wciąż są w warownej twierdzy w sercu zamku. To są Twoje komórki pamięci B i komórki pamięci T. Jak rycerze na koniach mogą zebrać wojska, poprowadzić atak immunologiczny i odesłać wrogich najeźdźców.

Szczepionki Covid szkoliły oddziały Twojego organizmu – wliczając w to przeciwciała, jak i komórki pamięci, które reagują na infekcję – do walki z koronawirusem.

Przynajmniej jeden z tych obrońców słabnie i nie jest to niespodzianką. Dzieje się tak po każdej szczepionce lub infekcji.

„Istnieją dobre dowody na to, że przeciwciała słabną z czasem a to spowodowało, że mamy oczywiste defekty’’ – mówi prof. Eleanor Riley, immunolog z Uniwersytetu w Edynburgu.

Dezercja tych przeciwciał z tych stanowisk została pogorszona przez pojawienie się wariantu Delta. Jest on po prostu lepszy w rozprzestrzenianiu się i wnikaniu w nasze ciało – to tak jakby nowa armia pojawiła się za murami, ale przyniosła ze sobą trolla jaskiniowego i broń oblężniczą.

Być może sam zauważyłeś skutki tego – ludzie, których znasz, byli podwójnie zaszczepieni, ale mimo tego wciąż chorowali na Covid. Badania, które nie zostały oficjalnie opublikowane, szacują, że AstraZeneca zmniejszyła objawy Covida o 66% krótko po podaniu drugiej dawki. Pięć miesięcy później liczba ta spadła do 47%. W przypadku Pfizer, liczby te spadły z 90% do 70%.

Jest to oczywiście problem dla rządów próbujących powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. To, czy inwazja wirusowa spowoduje poważne szkody, gdy będzie próbowała wypalić i splądrować sobie drogę przez ciała, zależy teraz od drugiej linii obrony. Jednakże dzięki szczepionkom mniej osób trafia teraz do szpitala.

Prof. Adam Finn, z Uniwersytetu w Bristolu i rządowy doradca ds. szczepionek, mówi: Widzimy znaczą liczbę niezaszczepionych i zaszczepionych ludzi trafiających do szpitala.

„Ochrona, którą masz przed stosunkowo łagodną infekcją słabnie szybciej, ale ochrona przed dostaniem się do szpitala lub zabiciem cię słabnie wolniej”.

Większe ryzyko konieczności opieki szpitalnej lub nawet śmierci koncentruje się u osób starszych. Przytłaczająca większość zgonów u ludzi, którzy byli podwójnie zaszczepieni, wystąpiła wśród osób powyżej 70 roku życia. Ludzie w tej grupie wiekowej są nadal w dużo lepszej sytuacji niż ktoś z kim współdzielą się urodzinami, ale odmówił wzięcia szczepionki. Jak widać, ryzyko w młodszych grupach wiekowych, które zostały podwójnie zaszczepione, jest niewielkie.

Nieustanny napór czasu powoduje starzenie się każdej komórki w naszym ciele – w tym tych, które tworzą układ odpornościowy. Starzenie się utrudnia trening układu odpornościowego za pomocą szczepionek i sprawia, że reaguje on wolniej, gdy nadchodzi infekcja. Może być tak, że teraz przeciwciała osłabły wystarczająco mocno, ta kruchość w układzie odpornościowym została ujawniona.

„Możliwe, że starsi ludzie początkowo mieli ochronę, ale teraz te przeciwciała osłabły, mogą nie mieć drugiej linii obrony”, mówi prof. Eleanor Riley.

„To może być powód dlaczego widzimy ludzi starszych, kruchych umierających pomimo dwóch dawek”.

Wszystko to nakłada się na fakt, że z wiekiem zwykle przychodzi zły stan zdrowia. Od początku pandemii, wiek był jednym z większych czynników wpływających na to, jak prawdopodobne jest, że umrzesz z jej powodu. Najstarsi ludzie byli również pierwszymi, którzy byli zaszczepieni, więc ich odporność miała więcej czasu, by osłabnąć.

Ludzie, którzy zaczynają z osłabionym układem odpornościowym, w tym pacjenci z nowotworami i przeszczepami organów, mają subtelnie inny problem, ponieważ ich ciała nie reagują tak dobrze na szczepionki.

„Ich przeciwciała słabną w podobnym tempie, co u zdrowych ludzi, ale oczywiście ich poziom jest niższy”, mówi dr Helen Parry, z Uniwersytetu w Birmingham.

Warto zauważyć, że istnieją istotne różnicy między szczepionkami Oxford-AstraZeneca a Pfizer-BioNTech, które wykonały większość pracy w zakresie ochrony ludzi w Wielkiej Brytanii.

„Wydaje się, że są one dobre w różnych częściach układu odpornościowego”, mówi dr Parry.

„Szczepionki mRNA (Pfizer) są naprawdę silne w tworzeniu przeciwciał, szczepionka AstraZeneca jest naprawdę dobra w generowaniu odpowiedzi komórek T”.

Wracając do zamku, Pfizer może być lepszy w obsadzaniu zewnętrznych murów łucznikami, aby utrzymać Covid na zewnątrz, podczas gdy AstraZeneca jest dobra do wewnętrznego utrzymania.

Dobrą wiadomością jest to, że nawet przy słabnących, są to nadal wyjątkowo dobre szczepionki. Na początku pandemii, ludzie marzyli o szczepionkach, która mogłaby zmniejszyć liczbę o 50%. Nawet przy tak słabnącej odporności i w najbardziej zagrożonych grupach wiekowych, ta ochrona nadal jest w okolicach 80-90%.

„Nawet najgorsze przypadki, sześć miesięcy później, są lepsze niż to, na co mieliśmy nadzieję, kiedy projektowaliśmy te szczepionki”, mówi prof. Finn. „One są wciąż naprawdę dobre”.

Jeszcze lepszą wiadomością jest to, że istnieją dowody na to, że kampania przypominająca – która dotarła do ponad 11 milionów ludzi w Wielkiej Brytanii – robi różnicę. Dane z Biura Statystyki Krajowej pokazują, że poziom przeciwciał – tych pierwszych obrońców przeciwko infekcji – ponownie wzrósł w najstarszych grupach wiekowych.

„Podanie dawki przypominającej osobom w podeszłym wieku to strzał w dziesiątkę”, mówi prof. Finn.

Teraz każdy uważnie śledzi dane, aby sprawdzić, czy dzięki temu spadnie liczba zachorowań i zgonów.

Autor: 
James Gallagher / tłum. Magdalena Hałasa

Reklama