Badania dowodzą, że w 2100 r. liczba ludności może być o 2 miliardy mniejsza, niż zakładał to ONZ

Reklama

ndz., 07/26/2020 - 13:08 -- MagdalenaL

Badania dowodzą, że w 2100 r. liczba ludności może być o 2 miliardy mniejsza, niż zakładał to ONZ.

 

Zmiany w strukturze populacji spowodowane rosnącym równouprawnieniem i starzejącym się społeczeństwem będą stanowić źródło politycznej debaty. Wzrost populacji na świecie może osiągnąć szczytową wartość szybciej, niż to przewidywano. Badania zakładają, że jeśli kobiety wciąż będą się rozwijać, przed końcem dekady liczba ludzi na świecie może być o 2 miliony mniejsza, niż zakładał to ONZ.

Taki spadek mógłby zlikwidować niektóre z przewidywanych nadwyrężeń zasobów naturalnych, ale również stanowić dla rządów trudny orzech do zgryzienia w zakresie polityki migracyjnej i ekonomii. Światowa populacja osiągnie rekordową liczbę 9.7 miliardów ludzi w roku 2064. Wartość ta spadnie jednakże do 8.8 miliardów przed końcem dekady - wynika to z badań prowadzonych na Uniwersytecie Waszyngtonu i opublikowanych w Lancet.

To jednak nie wszystko. Populacja niektórych krajów, takich jak Japonia, Hiszpania, Włochy, zmniejszy się o połowę, natomiast państwa leżące na terenie Czarnej Afryki zaobserwują w ciągu 80 lat trzykrotny wzrost swoich mieszkańców.

Przewiduje się, że populacja Japonii zmniejszy się o połowę przed końcem tego stulecia, a z kolei Nigeria stanie się domem dla czterokrotnie większej liczby mieszkańców.

Grafika Guardian. Źródlo: The Lancet, Uniwersytet Waszyngtonu. Pokazano wybrane przykłady

Liczba osób w starszym wieku przewyższy liczbę ludzi młodych. Już przed rokiem 2100, osoby powyżej 65 roku życia stanowić będą 2.4 miliarda populacji, gdzie ludzie przed 20 rokiem życia zaledwie 1.7 miliarda.

 

Głównym powodem coraz bardziej spadającej liczby ludności jest szeroko dostępna antykoncepcja i poprawa w zakresie edukacji kobiet i dziewcząt. Zredukowanie tych trendów przyczyniłoby się do wyższego przyrostu naturalnego. Przykładowo, chociaż jest przewidywany gwałtowny wzrost populacji Czarnej Afryki, to współczynnik płodności obniży się z 4,6 urodzeń przypadających na jedną kobietę w roku 2017 do 1.7 przed rokiem 2100.

Christopher Murray, dyrektor Instytutu Statystyk i Analiz Medycznych (ang. IHME) na Uniwersytecie Waszyngtonu w Seattle i czołowy autor badań powiedział, że te założenia otwierają możliwość negatywnych konsekwencji, jeśli rządy wybrałyby represyjną politykę, zamiast skupiać się na przyjmowaniu imigrantów. “

Najlepszym rozwiązaniami dla podtrzymania obecnego stanu populacji, wzrostu ekonomicznego i geopolitycznego bezpieczeństwa jest otwarta polityka migracyjna, wraz ze wsparciem dla rodzin posiadających pożądaną liczbę dzieci poprzez działania polityki społecznej,” mówi Christopher Murray. “Niestety, istnieje realne zagrożenie, że w obliczu zmniejszającej się populacji, niektóre państwa mogą rozważać wprowadzenie przepisów ograniczających dostęp do usług z zakresu zdrowia reprodukcyjnego, co może przynieść dewastacyjne skutki. To konieczne, aby wolność i prawa kobiet były na samym szczycie rządowej agendy.”

Jest wielce prawdopodobne, że zmiany wśród ludzi w wieku produkcyjnym będą szczególnie istotne dla decydentów. Według prognozy, Chiny zaobserwują spadek liczby osób w wieku produkcyjnym z 950 milionów w 2017 r. do około 360 milionów przed rokiem 2100, a te same statystyki w Indiach obniżą się z 762 milionów do około 580 milionów. W Nigerii, natomiast, liczba ludzi w wieku zdolnym do pracy powinna zwiększyć się z 86 milionów w 2017 r. do 460 milionów w roku 2100.

Stein Emil Vollset, również z Instytutu Statystyk i Analiz Medycznych, a także pierwszy autor badań powiedział, że zmiany w strukturze populacji mogą stanowić poważny problem. “O ile spadek populacji możemy nazwać potencjalnie dobrą wiadomością (redukcja emisji dwutlenku węgla i nacisku na koncerny produkujące żywność), to coraz większa liczba osób w starszym wieku i malejąca liczba młodych ludzi spowoduje wyzwanie dla naszych gospodarek, ponieważ społeczności będą starać się rozwijać przy mniejszej ilości pracowników i podatników, a zdolność państw do generowania funduszy niezbędnych dla wsparcia socjalnego i medycznego osób starszych zostanie zredukowana.”

Migracja musi stać się znaczącą częścią naszej przyszłości, jak sugerują autorzy, ponieważ bez liberalnej polityki migracyjnej populacja 23 państw, a wśród nich Japonii, Tajlandii, Włoch i Hiszpanii, może zostać zredukowana o połowę.

Stanie w miejscu nie wchodzi w grę - mówi Ibrahim Abubakar, profesor epidemiologii na Kolegium Uniwersyteckim w Londynie, który nie był zaangażowany w pracę nad badaniami. “Dzisiejsza populistyczna narracja o wartości spójności etnicznej dla uzasadnienia ograniczenia migracji zostanie poddana próbie przez pogorszenie standardów życia,” ostrzega profesor w komentarzu opublikowanym na łamach Lancet. “Narody musiałyby współpracować na płaszczyznach, w których do tej pory jedynie nas oszukiwano … wybór, przed którym stoimy, to wybór pomiędzy poprawą zdrowia i dobrobytu przez zezwolenie na planowane ruchy migracyjne, a naszym końcem w niestabilnej społeczności pełnej przyjezdnej siły roboczej wywodzącej się z marginesu społecznego.”

Standardowy szacunek używany przez wiele państw pochodzi z raportu z roku 2017 opracowanego przez ONZ Podział Populacji (ang. UN Population Division), który sugeruje światową populację w liczbie 10 miliardów przed 2050 rokiem i 11 miliardów przed rokiem 2100. Nowe badania wykorzystały inny wzór, z o wiele bliższym spojrzeniem na zmiany podmiotów wpływających na płodność, takich jak poziom edukacji i dostępność antykoncepcji, zamiast używania tradycyjnego modelu, który ekstrapoluje z minionych tendencji w o wiele mniej skomplikowany sposób.

Autorzy wzięli pod uwagę wpływ kryzysu związanego z koronawirusem i zakładają, że nie przyczyni się on do znacznych, długoterminowych zmian w populacji.

Kevin McVonway, zasłużony, emerytowany profesor statystyki stosowanej na The Open University, który nie był zaangażowany w badania, pochwalił przedstawione prognozy, ale ostrzegł, że wiele może zależeć od polityki i postępowania. “Zamiast zwyczajnych założeń o tym, jak płodność będzie oddziaływać na przyszłość, zespół powinien użyć danych z ubiegłych lat do opisania jak czynniki, takie jak dostęp kobiet do edukacji i nowoczesna antykoncepcja, mają na nią wpływ,” - wyjaśnia profesor.

“Odpowiedź na pytanie, czy te dane zapewniają silną podstawę dla przewidywań dotyczących płodności, zależy od tego, jak łatwo można przyjąć prawdopodobne założenia o dostępie do edukacji i antykoncepcji mających miejsce kilkadziesiąt lat temu. To także kwestia porównania współczesnego sposobu oddziaływania na poziomie relacji pomiędzy płodnością, dostępem do edukacji i nowoczesnej antykoncepcji z tym, jak to miało miejsce w przeszłości.

 

Osoby pracujące nad tymi prognozami nie były także w stanie szczegółowo uwzględnić możliwych zmian klimatycznych, które mogą odgrywać kluczową rolę w przyszłości, - dodał Kevin McVonway. “Modele zmian klimatycznych, przynajmniej w kontekście niektórych państw, przewidują istotne zmiany środowiska naturalnego w okresie uwzględnionym podczas prognoz dotyczących populacji, a synoptycy zwracają szczególną uwagę na istotny wpływ schematów migracyjnych, które nie zostały poruszone w ostatecznych założeniach.

Autor: 
Tłumaczenie - Eryk Salamon

Reklama