NASA publikuje nagranie z lądowania na Marsie

Reklama

czw., 02/25/2021 - 15:10 -- MagdalenaL

 

Amerykańska agencja kosmiczna po raz pierwszy opublikowała nagrania oraz dźwięki zarejestrowane przez łazik Perserverance na powierzchni czerwonej planety. Co to oznacza dla dalszego przebiegu badań?

Historyczne zdjęcia

NASA podzieliła się ze światem pierwszym w swoim rodzaju nagraniem, na którym łazik wielkości samochodu dokonuje historycznego lądowania na Marsie. Dodatkowo, NASA opublikowała również nagranie dźwiękowe z czerwonej planety. 

Amerykańska agencja kosmiczna opublikowała materiały w poniedziałek, zaledwie kilka dni po tym, jak statek kosmiczny bezpiecznie wylądował na powierzchni Marsa.

Lądowanie łazika Perserverance

Łazik Perserverance, czyli pojazd robotyczny, znajdował się w przestrzeni kosmicznej przez ponad siedem miesięcy. Pokonał wówczas 472 miliony kilometrów, zanim wszedł w marsjańską atmosferę z prędkością 19 tysięcy kilometrów na godzinę, podchodząc do lądowania z pomocą spadochronu, rakiet wspomagających oraz innowacyjnych żurawi powietrznych (ang. sky crane). 

Perserverance, pieszczotliwie zwany „Percym”, podchodził do lądowania „z otwartymi oczami”, fotografując powierzchnię w celu wybrania odpowiedniego miejsca do wylądowania. Ważąc ponad tonę, łazik wylądował niemal na środku wyznaczonej strefy, w szerokim na 45 kilometrów kraterze Jezero, znajdującym się na północ od równika Marsa. Naukowcy twierdzą, że Jezero jest pozostałością po znajdującym się tu miliardy lat temu jeziorze.

- Te nagrania oraz zdjęcia są urzeczywistnieniem naszych marzeń – powiedział kierownik zespołu odpowiedzialnego za lądowanie łazika, Al Chen.

Naukowcy z NASA opublikowali również dźwięki pochodzące z Marsa. To historyczne osiągnięcie, ponieważ nigdy wcześniej nikomu nie udało się usłyszeć dźwięków pochodzących z innych planet.

- Niezwykła panorama i pierwsze ujęcie krateru Jezero ujrzane przez człowieka, a także pierwsze marsjańskie dźwięki. Bliżej można być jedynie poprzez założenie kombinezonu ciśnieniowego – komentuje powiązany z kierownictwem misji doktor Thomas Zurbuchen. - Uważam, że to nagranie powinno być obowiązkowo pokazywane młodym ludziom, który nie tylko chcą odkrywać inne światy, ale także budować statki kosmiczne, na których do tych światów wyruszą. To również nagranie dla osób, które chcą być częścią różnorodnego zespołu osiągającego wszystkie niezwykłe cele dotyczące naszej przyszłości.

Naukowcy określili łazik jako „zdrowy”. 

Najbliższa przyszłość misji

- Podczas weekendu naukowcy wydali łazikowi 5 tysięcy instrukcji do wykonania na zimnej, suchej planecie. Wszystko poszło z zgodnie z planem – dodaje menadżerka misji, Jessica Samuels.

W niedalekiej przyszłości naukowcy wdrożą jeszcze większą liczbę testów, takich jak kręcenie kołami łazika, rozwijanie jego robotycznego ramienia oraz krótkie przejazdy.

Samuels dodaje, że Ingenuity, czyli malutki, przyczepiony do „brzucha” łazika podobny do drona helikopter, waży zaledwie 1,8 kg. On również został już poddany testom na Marsie, a jego baterie zostały tam naładowane.

Wiropłat Ingenuity, zaprojektowany tak, aby przecinać grube marsjańskie powietrze czterema śmigłami o długości 1,2 metra, wykonanymi z włókna węglowego, obraca się z prędkością 2 tysięcy 400 obrotów na sekundę. Dzięki niemu naukowcy mogą dotrzeć do niedostępnych dla łazika obszarów, przecierając szlaki dla kolejnych misji.

Kosztujący 2,7 miliarda dolarów łazik, którego głównym celem jest odnalezienie starożytnych oznak życia, dzięki swojej dwudziestopikselowej, kolorowej kamerze, uchwycił również spektakularną panoramę Marsa, dokładnie ukazującą wzniesienia i nierówności na powierzchni czerwonej planety.

 

Znaczenie uzyskanych materiałów

Jedno z udostępnionych przez NASA zdjęć ukazuje dobrze rozświetlony krajobraz pełen nierówności.

- Ze względu na bardzo wczesny etap misji, używamy bardzo ogólnej terminologii i nie zmieni się to do momentu, gdy pozyskamy więcej danych. Dopiero one pozwolą nam przetestować nasze hipotezy i dokonać bardziej śmiałych interpretacji – opisuje zastępca kierownika misji, Ken Williford.

Zespół pracujący nad misją otrzymał ogółem ponad 30 gigabajtów informacji oraz ponad 23 tysiące zdjęć z lądowania łazika.

- Wiem, że to był ciężki rok dla wszystkich i mamy nadzieję, że te zdjęcia sprawią, że dzień dla wielu ludzi na całym świecie stanie się piękniejszy – przyznaje odpowiedzialny za zdjęcia Justin Maki.

- Musimy przebyć jeszcze długą drogę, aby zrozumieć ten krajobraz, ale to właśnie tu rozpoczyna się misja – mówi Susanne Schwenzer, astrobiolożka z Open University. – Ja, osobiście, po raz pierwszy mogę sobie wyobrazić, jak to jest wylądować na Marsie – dodaje.

Poprzednie misje na Marsie, w których brały udział m.in. łaziki Curiosity i Perserverance, zasugerowały, że miliardy lat temu Mars był mokrą planetą, której środowisko najprawdopodobniej pozwoliło na istnienie tam życia. Astrobiolodzy mają nadzieję, że obecnie prowadzone badania pozwolą na zdobycie więcej dowodów na ten temat.

Wypływ misji na przyszłość eksploracji kosmosu

Poza ulepszonym systemem autopilota, łazik Perserverance jest również wyposażony w wyrafinowane narzędzia zaprojektowane z myślą o analizie skał oraz biologicznych lub chemicznych oznak życia. Łazik będzie również przechowywał próbki zebrane z powierzchni czerwonej planety, aby podczas kolejnych misji, wspierany przez kraje europejskie oraz Stany Zjednoczone, można było te próbki odebrać i przetransportować na Ziemię.

Istnieją również krytycy misji, którzy sprzeciwiając się eksploracji kosmosu, zwracają uwagę na wiele istotnych problemów na Ziemi. NASA przekonuje jednak, że owszem, Ziemia jest priorytetem, ale to właśnie badania tego, co poza nią, przyczyniają się do postępu ludzkości.

- Jak możemy nie prowadzić eksploracji? To właśnie to, kim jesteśmy, czym jesteśmy, to jest zapisane w naszym DNA. Nie można zatrzymać naszego gatunku przed ciągłym odkrywaniem – przyznaje zastępca kierownika projektu, Matt Wallace. – Myślę, że to częściowo powód, dla którego jesteśmy na szczycie łańcucha pokarmowego. Jesteśmy ciekawi, bo chcemy dotrzeć w miejsca, do których wcześniej to się nie udało. Chcemy odpowiedzieć na pytania, na które odpowiedzi nie znamy. Zdarza się, że chcemy nawet odnaleźć pytania, o których potrzebie zadania nawet nie zdajemy sobie sprawy.

Autor: 
Autor: Natalie Grover, tłumaczenie: Martyna Kawska

Reklama