Badania wskazują, że antydepresanty powodują stopniową utratę „osobowości” przez ryby

Reklama

czw., 03/11/2021 - 21:42 -- MagdalenaL

Ryby tracą stopniowo swoją „osobowość” z powodu naszych antydepresantów. Zdjęcie: Shutterstock / Noheaphotos

Dotychczas uważano, że zażywanie leków antydepresyjnych wpływa głównie na poprawę naszego samopoczucia. Badania wskazują jednak, że leki te mają wpływ również na gatunki morskie.

Wiesz, co to jest fluoksetyna? To bardzo popularny środek psychoaktywny, który znajduje się w leku o nazwie Prozac. Osoby, które miały już do czynienia z depresją wiedzą, że jest to lek stworzony do walki z tą chorobą.

Prozac został wprowadzony w 1988 roku w Stanach Zjednoczonych i stał się lekiem generycznym w 2001 roku. Obecnie Prozac należy do leków wydawanych na receptę, najczęściej sprzedawanych na świecie. Tylko w 2018 roku w Stanach Zjednoczonych wystawiono na niego 25 milionów recept.

Część leków trafia do oceanów

Inna ważna informacja - czy wiesz, że większość farmaceutyków jest tylko częściowo wchłaniana przez organizm człowieka? Należą do nich leki przeciwdepresyjne, takie jak Prozac, który zawiera fluoksetynę. To, czego ciało nie wchłonie jest wydalane w toalecie, a z niej trafia do ścieków.

Następnie wszystko to, czego oczyszczalnie ścieków nie są w stanie całkowicie wyeliminować trafia ostatecznie do oceanu i, jak podaje Science Alert, jest „nieświadomie masowo aplikowane żyjącej w nim faunie morskiej”. Jak poważne jest narażenie gatunków morskich na nasze leki? Odpowiedzi na to pytanie szukał zespół naukowców kierowany przez Giovanniego Polverino, specjalistę z zakresu ekologii ewolucyjnej z Uniwersytetu Australii Zachodniej.

Ryby znajdujące się pod wpływem substancji psychoaktywnych tracą osobowość

W artykule poświęconym tym badaniom, który ukazał się w czasopiśmie Proceedings of The Royal Society B, naukowcy poinformowali, że obserwowali zachowanie wielu pokoleń gupików, gatunku ryb słodkowodnych, które były poddawane działaniu niskiego i wysokiego stężenia fluoksetyny w warunkach laboratoryjnych, aby lepiej zrozumieć zachowanie ryb żyjących w podobnych warunkach w oceanach.

Gupik (Poecilia reticulata). Zdjęcie: Shutterstock / Pavaphon Supanantananont

Wynik przeprowadzonego badania był jednoznaczny: ryby stopniowo traciły osobowość, zależnie od poziomu narażenia na substancję psychoaktywną. Ponadto wszystkie ryby zaczynały zachowywać się w taki sam sposób. Fakt ten martwi naukowców, gdyż w perspektywie długoterminowej mogłoby to zagrażać populacji gatunków morskich z powodu utraty instynktu samozachowawczego oraz stanowić zagrożenie dla ich zdolności reprodukcyjnej i różnorodności genetycznej.

W dłuższej perspektywie czasowej antydepresanty mogą wywierać szkodliwy wpływ na reprodukcję oraz przetrwanie gatunków morskich

Poliverino potwierdził, że „aby w obliczu zmian środowiskowych populacje ryb dobrze się rozwijały poszczególne osobniki należące do grupy muszą wykazywać odmienne zachowania”. Jednakże, jak podkreślił, badanie wykazało, że ekspozycja na fluoksetynę niszczy różnorodność zachowań.

Naukowcy stwierdzili, że „skutki uboczne skażenia substancjami psychoaktywnymi dla fauny są coraz bardziej niepokojące”, jednakże potrzebne będą dodatkowe, szerzej zakrojone i dłużej trwające badania, aby ustalić, jak poważna jest sytuacja. Jednak wiemy już, że nasze leki są kolejnym poważnym zagrożeniem dla gatunków morskich, obok innych zanieczyszczeń oceanów.

Tłumaczyła Zuzanna Duda

Autor: 
Arielle Lovasoa
Źródło: 

neozone.org

Reklama