Oceaniczny gość we Władysławowie

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
śr., 01/16/2019 - 18:33 -- koscielniakk

We Władysławowie pojawił się niecodzienny gość. Świadkowie prześcigali się w hipotezach, mówiąc, że to m.in. wieloryb, morświn, a nawet rekin. Stacja Morska Uniwersytetu Gdańskiego rozwiała wątpliwości, informując, że był to najprawdopodobniej delfin butlonosy.

 

Delfina zauważony, po raz pierwszy, 30 grudnia ubiegłego roku przy wejściu do portu we Władysławowie. Świadkowie opowiadali, że widzieli rekina, morświna, inni z kolei relacjonowali, że to był wieloryb. Sytuacja powtórzyła się 4 stycznia roku 2019, tym razem w Gdyni na wysokości Babich Dołów, widziano oceanicznego gościa. Delfin płynął podobno w kierunku ujścia Wisły, na wschód. Filmik przedstawiający niecodzienne zwierzę w Morzu Bałtyckim, trafił do Internetu.

Eksperci ze Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry IO UG w Helu, rozwiali wątpliwości, informując: „ Długi, masywny grzbiet i dość wysoka, sierpowata płetwa grzbietowa wskazują na delfina. Dosyć jednolite ubarwienie i pojawiający się w migawkach nagrania wydłużony pysk świadczą, iż prawdopodobnie jest to delfin butlonosy, Tursiops truncatus. Nie ma jednak całkowitej pewności co do gatunku”. ((źródło: hel.univ.gda.pl)

Jak się okazuje, okolice Władysławowa są atrakcyjnym miejscem i przyciągają delfinów. W roku1995 bowiem okolicę tamtejszego portu przez kilka dni odwiedzał delfin białonosy, Lagenorhynchus albirostris. Natomiast pod koniec roku 2016 we Władysławowie delfina butlonosego dostrzegli wędkarze z jednostki Marinero.

Delfiny przez pewien czas mogą żerować w wodach Bałtyku, gdyż maja pokarm, który zapewnia im przetrwanie. Ale czyhają na nich zagrożenia.

Eksperci i ekolodzy podkreślają, że mają obawy , iż delfin butlonosy może zaplątać się w sieci rybackie zagubione w Morzu Bałtyckim.

 

 

-Bałtyk nie jest naturalnym miejscem występowania delfinów. W przeszłości zdarzały się jednak szczęśliwe przypadki, kiedy to te sympatyczne ssaki po odwiedzinach naszego akwenu, migrowały bezpiecznie do Morza Północnego, czego życzymy także temu osobnikowi-informuje Stacja Morska w Helu.

Delfiny znajdujące się w obrębie Polskich Obszarów Morskich podlegają ochronie.

Delfina zauważony, po raz pierwszy, 30 grudnia ubiegłego roku przy wejściu do portu we Władysławowie. Świadkowie opowiadali, że widzieli rekina, morświna, inni z kolei relacjonowali, że to był wieloryb. Sytuacja powtórzyła się 4 stycznia roku 2019, tym razem w Gdyni na wysokości Babich Dołów, widziano oceanicznego gościa. Delfin płynął podobno w kierunku ujścia Wisły, na wschód. Filmik przedstawiający niecodzienne zwierzę w Morzu Bałtyckim, trafił do Internetu.

Eksperci ze Stacji Morskiej im. Profesora Krzysztofa Skóry IO UG w Helu, rozwiali wątpliwości, informując: „ Długi, masywny grzbiet i dość wysoka, sierpowata płetwa grzbietowa wskazują na delfina. Dosyć jednolite ubarwienie i pojawiający się w migawkach nagrania wydłużony pysk świadczą, iż prawdopodobnie jest to delfin butlonosy, Tursiops truncatus. Nie ma jednak całkowitej pewności co do gatunku”. ((źródło: hel.univ.gda.pl)

Jak się okazuje, okolice Władysławowa są atrakcyjnym miejscem i przyciągają delfinów. W roku1995 bowiem okolicę tamtejszego portu przez kilka dni odwiedzał delfin białonosy, Lagenorhynchus albirostris. Natomiast pod koniec roku 2016 we Władysławowie delfina butlonosego dostrzegli wędkarze z jednostki Marinero.

Delfiny przez pewien czas mogą żerować w wodach Bałtyku, gdyż maja pokarm, który zapewnia im przetrwanie. Ale czyhają na nich zagrożenia.

Eksperci i ekolodzy podkreślają, że mają obawy , iż delfin butlonosy może zaplątać się w sieci rybackie zagubione w Morzu Bałtyckim.

-Bałtyk nie jest naturalnym miejscem występowania delfinów. W przeszłości zdarzały się jednak szczęśliwe przypadki, kiedy to te sympatyczne ssaki po odwiedzinach naszego akwenu, migrowały bezpiecznie do Morza Północnego, czego życzymy także temu osobnikowi-informuje Stacja Morska w Helu.

Delfiny znajdujące się w obrębie Polskich Obszarów Morskich podlegają ochronie.

 

Autor: 
Monika Szymańska
Źródło: 

hel.univ.gda.pl

Dział: 

Reklama