Wymieranie owadów

Reklama

Obrazek użytkownika koscielniakk
pon., 02/18/2019 - 17:46 -- koscielniakk

Prawie połowa wszystkich gatunków owadów żyjących na świecie, kluczowych zarówno dla ekosystemu, jak i gospodarki, ginie w alarmująco szybkim tempie, co powinno być odbierane jako ostrzeżenie przed katastrofalnym kolapsem środowiska naturalnego, w którym żyjemy.

 

Ekosystemy nie mogą funkcjonować bez milionów owadów będących ogniwem łańcucha pokarmowego. Rezultaty najnowszych badań, opublikowane w piśmie Biological Conservation wskazują na to, że na deficyt owadów mają wpływ aktywność człowieka i zmiany klimatyczne.

„Wniosek jest taki, że jeśli nie zmienimy sposobu produkcji żywności, za parę dziesięcioleci niektórych owadów w ogóle nie będzie”, mówią autorzy bardzo niepokojącej syntezy ponad 70 badań, palcem wskazując na rolnictwo, bo to z jego powodu zniszczeniu ulega ziemska flora i fauna.

- Dzisiaj 1/3 gatunków zagraża wyginięcie, a każdego roku lista powiększa się o 1%, mówią Francisco Sanchez-Bayo i Kris Wyckhuys z Uniwersytetów w Sydney i Queensland przypominając, że liczba ta jest zamiennikiem "największego epizodu wymierania" od czasów zagłady dinozaurów.

 

W ciągu 30 lat Europa straciła prawie 80 % „swoich” owadów

Ponad 40%, z 30 mln gatunków owadów żyjących na Ziemi, grozi wyginięcie.

- Liczba ginących owadów, a mówi się o 41%, jest dwukrotnie większa niż w przypadku kręgowców, zaś dziesięcioprocentowy wskaźnik wymierania gatunków lokalnych jest aż osiem razy większy, mówią Sanchez-Bayo i Wyckhuys.

Gdy mówimy o zaniku bioróżnorodności, naszą uwagę najczęściej przyciągają losy dużych zwierząt. Zapominamy o tym, że owady mają bardzo istotne znaczenie dla ekosystemu. Zdaniem specjalistów, "Musimy szybko działać i spróbować zapobiec zapaści ważnych ekosystemów, bo następstwa mogą być katastrofalne”.

Owady mają decydujące znaczenie w procesie zapylania, zmniejszenie ich liczby wpłynie na cały łańcuch pokarmowy. We Francji, przykładowo, w roku 2018 wyraźnie spadła liczba ptaków.

- Już nie ma tylu owadów i to ogromny problem, mówi jeden z autorów badań francuskich Vincent Bretagnolle dodając, że ptaki żywiące się nasionami potrzebują owadów, by wykarmić swoje młode.

Według badań opublikowanych pod koniec 2017 roku, zdaniem niemieckich specjalistów, Europa w ciągu minionych 30 lat straciła niemal 80% „swoich” owadów, czego następstwem jest brak ponad 400 mln ptaków.

Naukowcy podkreślają, że na ogólnoświatowy spadek liczby owadów ma też wpływ globalne ocieplenie.

Od owadów, jako źródła pożywienia, oprócz ptaków zależą m.in. jeże, jaszczurki, ryby...

Wśród najbardziej zagrożonych są motyle, pszczoły, osy i mrówki

Australijscy znawcy tematu winią przede wszystkim szybką urbanizację, karczowanie lasów i zamienianie tych terenów na tereny rolnicze, korzystanie z pestycydów i nawozów syntetycznych szczególnie w ostatnich 60 latach.

Zmniejszenie liczebności owadów zaczęło się na początku XX wieku i nagle przyspieszyło w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku, osiągając „alarmujące rozmiary” w ostatnich dwudziestu latach.

Wśród najbardziej zagrożonych są takie gatunki, jak : Lepidoptera (motyle), Hymenoptera (pszczoły, osy, mrówki, szerszenie, które żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktyki) oraz chrząszcze (biedronki, świetliki).

W basenie Morza Śródziemnomorskiego znacznie spadła liczba żuków gnojowników, zaczęło brakować wielu gatunków pszczół. Katastrofa nie ominęła owadów wodnych.

- Jak najszybciej należy odnowić siedliska owadów, przyjrzeć się obecnym praktykom upraw, pomyśleć o zmniejszeniu ilości używanych pestycydów i zamianie ich na środki organiczne, mówią autorzy niepokojących publikacji przypominając, że trzeba zatroszczyć się również o zanieczyszczoną wodę tak w miastach, jak i na terenach wiejskich.

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Agencija

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama