Nowe związki do ochrony starodruków przed grzybami

Reklama

pon., 11/16/2020 - 13:44 -- MagdalenaL

Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego opracowali nowe związki – pochodne chinoliny – służące do dezynfekcji starodruków i ich ochrony przed grzybami. Preparat można zastosować również do drewnianych powierzchni np. ram obrazów.

Autorami patentu są dr Agnieszka Bangrowska z Wydziału Humanistycznego oraz prof. Robert Musioł z Wydziału Nauk Ścisłych i Technicznych. Dr Bangrowska tłumaczy, że obecnie stosowane do dezynfekcji księgozbiorów środki grzybobójcze nie są doskonałe – na część z nich grzyby się uodporniły, a niektóre będą w Unii Europejskiej wkrótce wycofywane ze względu na udowodnioną toksyczność czy właściwości rakotwórcze lub narkotyczne.

Właśnie dlatego naukowcy postanowili opracować taki związek, który byłby bezpieczny zarówno dla człowieka, jak i środowiska. „A ponadto nie może on niszczyć papieru, zostawiać na nim plam, zmieniać struktury papieru, zmieniać jego pH, a także wchodzić w reakcje chemiczne z atramentem, barwnikami, pieczątkami, znakami wodnymi” – dodaje dr Bangrowska.

Naukowcy opracowali rozwiązanie, w którym wykorzystali mieszaninę z pochodną chinoliny. Najbardziej obiecujące okazały się trzy pochodne chinoliny: 4-hydroksy-2-metylochinolina, 4-chloro-3-metylochinolina oraz kwas 5-bromo-8-hydroksy-7-karboksychinaldynowy.

„Nasze kilkunastoletnie doświadczenia z badań pochodnych chinoliny pozwoliły wybrać kilka prostych, łatwych w syntezie związków, które okazały się posiadać dobrą aktywność wobec grzybów kolonizujących starodruki. Są one zazwyczaj bezbarwne, dobrze penetrują papier i okazuje się, że nawet trochę poprawiają jego sprężystość, co jest dodatkowym aspektem – przez to mniej się on kruszy” – wyjaśnił prof. Musioł.

Związek przetestowano na czystych gatunkach grzybów z rodzajów: Aspergillus, Alternaria i Penicyllium; dodatkowo wykonane zostały również próby na wymazach pobranych z zainfekowanych ksiąg pochodzących z zasobów prywatnych naukowców.

Zdaniem badaczy mieszaniną można zdezynfekować każdy rodzaj książek z tradycyjnego papieru. „Może być również wykorzystywana do renowacji czy zabezpieczenia przedmiotów z drewna np. starych ram obrazów” – dodała dr Bangrowska.

„Najczęściej w starodrukach stosuje się metody najmniej inwazyjne, które polegają na spryskiwaniu kartek, smarowaniu, tamponowaniu albo metodzie przekładek. Chyba że książka jest tak zniszczona i zainfekowana, że kartki się rozpadają, wtedy rozbiera się cały zbiór i wykonuje kąpiele, ale to już jest praca bardzo czasochłonna” – mówiła badaczka.

Powyższe rozwiązanie zostało objęte ochroną patentową. Preparat być może zostanie wykorzystany przez Uniwersytet Śląski. „Nasz Wydział Teologiczny posiada w swojej bibliotece stare księgi religijne i jest zainteresowany naszym rozwiązaniem, jednak do przeprowadzenia takiej dezynfekcji upoważniony jest konserwator – my dajemy preparat i oczywiście może współpracować” – wskazała dr Bangrowska.

Autor: 
Karolina Przewoźniak

Reklama