Psy na lotnisku w Helsinkach mogą wykrywać COVID-19 z prawie perfekcyjną dokładnością

Reklama

pon., 09/28/2020 - 12:23 -- MagdalenaL

Począwszy od początku tego tygodnia pasażerowie na lotnisku w Helsinkach w Finlandii będą mieli szybszy - i znacznie bardziej włochaty - sposób uzyskania testów na COVID-19.

 

Grupa psów, będzie teraz obwąchiwać pasażerów, by potencjalnie wykryć tych którzy są zarażeni wirusem odpowiedzialnym za pandemie.

Jeśli program w Helsinkach odniesie sukces, to może to być początkiem nowej, bardziej skutecznej metody wykrywania wirusa, która mogłaby być stosowana w wielu scenariuszach.

"Jesteśmy pionierami w tej dziedzinie", powiedziała dyrektor Lotniska Ulla Lettijeff z firmy lotniczej Finavia.

 "O ile nam wiadomo, żadne inne lotnisko nie próbowało używać psów do wykrywania wirusa na tak dużą skalę. Cieszymy się z inicjatywy miasta Vantaa. Może to być dodatkowy krok naprzód na drodze do pokonania COVID-19."

Osoby które mają alergie, lub fobie przed psami, nie muszą się jednak obawiać. Pasażerowie nie będą mieli bezpośredniego kontaktu z psimi detektywami.

Badanie przeprowadza się z chusteczki, która jest przesuwana po skórze pasażera i umieszczana w kubku. W osobnej kabinie pies powącha próbkę. Jeśli wykryje COVID-19, da opiekunowi znak.

Jak psy mogą wykryć wirusa nie jest całkowicie jasne. Jednak niedawne Francuskie badania wykazały, że psy wyszkolone do wykrywania różnicy między potem zdrowych ludzi i tych z COVID-19 mają dokładność na poziomie 95%.

Kolejne badania, przeprowadzone w Niemczech, wykazały, że wyszkolone psy mogą też wykrywać COVID-19 w próbce śliny z dokładnością 94%.

Naukowcy z Wydziału Weterynaryjnego Uniwersytetu w Helsinkach twierdzą, że ich psy mogą wykryć COVID-19 z podobnym poziomem pewności - "prawie 100 procent", zapewniają przedstawiciele firmy Finavia.

"Badania te przekroczyły nasze oczekiwania," powiedziała weterynarz Anna Hielm-Björkman z Uniwersytetu w Helsinkach .

"W przeszłości psy pomyślnie rozpoznały raka i inne choroby, ale ich skuteczność w wykrywaniu koronawirusa nadal była zaskakująca."

Ale tu liczy się nie tylko dokładność. Ważna jest też szybkość testu - na badanie w laboratorium potrzeba trochę czasu. Psy mogą również wykryć wirusa wcześniej niż badania laboratoryjne, kilka dni przed pojawieniem się objawów. I wymagają znacznie mniejszej próbki - 10 do 100 cząsteczek, w przeciwieństwie do 18 milionów wymaganych do badań laboratoryjnych.

Pasażerowie, u których psy wskażą pozytywny wynik, zostaną skierowani do punktu informacji zdrowotnej znajdującego się na lotnisku.

Szkolenie w wykrywaniu wirusa, przechodzi teraz 10 psów. Wszystkie z nich miały wcześniej doświadczenie w wykrywaniu zapachów. Każda zmiana będzie składać się z czterech psów.

"Psy muszą od czasu do czasu odpoczywać", powiedziała Susanna Paavilainen z WiseNose, firmy specjalizującej się w szkoleniu psów do wykrywania zapachów. "Podczas gdy dwa psy pracują, dwa mają przerwę. Usługa jest przeznaczona głównie dla pasażerów przybywających spoza kraju."

Same psy powinny być bezpieczne. Psy mogą zarazić się COVID-19, ale, według badania z maja tego roku, wirus nie stanowi dla nich zagrożenia i nie są w stanie przenosić wirusa na inne zwierzęta.

Według magazynu "The Guardian", program ma potrwać cztery miesiące, po czym jego wyniki zostaną ocenione. Jeśli pójdzie dobrze, psy tropiące mogą w końcu zastąpić ludzi, którzy obecnie badają przylatujących pasażerów na obecność koronawirusa.

Tymczasem Finlandia nie jest jedynym krajem korzystającym z pomocy psów.

Inne kraje, takie jak Arabia Saudyjska, Francja, Chile, Australia i Brazylia, również zastanawiają się nad zatrudnieniem psów tropiących w celu szybszego i bezpieczniejszego wykrywania COVID-19.

Autor: 
Michelle Starr (tłum. Mateusz Basiak)

Reklama