Nowy raport ONZ pokazuje, że nie ma czasu na zaprzeczanie zmianom klimatu ani zwłokę

Reklama

pt., 08/20/2021 - 01:24 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Ulewne deszcze zalały Xinxiang w chińskiej prowincji Henan w połowie lipca 2021 r., prowadząc do dramatycznych akcji ratunkowych, takich jak ta na zdjęciu. Nowy raport ONZ stwierdza, że spowodowane przez człowieka zmiany klimatu są powiązane z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi na całym świecie.

Ekstremalne zjawiska pogodowe związane ze zmieniającym się klimatem występują już na całym świecie.

Nauka pokazuje bez wątpliwości, że przez człowieka dramatycznie zmienia się klimat Ziemi. Skutki zmian klimatycznych są obecnie widoczne na całym świecie i szybko się nasilają, stwierdza nowa, wyczerpująca analiza opublikowana 9 sierpnia przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) Organizacji Narodów Zjednoczonych. A szanse na odwrócenie niektórych z tych skutków są coraz mniejsze.

„Nie ma już miejsca na wątpliwości" co do odpowiedzialności człowieka za obecne zmiany klimatyczne, mówi Kim Cobb, klimatolog z Georgia Tech w Atlancie i autorka pierwszego rozdziału raportu. „Teraz możemy z całą pewnością stwierdzić, że cała grupa ekstremalnych zjawisk jest związana ze zmianami klimatycznymi spowodowanymi przez człowieka”.

Zmiany klimatyczne już wpływają na każdy region na Ziemi na wiele sposobów, od suszy i pożarów na zachodzie USA do fal upałów w Europie i powodzi w Azji, zauważa raport (SN: 7/7/21). Każda z ostatnich czterech dekad była najcieplejsza w historii od czasów preindustrialnych (SN: 5/26/21).

Raport analizuje również kilka różnych scenariuszy ocieplenia klimatu, w tym być może najbardziej optymistyczny, w którym do 2050 roku świat osiąga „zerową" emisję dwutlenku węgla, gdzie emitowane gazy są równoważone przez usuwanie dwutlenku węgla z atmosfery.

Jeśli świat osiągnie zerową emisję, kolejne dekady przyniosą nową nadzieję, mówi Baylor Fox-Kemper, oceanograf z Brown University w Providence na Rhode Island i główny autor koordynujący rozdział nowego raportu poświęcony oceanom i lodowym regionom Ziemi. „Temperatury pójdą nieco w dół - nie całkiem do poziomu z czasów przedprzemysłowych, ale nastąpi regeneracja".

Jednak inne zmiany są nieodwracalne na bliskich przyszłych skalach czasowych - to znaczy w następnym stuleciu lub więcej, mówi Fox-Kemper. Nawet w scenariuszach zakładających zerową emisję w połowie stulecia, „nadal jest bardzo źle". Na przykład poziom morza będzie się podnosił do około 2300 roku, napędzany częściowo przez topniejącą lodową pokrywę Grenlandii (SN: 9/30/20). „Być może straciliśmy już szansę na zatrzymanie topnienia Grenlandii” - mówi. Mimo to, szybkie i głębokie redukcje emisji znacznie spowolniłyby wzrost poziomu mórz do końca wieku, stwierdza raport.

Nowa analiza jest szóstym z serii obszernych raportów sporządzanych przez IPCC od 1990 roku. W każdym raporcie setki naukowców z całego świata analizują wyniki tysięcy badań, aby stworzyć wspólny obraz tego, jak zmienia się klimat na Ziemi i jaką rolę w tych zmianach odgrywają ludzie.

„Kluczowe przesłanie [tego raportu] jest wciąż takie samo, jak to opublikowane po raz pierwszy w 1990 roku... Emisje gazów cieplarnianych spowodowane przez człowieka stanowią zagrożenie dla dobrobytu ludzi i biosfery" - powiedział Petteri Taalas, Sekretarz Generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej, podczas wydarzenia zapowiadającego wydanie raportu 9 sierpnia.

Jednak naukowcy rozumieją zmiany klimatu znacznie lepiej niż w 1990 roku, kiedy wydano pierwszy raport. W ciągu ostatnich trzech dekad nowe odkrycia napłynęły z dziesiątków tysięcy dodatkowych stacji obserwacyjnych, z wielu nowych instrumentów satelitarnych oraz ze znacząco ulepszonych symulacji klimatycznych (SN: 1/7/20).

Piąty raport oceniający IPCC, wydany w kilku częściach w latach 2013 i 2014, sam w sobie był przełomowy. Po raz pierwszy stwierdzono w nim, że emisje gazów cieplarnianych pochodzące z działalności człowieka napędzają zmianę klimatu - wniosek, który wyznaczył drogę dla 195 narodów do porozumienia w Paryżu w 2015 r. w sprawie ograniczenia tych emisji (SN: 4/13/14; SN: 12/12/15).

Porozumienie paryskie wyznaczyło cel ograniczenia średniej globalnej temperatury do 2 stopni Celsjusza powyżej czasów przedindustrialnych. Ale wiele narodów wyspiarskich i innych najbardziej zagrożonych zmianami klimatu obawiało się, że ten cel nie jest wystarczająco rygorystyczny. Dlatego też, w bezprecedensowym kroku, ONZ zleciło raport IPCC, aby porównać, jak mogłaby wyglądać przyszła Ziemia, gdyby zamiast tego ocieplenie zostało ograniczone do zaledwie 1,5 stopnia Celsjusza.

Ten specjalny raport, wydany w 2018 roku, ujawnił w najdrobniejszych szczegółach, jak zaledwie pół stopnia dodatkowego ocieplenia do 2100 roku może mieć znaczenie, od zwiększonego prawdopodobieństwa fal upałów po wyższy poziom mórz (SN: 12/17/18). Ogłoszenie tych konkretnych ustaleń, połączone z palącymi temperaturami w 2019 r. przykuło uwagę zarówno opinii publicznej, jak i rządzących.

Naukowcy byli zaskoczeni tym, jak duży odzew uzyskał raport o 1,5 stopnia. „Nawet dla mnie - mówi Ko Barrett, wiceprzewodniczący IPCC i starszy doradca ds. klimatu w amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanu i Atmosfery - osoby, która poświęciła całą swoją karierę zawodową na zajmowanie się zmianami klimatu, raport ten spowodował, że musiałem przemyśleć swój osobisty wkład w problem klimatu. Zmiany klimatyczne nie były jakimś odległym celem temperaturowym, który ma zostać osiągnięty w eterycznej przyszłości. To było blisko; to było teraz".

Naukowcy z IPCC mają nadzieję, że nowy raport, kładący duży nacisk na regionalne i lokalne skutki zmian klimatycznych - poświęcając im jedną trzecią raportu - będzie miał podobny wpływ. A czas jego publikacji jest znaczący. 31 października głowy państw z całego świata mają spotkać się w Glasgow, w Szkocji, aby omówić zaktualizowane - i miejmy nadzieję, że coraz bardziej ambitne - plany redukcji emisji w celu osiągnięcia zamierzeń Porozumienia Paryskiego z 2015 roku.

W przypadku poprzednich raportów, „świat słuchał, ale nie słyszał. Albo świat słuchał, ale nie działał wystarczająco mocno" - powiedziała Inger Andersen, dyrektor wykonawczy Programu Środowiskowego ONZ, podczas wydarzenia z okazji wydania raportu 9 sierpnia. „Zdecydowanie wzywamy ich do wysłuchania faktów, które są im przedstawiane".

Autor: 
Carolyn Gramling / tłum. Karolina Schittko
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.

Reklama