Nowe odkrycie na lodowcu Thwaites

Reklama

pon., 02/10/2020 - 14:00 -- Anonim (niezweryfikowany)

Jak wykazało badanie przeprowadzone przez Uniwersytet w Nowym Jorku, jeden z największych lodowców na świecie, tzw. „lodowiec końca świata”, topi się szybciej niż przypuszczano. Jeśli przestanie istnieć, poziom wszystkich mórz i oceanów na świecie podniesie się nawet o 3 m.

 

Odwierty

Żeby zmierzyć temperaturę w miejscu, w którym lód styka się ze znajdującą się pod nim wodą, brytyjsko- amerykański zespół naukowców wywiercił w grubym na 600 m lodowcu Thwaites (Antarktyda Zachodnia) specjalny otwór. Okazało się, że bezpośrednio pod lodowcem temperatura przekracza 0 stopni!

Z powodu niepokojących implikacji związanych z przyspieszonym topnieniem, a co za tym idzie wzrastającym poziomem mórz i oceanów, naukowcy już dawno nazwali Thwaites "lodowcem końca świata”. Fakt, że woda pod lodowcem jest `ciepła` i sprzyja topnieniu jest powodem do dużego niepokoju.

- Ciepła woda w tej części świata, co wydawało się problemem bardzo odległym, jest dla ludzkości ostrzeżeniem przed potencjalnymi drastycznymi przemianami na planecie, do których doprowadzają zmiany klimatyczne, powiedział kierownik badań David Holland, zdaniem którego zbliżające się ocieplenie będzie miało charakter postępujący.

Przemieszczanie

Thwaites to jeden z dwóch lodowców, który ze względu na ryzyko całkowitego wycofania, stanowi „miękki pas” Antarktydy. Przesuwa się 2 km na rok, co roku szybciej i jest coraz cieńszy.

Chociaż do roztopienia się lodowca, a co za tym idzie do podniesienia się poziomu mórz i oceanów potrzeba parę dziesięcioleci, potencjalny efekt podniesienia się poziomu o 1 m może zupełnie zdewastować liczne, gęsto zaludnione tereny Afryki, Azji, USA i Europy. Niektóre wyspiarskie państwa mogą przestać istnieć, a mocno zagrożone będą Szanghaj, Wenecja, Miami, Rio de Janeiro, Osaka i inne.

Dziesiątki milionów ludzi będą zmuszone do opuszczenia swoich domostw i szukania azylu na wyżej położonych terenach nadmorskich. Jak wynika z badania opublikowanego pod koniec ubiegłego roku, do 2050 roku gwałtowne przypływy obejmą miasta i wsie, w których teraz żyje około 150 mln osób. Ogółem, w wyniku powodzi, ucierpi około 300 mln ludzi.

 

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Jutarnji.hr

Dział: 

Reklama