Czas to za mało dla sztucznych raf koralowych

Reklama

pon., 08/30/2021 - 00:42 -- MagdalenaL

Naukowcy mieli nadzieję, że po odpowiednio długim czasie sztuczne rafy koralowe dorównają wielkością naturalnym rafom. Jednak badanie 200-letniej sztucznej rafy koralowej pokazuje, że niekoniecznie tak jest.

Wycofane z eksploatacji statki, odpady betonowe, czołgi wojskowe, rzeźby, a nawet skremowane szczątki ludzkie zmieszane z cementem - wszystko to zostało celowo zatopione na przestrzeni lat, aby utworzyć sztuczne rafy koralowe. Inne struktury stworzone przez człowieka, również się do tego przyczyniły - czasami nieumyślnie. Są to między innymi platformy wiertnicze, pirsy i mury morskie. Z czasem życie skolonizowało ich pęknięcia i szczeliny, tworząc często różnorodne i bogate ekosystemy. Jednak, jak sugerują nowe badania, sztuczne rafy koralowe nie są w stanie zastąpić tych prawdziwych.

Claudia Hill, studentka Uniwersytetu w Groningen w Holandii, zdała sobie z tego sprawę po tym, jak wraz z kolegami zbadała różnorodność koralowców na 200-letniej sztucznej rafie, która znajduje się pod tropikalnymi wodami przybrzeżnymi Sint Eustatius, we wschodniej części Karaibów. Rafa składa się z kamiennych ruin XVIII-wiecznego nabrzeża i XIX-wiecznego falochronu, które przed 1834 rokiem zostały zmyte do morza przez huragany. Jak twierdzą naukowcy, jest to najstarsza sztuczna rafa, jaką kiedykolwiek badano.

Porównując sztuczną rafę z pobliską rafą naturalną, zespół odkrył, że sztuczna rafa była zdominowana przez inne gatunki koralowców. Posiadała też mniej gatunków i charakteryzowała się mniejszą liczbą interakcji między nimi. Wyniki te potwierdzają wcześniejsze badania, w których porównywano sztuczne i naturalne rafy. Biorąc jednak pod uwagę wiek rafy, Hill był zaskoczony. „Spodziewałam się, że pokrycie terenu i liczebność będą wyższe, ponieważ struktura jest tak stara, że przez te lata mogła rozwinąć się tam dojrzała społeczność” - mówi.

Danwei Huang, biolog rafowy z Uniwersytetu w Singapurze, który nie brał udziału w badaniu, mówi, że odkrycie jest ważne. Sugeruje ono, jak stwierdził, że „sukcesja nowych gatunków i tych rosnących już na rafie to proces, który trwa ponad dwa stulecia”.

„Tak więc każda sztuczna rafa, którą postanowilibyśmy stworzyć dzisiaj, bez dalszych interwencji, będzie potrzebowała więcej niż tyle czasu, aby odzyskać te same funkcje i różnorodność, co rafa naturalna”.

Pokazując, że nawet dwa wieki nie wystarczą, aby sztuczna rafa choć w przybliżeniu dorównała bogactwu naturalnej rafy, badanie podkreśla znaczenie innych zmiennych dla wspierania różnorodności koralowców. Są to między innymi lokalne warunki środowiskowe i struktura powierzchni leżącej u podstaw rafy. Hill odkrył, że naturalna rafa miała więcej szczelin i nawisów, które zazwyczaj pomagają koralowcom kolonizować się i rosnąć, co może tłumaczyć różnicę w bioróżnorodności.

„Sprawia to, że musimy starać się jeszcze bardziej, aby ochrona naturalnych raf koralowych na całym świecie stała się priorytetem – jeśli je stracimy, sztuczne rafy mogą nie odrosnąć tak, aby odtworzyć rafy, które zostały utracone” - mówi Huang. I choć sztuczne rafy są często projektowane z wykorzystaniem struktur naśladujących naturalne rafy, Huang mówi, że skalowanie ich do poziomu całej rafy pozostaje wyzwaniem. Potrzeba czegoś więcej niż tylko innowacyjnych projektów.

„Istnieje potrzeba interwencji na sztucznych strukturach”, mówi Huang. „Takich, jak wspomaganie ewolucji i ulepszenie techniki odbudowy, które mogłyby przyspieszyć osiedlanie się i wzrost koralowców oraz innych organizmów rafowych”.

Mimo to Hill podkreśla, że chociaż sztuczna rafa na Sint Eustatius składała się z innych gatunków niż pobliska rafa naturalna, to nadal gościła zróżnicowaną i zdrową społeczność, która wzbogacała życie morskie w okolicy. Sztuczne rafy, które nie są identyczne z lokalnymi rafami naturalnymi, mogą być cenne również dla turystyki nurkowej - co może przynieść korzyści lokalnym gospodarkom i odciążyć rafy naturalne. Wcześniej jednak wykazano, że nierodzime gatunki koralowców wykorzystują struktury stworzone przez człowieka, w tym doki, pontony, platformy wiertnicze i wraki statków, jako kamienie milowe do rozszerzania swojego zasięgu, potencjalnie zaburzając okoliczne ekosystemy.

„Należy podjąć odpowiednie środki ostrożności przed rozmieszczeniem sztucznych raf, ze względu na możliwość przyciągnięcia gatunków inwazyjnych" - mówi Hill. „Jednak sztuczne rafy zwykle są lepsze niż całkowity brak raf".

Autor: 
James Urquhart / tłum. Jakub Szymański

Reklama