Niemieckie lasy umierają

Reklama

ndz., 03/07/2021 - 20:24 -- MagdalenaL

Świerki latem 2020 r. w Nadrenii Północnej-Westfalii: Stępione Zdjęcie: Fabian Strauch/ DPA

Monokultury, susza, korniki, a potem burze: niemieckie lasy są w gorszym stanie niż kiedykolwiek. Z nowego sprawozdania wynika, że tylko jedna piąta drzew ma nienaruszoną koronę.

W ubiegłym roku stan niemieckich lasów uległ dalszemu pogorszeniu. Jak wynika z raportu Forest Condition Survey: tylko 21 procent drzew miało jeszcze w pełni nienaruszone korony. Jest to najgorsza wartość od czasu rozpoczęcia obserwacji i oceny ich stanu w 1984 r. Pozostałe 79 procent wykazało mniej lub bardziej poważne uszkodzenia. Dramatyczna analiza zostanie przedstawiona przez federalną minister rolnictwa Julię Klöckner (CDU) w środę po południu.

Burze, susza, masowe występowanie korników, a także nasilające się w ostatnich trzech latach pożary wyrządziły w Niemczech ogromne szkody w lasach", pisze Federalne Ministerstwo Rolnictwa, które zleca ocenę danych. Już w raporcie za rok 2019 liczby były wyjątkowe złe patrząc na dane historyczne, jednak w ubiegłym roku szkody ponownie wzrosły.

Odsetek martwych świerków wzrósł 20-krotnie.

Dramatycznie wzrósł odsetek drzew, które obumarły w ciągu jednego roku. W celu przeprowadzenia analizy, około 10 000 drzew w Niemczech jest regularnie obserwowanych i rejestrowanych pod kątem stanu. Na podstawie tej próbki można ekstrapolować stan całego lasu. W związku z tym w latach 2019-2020 obumarło około 1,7 procent wszystkich obserwowanych drzew. Jest to również negatywny rekord, który niemal dziesięciokrotnie przekracza średnią w latach, gdy stan lasów był normalny. Wzrost był szczególnie wyraźny w przypadku świerka: około 4,3 procent wszystkich obserwowanych drzew obumarło, warto zwrócić uwagę, że normalne wartości to pomiędzy 0,1 a 0,2 procent.

Prawdopodobnie kornik w dużej mierze przyczynił się do masowej śmierci świerków. Zwierzęta znalazły idealne warunki w zeszłym roku, ponieważ rok 2020 był trzecim z rzędu rokiem z suchym latem po 2018 i 2019. Z powodu braku wody, chrząszcze mogły łatwo zaatakować świerki. Drzewa musiały być masowo wycinane. Do niektórych krajów związkowych przybyli nawet żołnierze, w celu zajęcia się martwymi drzewami.

Kornik nie jest w stanie wyrządzić wiele szkód w zdrowych lasach. Z drugiej strony, szczególnie popularne w Niemczech monokultury świerkowe są uważane za wyjątkowo podatny gatunek. Są one jednak popularne wśród leśników, ponieważ świerk rośnie szybko i jego uprawa nie jest skomplikowana, a więc można na nim zarobić. Strategia ta okazała się jednak nie być ani ekologicznie, ani ekonomicznie zrównoważona. Ponieważ dużo świerków zostało wyciętych z powodu kornika, podaż na drewno świerkowe ogromnie wzrosła, czego efektem był szybki spadek cen - według Federalnego Urzędu Statystycznego o około 35 procent w ciągu trzech lat.

Tylko jeden na dziesięć buków pozostał nienaruszony

Buki radzą sobie jeszcze gorzej niż świerki. Wprawdzie mniej drzew liściastych obumiera, ale od ponad dziesięciu lat od 30 do 60 procent buków wykazuje znaczne przerzedzenie koron. Oznacza to, że drzewom brakuje 25 procent lub więcej ich normalnej masy liściowej. W 2020 roku w tak złym stanie była ponad połowa wszystkich drzew - 55 proc. Tylko jeden na dziesięć buków miał nienaruszoną koronę.

Wartości te wahają się z roku na rok, ale negatywny rozwój rozpoczął się już w latach 80. W tym czasie udział znaczących przerzedzeń koron w buczynach wynosił zaledwie 13 procent, a więc od tego czasu wzrósł czterokrotnie.

Jedynie dla dębów były w zeszłym roku dobre wiadomości, ich stan nieco się poprawił. "Dąb wykazuje pierwsze oznaki regeneracji, ale pozostaje na wysokim poziomie uszkodzeń" - piszą autorzy badania stanu lasu.

Tam, gdzie nie da się już uratować lasu, politycy chcą teraz pomóc w sadzeniu nowych drzew. W sumie do dyspozycji właścicieli lasów komunalnych i prywatnych jest około 1,5 mld euro dotacji. Sporne jest jednak, czy ponowne zalesianie jest rzeczywiście ekologicznie zrównoważone, czy lepiej byłoby pozostawić lasy na jakiś czas naturze.

Autor: 
Philippa Kollenbroicha
Źródło: 

spiegel.de

Zagłosowałeś na opcję 'down'.

Reklama