W Norwegii łososie zamarzają w rzece - Firma Statkraft odmawia wypuszczenia większej ilości wody

Reklama

pon., 03/08/2021 - 20:42 -- MagdalenaL

Rzeka Skjoma w Narwiku jest w kilku miejscach zamarznięta do samego dna, a miejscowa ludność obawia się, że zasoby łososia ponownie poniosą ogromne straty. Statkraft odpowiada, że jeśli wypuszczą więcej wody, stracą pieniądze. 

Zima w północnej Norwegii była wyjątkowo sucha i mroźna. Kilka rzek było zamarzniętych i puste były również zbiorniki wodne. Szczególnie zła sytuacja jest na rzece Skjomie w Narwiku. Tutaj miejscowa ludność robiła w ostatnich dniach zdjęcia zamrożonych w lodzie łososi. - W tym roku wygląda to tak źle, jak w 2018 roku. Wydaje się, że stracimy 70-90 proc. całego narybku łososia. Nigdy nie uda nam się odbudować rzeki z tak dobrą populacją, mówi Geir Solmo, członek zarządu lokalnego zespołu Stowarzyszenia Ochrony Przyrody w Narwiku. 

Sytuację pogarsza elektrownia wodna.
Zlokalizowana w gminie Narvik rzeka Skjoma otrzymała koncesję na wytwarzanie energii w 1973 r. Koncesja wydana uchwałą królewską nie zawierała żadnych wytycznych dotyczących minimalnego przepływu wody w cieku. Oznacza to, że Skjoma, która w swoim czasie była jedną z najlepszych rzek łososiowych w Norwegii, stała się ciekiem wodnym, w którym od 1997 roku nie wolno łowić. Mieszkańcy od wielu lat naciskają na Statkraft, aby puścić więcej wody przez cieki wodne. Wszystko to aby ocalić ekosystem Skjomy i wokół niej. Szczególnie w trakcie tak ekstremalnej zimy ekosystem w ciekach wodnych bez ustalonego minimalnego przepływu wody naprawdę wystawiony jest na próbę. 
- Konsekwencje mroźnych i suchych zim wpływają na regulowane i nieuregulowane cieki wodne. Zimą przepływ wody jest zwykle niewielki, ale w połączeniu z okresami mrozu mamy konsekwencje, jakie widzimy tutaj, mówi Thorbjørn Forseth, starszy naukowiec z Norweskiego Instytutu Historii Naturalnej (NINA). 
Mówi, że szczególnie źle wygląda to w ciekach wodnych, które zostały osuszone z powodu produkcji energii. 
- Widzimy, że konsekwencją braku minimalnego przepływu wody przez cieki wodne jest niewielka liczba ryb. W Skjomie połowy były zakazane od wielu lat, a stado nie odbudowuje się dostatecznie, mówi Forseth NRK. Jak wyjaśnia, ginie głównie narybek i ikra. Głównym powodem jest to, że rzeki zamarzają, ale również to, że bez wystarczającej ilości wody nie ma również wystarczającej ilości tlenu. Łosoś, zwany pandą norweską, jest ważną częścią ekosystemu i zawsze był integralną częścią stylu życia Norwegów. 
- Mamy nadzieję, że uda nam się zadbać o nasze stada łososi - mówi Forseth. - A może naiwnością jest wierzyć, że energia wodna i łosoś mogą żyć obok siebie? - Nie, to nie jest niemożliwe. Nad tym pracuję od 20 lat. Energia wodna jest ważna dla kraju i dla polityki klimatycznej. Ważne jest, aby znaleźć najlepsze rozwiązania 

Wstyd dla Norwegii.
Sekretarz generalna Stowarzyszenia Ochrony Przyrody, Maren Esmark, nie pozostawia wątpliwości, kogo należy obwiniać za zamarznięcie łososi. 
- Sposób, w jaki zarządzamy dzikim łososiem w niektórych naszych rzekach, to wstyd dla narodu norweskiego. Skjoma została całkowicie zniszczona przez przepisy dotyczące cieków wodnych. 
- Niewiele potrzeba też, by poprawić warunki życia łososi. Po prostu więcej wody. Wspiera ją członek zarządu w Narwiku, Geir Solmo. - Po prostu jest zbyt mało wody. To szeroka rzeka, która potrzebuje więcej wody, aby nie zamarzła aż do dna. Obecnie obawia się, że Skjoma, w której 25 lat temu zakazano połowu łososia, całkowicie straci stado.
 
Muszą poczekać na wyjaśnienia.
W 2016 roku zdecydowano, że wspomniana licencja zostanie zweryfikowana. Carsten S. Jensen, kierownik sekcji ds. Zezwoleń na cieki wodne w NVE, mówi, że nadal pracują nad tą sprawą. - Sprawdzenie zezwoleń w Skjomen jest kwestią priorytetową dla NVE i pracujemy nad naszą rekomendacją w tej sprawie do Ministerstwa Ropy Naftowej i Energii. NVE doskonale zdaje sobie sprawę z problemu związanego z niskim przepływem wody zimą i potencjalnym zamarzaniem ikry i narybku. Nasze oceny związane z tym są centralną częścią sprawy, mówi do NRK. 
- Na jakim etapie jest ten proces? - Trudno jest określić dokładny czas, w którym NVE będzie mieć gotowe rekomendacje, ale priorytetem jest jak najszybsze zakończenie sprawy. Rozumiemy, że istnieje potrzeba szybkiego wyjaśnienia, ale ważne jest również to, aby zwrócić uwagę, że w związku  z tym, jak kluczowa jest to kwestia, konieczna jest dokładna ocena. Jensen podkreśla, że zauważyli ogromne zaangażowanie lokalnej społeczności i że jest to coś, co ich zdaniem jest bardzo pozytywne i może rzucić światło na tę sprawę. - To stanowi dobrą podstawę dla rekomendacji NVE. 

Ogólne wyliczenia 
Statkraft, który od dawna jest winiony za los łososia przez Stowarzyszenia Ochrony Przyrody, straci pieniądze, wypuszczając więcej wody. Jest to również główny argument po który sięga kierownik elektrowni - Ole Christian Povenius. 
- Są to ogólne wyliczenia . To bardzo proste. To nie jest najważniejsza rzeka łososiowa, a musimy mieć energię. Jest to ciek wodny z dużym spadkiem, co oznacza, że ta woda jest sporo warta. Povenius podkreśla również, że w tym roku jest wyjątkowa zima - i nie jest to bynajmniej wyjątek dla Skjomy. 
- Nie zastanawialiście się nad wypuszczeniem większej ilości wody, aby rzeka miała zapewniony minimalny przepływ wody? 
- Mamy do czynienia z licencją i jak powiedziałem; są to ogólne wyliczenia. 
- Innymi słowy, czy w tym roku nie było nowej ewaluacji, nawet podczas tak wyjątkowej zimy? - - - Nie wyliczaliśmy tego na początku tego roku. 
Ile pieniędzy potencjalnie straciliby, wypuszczając więcej wody do rzeki, kierownik elektrowni nie jest w stanie odpowiedzieć. Jednak problem z łososiem nie był jedynym problemem Statkraft tej zimy. 
- Mamy wodociąg, który zaopatruje Skjomdalen od Stiberget i jeszcze dalej. Na początku ubiegłego tygodnia był udrażniany na wlocie do wodociągu. Powodem zatoru był problem z lodem. Podjęto kilka działań w celu utrzymania zaopatrzenia w wodę, w tym dostarczanie wody do ośrodka jeździeckiego, użycie cysterny do zaopatrywania wodociągów w wodę oraz pobór wody z Norddalen w celu doprowadzenia wody do wodociągów. 

tłumaczenie: Dominika Bącler

Autor: 
Sondre Skjelvik, Frida Brembo
Źródło: 

nrk.no

Reklama