Światu grozi niedobór ryb i owoców morza

Reklama

pon., 01/20/2020 - 14:54 -- Anonim (niezweryfikowany)

Niekontrolowany połowów ryb, zanieczyszczenie środowiska i zmiany klimatu doprowadziły Wszechocean do tej linii, za którą zaczynają się poważne konsekwencje dla ludzkości. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie środki, miliony ludzi mogą nie tylko cierpieć z powodu podnoszenia się poziomu morza, ale i poczuć zmniejszenie ilości ryb i owoców morza, a także rosnącą ich nieprzydatność do spożycia.

Takie przerażające prognozy są zawarte w raporcie międzyrządowego panelu ONZ w sprawie zmian klimatu (IPCC) na temat obecnego stanu oceanów planety.

W ciągu ubiegłego stulecia oceany pomagały ludziom w dużej mierze ignorować skutki zmian klimatycznych. Około 25% dwutlenku węgla, powstającego z fabryk, transportu i innych zanieczyszczeń, pochłania woda oceanów. Ona również absorbuje około 90% nadmiaru ciepła, które dwutlenek węgla zatrzymuje w atmosferze.

Jednak od 1993 roku, szybkość, z jaką oceany stają się coraz ciepłe, podwoiła się. Jeśli średnie temperatury będą swobodnie rosnąć, to, według raportu, tempo może wzrosnąć jeszcze o 5-7 razy. Dodatkowe ciepło grozi morskim ekosystemom także z powodu zakwaszania oceanów.

W raporcie stwierdzono, że w związku z obecnymi praktykami połowowymi i zanieczyszczeniem oceanów plastikiem ilość ryb, którą człowiek będzie mógł swobodnie łowić, do końca wieku zmniejszy się o 25%. To będzie mieć katastrofalne skutki dla wielu państw przybrzeżnych. Owoce morza stanowią obecnie około 17% światowego białka zwierzęcego.

Jeszcze jedna zła wiadomość jest taka, że owoce morza, które ludzie będą pozyskiwane z oceanów w przyszłości, nie będą tak bezpieczne. Cieplejsze wody doprowadzą szerokiego rozprzestrzeniania się drobnoustrojów chorobotwórczych, od których już teraz rocznie choruje około 80 tysięcy osób tylko w USA.

Liczebność populacji ryb zacznie się kurczyć, nie tylko z powodu zmian klimatycznych, ale i z powodu migracji. Naukowcy już zauważyć, że wiele gatunków „przenosi się” w chłodniejsze wody. Ta tendencja prawdopodobnie się utrzyma. W raporcie przewiduje się, że proces ten doprowadzi do globalnej zakłóceń w dostawach żywności i międzynarodowych konfliktów.

"Oceany wysyłają nam tak wiele sygnałów ostrzegawczych, że musimy kontrolować emisję" — cytuje gazeta Engadget słowa autora dokumentu Hansa-Otto Piertniera.

Przy tym on i jego koledzy ostrzegają, że większość opisanych w raporcie zmiany jest nieuniknionych. Nawet jeśli krajom, w jakiś sposób uda się ograniczyć globalne ocieplenie do dwóch stopni, przewidzianych w Paryskiej umowie, to wciąż wyczuwalne będą konsekwencje. Poziom morza podniesie się, ekstremalne huragany będą częstsze, a żywności będzie mniej.

Równie przerażające dane zawarte są w raporcie Światowej organizacji meteorologicznej. Klimatolodzy obiecują wzrost liczby katastrof naturalnych.

Autor: 
Agnieszka Pańko
Źródło: 

ridus.ru

Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.

Reklama