Czy karmienie ptaków wyrządza więcej szkód niż pożytku?

Reklama

śr., 09/08/2021 - 12:55 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Populacja sikory ubogiej może ucierpieć ponieważ gatunki konkurencyjne są „wzmacniane” poprzez dokarmianie.

Stali, pierzaści goście karmników, które wieszam na uroczym drzewie za oknem mojej kuchni, są mile widzianą dawką kolorowej natury w moim harmonogramie dnia. Tak więc sugestia, że mój sumiennie uzupełniany zapas „mieszanki nasion dla dzikiego ptactwa premium” nie jest czymś pozytywnym dla lokalnej dzikiej przyrody okazała się niemiłą niespodzianką. Jednak ostatnio pojawiły się dowody na to, że dodatkowe dokarmianie może zakłócić delikatną równowagę ekologiczną gości naszych parapetów i balkonów.

Prowokacyjny artykuł badawczy, którego współautorem jest biolog zajmujący się ochroną przyrody z Manchester Metropolitan University, zadał pytanie, czy w rzeczywistości może ono wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Według Alexa Leesa, który wraz ze swoim kolegą Jackiem Shuttem opublikowali artykuł w czasopiśmie „Biological Conservation”, problem polega na tym, że istnieje kilka gatunków, które są teraz nałogowymi użytkownikami karmników – są to stali bywalcy naszych ogrodów, w tym bogatka zwyczajna i modraszka zwyczajna.

„Z badań historycznych wiemy, że liczba tych gatunków rośnie” – mówi dr Lees. Może to, jak mówi, odbywać się kosztem innych „podległych” ptaków.

„Modraszka zwyczajna jest gatunkiem dominującym – ma tendencję do wygrywania w interakcjach i walce o pożywienie lub o miejsca gniazdowania” – wyjaśnia dr Lees. „A gatunki takie jak czarnogłówki i sikory ubogie są podrzędne. Zwykle przegrywają w tych interakcjach”.

„W przypadku czarnogłówek jednym z powodów spadku populacji jest to, że 40% ich prób gniazdowania kończy się niepowodzeniem, ponieważ modraszki często kradną im miejsca na gniazda”.

Jak mówi dr Lees, stałe dostawy orzeszków ziemnych i nasion, które zwiększają liczbę modraszek i bogatek, mogą przyczynić się do dalszego spadku populacji czarnogłówek. Może to również negatywnie wpłynąć na naturalne, sezonowe przypływy i odpływy liczb gatunków ptaków.

„Muchołówki żałobne konkurują z bogatkami o miejsca gniazdowania” – wyjaśnia. „Więc zwiększając populację bogatki w Wielkiej Brytanii, możemy przechylić szalę na korzyść tych gatunków, które nie wylatują do ciepłych krajów”.

Karmić czy nie karmić

Jak mówi dr Lees - może być również tak, że wpływ karmienia ptaków – pozytywny bądź negatywny – będzie zależał od tego, gdzie mieszkamy.

„To, czego musimy się dowiedzieć, to gdzie powinniśmy do dokarmiania zachęcać, a gdzie zniechęcać” – mówi.

Prawdopodobnie będzie to oznaczać inne porady w krajobrazie miejskim, a inne w wiejskim; niezależnie od tego, czy rozmaite przysmaki zastępują utratę zasobów naturalnych, czy dostarczają wielu dodatkowych zasobów, które sztucznie zwiększają liczbę dominujących ptaków.

Spostrzeżenia dr Lees opierają się na wcześniejszych badaniach, które wykazały wpływ karmienia na populacje ptaków. Badania prowadzone przez British Trust for Ornithology (BTO) wykazały, że dokarmianie jest powiązane z reorganizacją społeczności ptaków w całej Wielkiej Brytanii. Gatunki, które kilkadziesiąt lat temu rzadko widywano w ogrodach – jak szczygły i gołębie columby – są teraz stałymi ich gośćmi. W tym samym okresie ich populacja wzrosła.

Jak mówi Dr Lees: ptaki mogą dostosować nawyki żywieniowe do stale uzupełniających się źródeł pożywienia. Drobna modraszka zwyczajna przeleci kilka kilometrów, aby dotrzeć do stale uzupełnianego karmnika.

Mike Toms z BTO mówi, że karmienie ptaków może przynosić zarówno pożytek jak i ciężkie konsekwencje i nie sugerowałby, aby ktokolwiek zdejmował karmniki.

„Gdybyśmy ingerowali w nienaruszone przez ludzi siedliska i wystawiali w nich jedzenie miałoby to konsekwencje” – mówi. „Ale to nie dotyczy Wielkiej Brytanii. Nie mamy tu takich krajobrazów”.

„Nawet na wsi, pośród pól uprawnych krajobraz jest zarządzany przez człowieka”.

Są jednak sposoby, dzięki którym 17 milionów gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii – które łącznie wydają 250 milionów funtów na 150 000 ton karmy dla ptaków rocznie – może poprawić swój sposób dokarmiania ptaków.

Szeroka gama żywności przyciąga do podwórek i ogródków gatunki takie jak szczygieł.

 

„Jeżeli nie dbasz o higienę przy swoich karmnikach, zwiększasz ryzyko chorób” – mówi Mike Toms. „Zdejmij je raz na dwa tygodnie, wyczyść, zdezynfekuj i upewnij się, że są całkowicie suche, zanim je z powrotem powiesisz. Powinieneś również przenosić je po ogrodzie, ponieważ niektóre ptaki żywią się na ziemi”.

Wszystkie miejsca, gdzie znajdują się miejsca karmienia, z których korzysta wiele ptaków, mogą być potencjalnym punktem rozprzestrzeniania się chorób. Więc, jeśli widzisz chore ptaki w swoim ogrodzie, jak radzi BTO, powinieneś zaprzestać dokarmiania.

Dodatkowo dr Lees zaleca odpowiednio dostosowane ogrodnictwo. Pozostawienie części trawnika w stanie nienaruszonym, sadzenie drzew z sezonowymi owocami, nasionami i jagodami prawdopodobnie zwiększy naturalną, sezonową zmianę źródeł pożywienia i zapewni większą różnorodność gatunków.

„Karmienie ptaków wynika z naszego pragnienia pomocy dzikiej przyrodzie” – mówi. „Musimy więc zastanowić się, jak możemy zapewnić tę pomoc wszystkim gatunkom”.

Autor: 
Victoria Gill / tłum. Weronika Florko

Reklama