„Bycie w kontakcie z naturą przynosi korzyści”

Reklama

pt., 07/23/2021 - 22:25 -- MagdalenaL

Ekolog Anne-Caroline Prévôt podkreśla różnorodność doznań, jakie daje zanurzenie się w przestrzeniach ściśle związanych z  naturą. Temat ten wraca do życia dzięki epizodom związanym z zamknięciem ludzi w domach w naszych obecnej sytuacji.

 

– Czym jest natura?

 

„To ogólnie żywe istoty, zwierzęta i rośliny” – wyjaśnia ekolog. „W zależności od przyjętej przez nas postawy możemy, ale nie musimy, uwzględniać gatunku ludzkiego, jako tego, który wystąpił przeciwko naturze lub który definiuje się u jej boku. W tym sensie natura jest wszędzie, w tym w domu każdego, czy to w roślinie doniczkowej, czy w postaci zwierzęcia domowego”.

– Czy nasza relacja z naturą zmieniła się od początku pandemii?

 

„Ciekawe jest zwrócenie uwagi na fleksję retoryki rządzących danym państwem. Rok temu musiałeś zamknąć się w domu. Kiedy zaś premier ogłosił warunki trzeciego odosobnienia, przeciwnie, podkreślił zalety życia na zewnątrz, w wielkim plenerze.

 

Nie chodzi o stworzenie nowego standardu, który w równym stopniu odnosiłby się do wszystkich, ale po prostu o to, by obcowanie z naturą przynosiło korzyści wielu ludziom. Dowodzą temu liczne poważne prace naukowe. Na przykład spacer w środku roślinności jest dobry dla zdrowia fizycznego i psychicznego tego, kto sobie na to pozwala. Zaletą takiej wycieczki jest między innymi redukcja stresu”.

 

– Czy istnieje kategoria osób bardziej wrażliwych na tego typu doświadczenia?

 

„Efekty mogą się różnić w zależności od wieku. Wiele badań skupiało się na dziecku i jego sposobie swobodnego zachowywania się na zewnątrz. Możliwość odkrywania otaczającego go świata, stawiania sobie wyzwań, poznawania swojego ciała i nabierania pewności siebie. Przestrzenie przyrodnicze są bogate w możliwości. Dziecko bawiące się kawałkiem drewna wyobraża sobie jego zastosowanie, co bardzo różni się od manipulowania zabawką w pokoju, w tej części świata, w którym funkcja każdego przedmiotu jest ustalona. Wynika z tego, że potencjały natury są niewyczerpanym źródłem wyobraźni, sprzyjają rozwojowi poznawczemu”.

 

– Niedawne kanadyjskie badanie ujawnia ilościowe korzyści zdrowotne płynące z dźwięków występujących w naturze, takich jak szum rzeki i świergotanie ptaków. Co o tym myślisz?

 

„Nie jestem zaskoczona. Jesteśmy przedstawicielami gatunku zwierząt, który zawsze ewoluował dzięki swoim pięciu zmysłom. Natura daje możliwość doświadczania za ich pośrednictwem świata, postrzegania zapachów i hałasu, widzenia, dotykania czy smakowania. Odeszliśmy od tej wielości doświadczeń poprzez miejski styl życia, który odcina nas od naturalnych przestrzeni. Poza tym nie jestem pewna, czy dynamika życia na Zachodzie przenika tylko mieszkańców miast! Mieszkańcy wsi mają więcej możliwości pielęgnowania swojego związku z naturą, co nie znaczy, że to robią. Odeszliśmy od tej wielości doświadczeń z miejskim stylem życia, który odcina nas od naturalnych przestrzeni”.

 

– Pandemia Covid-19 ożywiła debaty na temat chorób odzwierzęcych i ich proliferacji w miarę osłabiania naturalnych przestrzeni. Jakie jest Twoje stanowisko?

 

„Nie chcę wdawać się w te kontrowersje. Nie wiem, w jakim stopniu możemy przypisać pandemię zniszczeniu środowiska naturalnego, które naraziłoby nas na kontakt z nowymi wirusami. System jest znacznie bardziej złożony niż ten schematyczny opis. Ludzie to gatunki zwierząt, które zawsze żyły wśród innych gatunków, z których niektóre są pasożytami. Od zawsze towarzyszyły nam choroby odzwierzęce, zawsze mieliśmy do czynienia z patogenami, które przekraczały barierę gatunkową. Nasze nowoczesne społeczeństwa kontrastują z tą długą historią w tym sensie, że starają się wyeliminować każdy element zewnętrzny wobec człowieka, faworyzują formę sanitacji, która jest przynętą, ponieważ utopijna i niemożliwa jest chęć oddzielenia się od innych istot żywych. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, zniszczenie pustyni tak samo jak pandemia to prawdziwe katastrofy”.

– Podczas pandemii dużo rozmawialiśmy o wirusach i nieskończenie małych organizmach żywych. Czy ich istnienie jest dobre lub w jakikolwiek sposób korzystne?

 

„Nie tylko wirusy są niebezpieczne dla ludzi. Otacza nas tysiące, a nawet milion mikroorganizmów. Ich świat też jest bardzo złożony. Tak jak złożony jest ten, który nas otacza, z mnogością gatunków, które w szczególności utrzymują ze sobą relacje konkurencji i drapieżnictwa. Interesujące jest to, że opinia publiczna jest tego świadoma”.

Autor: 
tłum. Weronika Leśny
Dział: 

Reklama