Jeszcze lepsza jakość kamer w smartfonach dzięki nowemu szkle Gorilla Glass

Reklama

śr., 07/28/2021 - 00:15 -- MagdalenaL

Źródło zdjęcia: Corning

Na rynku pojawiło się zoptymalizowane do ochrony obiektywów aparatów hartowane szkło Gorilla Glass, które do tej pory było stosowane przy ekranach i obudowach. Dzięki znanej już trwałości i odporności na zarysowania, a także przechwytywaniu większej ilości światła, nowe smartfony będą wyposażone w wysokiej klasy kamery.

Na pewnym etapie 2019 roku nabywcy smartfonów zaczęli po prostu akceptować „brzydko wyglądające” moduły kamer. Design na 3 lub 6 okrągłych oczek stał się usprawiedliwiony, ponieważ tego typu kamery robią zaskakująco dobre zdjęcia. Poza tym, w ciągu 20 lat ludzie zaczęli bardziej przejmować się poważnymi problemami społecznymi i nieczęsto zdarza się, że ktoś jest oburzony wypustkami aparatu wielkości znaczka pocztowego.

Dla konsumentów są to jedynie niefortunnie ukształtowane kamery, jednak tutaj wytwórca szkła – Corning – zobaczył swoją szansę. Corning – renomowany ostatnimi czasy producent szkła hartowanego Gorilla Glass, które jest wykorzystywane w niemal każdym luksusowym smartfonie – zauważył, że kamery najnowszych smartfonów są bardziej narażone na zarysowania. Dzieje się tak z powodu większej powierzchni modułów obiektywów oraz tego, że moduły te lekko wystają nad płaszczyzną smartfonu. Gdy na soczewce powstają takie zarysowania, jakość robionych zdjęć również na tym cierpi. Okazuje się jednak, że jest na to pewne szkło.

Kompatybilność przejrzystości i trwałości

22 lipca Corning zapowiedział nowe szkło Gorilla Glass zoptymalizowane na potrzeby aparatów w smartfonach.

Teoretycznie, pewne wersje nowego produktu zwane Gorilla Glass DX i DX+ już istniały. Corning wprowadził je na rynek w lipcu 2018 roku na ekranach smartwatchów, wychwalając ich „zwiększoną przejrzystość, czytelność w świetle słonecznym oraz wyjątkową trwałość i odporność na zarysowania”.

Żeby jednak dopasować się do smartfonów, szkła Gorilla Glass DX i DX+ musiały zostać ulepszone w taki sposób, aby nadal utrzymywały pewien poziom odporności na zarysowania, nie musząc przy tym rezygnować z wysokiej jakości filmów i zdjęć. Innymi słowy, kluczowym było zmaksymalizowanie odporności i przejrzystości optycznej.

Scott Forester – wice dyrektor do spraw marketingu i innowacji w dywizji Gorilla Glass Corninga – powiedział: „Widzimy, że są pewne urządzenia, które wymagają ulepszonego przetwarzania światła. Podczas gdy systemy kamer w smartfonach stają się coraz bardziej zaawansowane, soczewki, które wystają z tych kamer, są bardziej narażone na zarysowania. Producenci mówią: ‘Nie możemy używać folii antyrefleksyjnej, więc musimy poradzić sobie z tym, co mamy’. Dlatego właśnie większość z nich używa szkła”.

Czy Samsung będzie pierwszym, który przyjmie to rozwiązanie?

Forester wyjaśnia, dlaczego właściwości nowego szkła są bardziej odpowiednie dla smartfonów.

Po pierwsze, zwykłe pokrycie obiektywu zawiera antyrefleksyjną powłokę. Redukuje ona odbicie światła (błysk) i dopuszcza je tylko w 95 proc. do czujnika kamery. Z kolei nowa wersja Gorilla Glass DX i DX+ ma dopuszczać aż 98 proc. światła do kamery, utrzymując jednocześnie odporność na zarysowania tak jak standardowe szkło Gorilla Glass. Ponadto, DX+ rzekomo jest tak wytrzymałe jak szkło szafirowe – materiał syntetyczny, słynący z dużej trwałości, przejrzystości, a także wysokich kosztów, jakie dodaje różnorodnym gadżetom, w których jest stosowany.

Corning nie odpowiedział na pytanie, w których modelach smartfonów szkło Gorilla DX i DX+ zostanie wykorzystane. Odmawia również skomentowania swojej współpracy z Apple.

Corning wyjawił jednak, że pierwszym klientem, który wykorzysta Gorilla Glass DX w swoich smartfonach będzie Samsung. Przewiduje się, że na swoim sierpniowym evencie, odbywającym się w każde lato, Samsung ogłosi przynajmniej pięć nowych produktów, w tym składane smartfony i elektronikę noszoną. Corning niczego nie przyznaje, ale istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że również jego nowy produkt zostanie wyjawiony na tym evencie.

Czy znikną odstające kamery?

Corning nie jest jedyną organizacją, stosującą technologię soczewek w celu poprawiania jakości kamer smartfonów. Większość dzisiejszych smartfonów zwykle posiada kilka nakładających się na siebie soczewek, jednak młode innowacyjne przedsiębiorstwo – Metalenz – opracowuje pojedynczą soczewkę, która będzie osadzona na małej szklanej płytce.

Jeśli spojrzy się na taką soczewkę pod mikroskopem, widać będzie, że ma ona nanostrukturę, która stanowi 0,001 szerokości ludzkiego włosa. Tego typu struktura załamuje światło w sposób, który koryguje wady systemów jednosoczewkowych.

Jeśli ta skutecznie wykorzystująca ograniczoną przestrzeń technologia się rozwinie, więcej producentów smartfonów będzie mogło umieszczać obiektywy pod obudowami.

Czy zatem kamery o brzydkim, odstającym designie znikną ze smartfonów? Cóż, jesteśmy już do nich przyzwyczajeni, jednak nowe rozwiązania z pewnością zostaną miło powitane.

Autor: 
Lauren Goode / tłum. Alicja Nowak

Reklama