Ukryte miejsca w samolotach, które są niedostępne dla pasażerów

Reklama

czw., 08/11/2022 - 14:10 -- MagdalenaL

CNN – W samolotach szerokokadłubowych jest kilka tajnych stref, w których piloci i personel pokładowy odpoczywają podczas długich lotów. Pasażerowie pod żadnym pozorem nie mają do nich dostępu i są dobrze ukryte przed wzrokiem.

Nazywa się je przedziałami wypoczynkowymi dla załogi, a ich lokalizacja w samolocie jest różna.

W nowszych samolotach, takich jak Boeing 787 lub Airbus A350, są one umieszczone nad główną kabiną, w górnej części kadłuba. Jednak w starszych samolotach mogą znajdować się w luku bagażowym lub po prostu w kabinie głównej.

Są one dostępne w parach: jedna dla pilotów, która zwykle znajduje się nad kokpitem i często zawiera dwie koje oraz fotel z leżanką, a druga dla personelu pokładowego, zawierająca zwykle sześć lub więcej koi. Umieszona jest nad kuchnią rufową, czyli częścią z tyłu samolotu, w której przygotowuje się i przechowuje żywność i napoje.
 

JAK W HOTELU KAPSUŁOWYM

Linie lotnicze mogą decydować o konfiguracji stref wypoczynku załogi przy zakupie samolotu, ale główne parametry są ustalane przez organy regulacyjne, takie jak Federalna Administracja Lotnictwa. Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (Federal Aviation Administartion) określa na przykład, że strefy wypoczynku załogi powinny znajdować się „w miejscu, w którym uciążliwy hałas, zapachy i wibracje mają minimalny wpływ na sen” oraz że muszą mieć regulowaną temperaturę i umożliwiać załodze regulację oświetlenia.

Koja („lub inna powierzchnia umożliwiająca pozycję płaską do spania”) muszą mieć wymiary 78 na 30 cali (198 na 76 centymetrów) – uwaga na osoby wysokie – i co najmniej 35 stóp sześciennych lub jeden metr sześcienny przestrzeni wokół nich. Należy również zapewnić przestrzeń wspólną do przebierania się, wchodzenia i wychodzenia, która będzie miała co najmniej 65 stóp sześciennych.

Miejsce odpoczynku załogi w samolocie pasażerskim Boeing 777

 

Efekt końcowy przypomina nieco japoński hotel kapsułowy: pozbawione okien, ciasne, ale przytulne miejsce do spania, z gniazdkami elektrycznymi i światłem – a także z całym wymaganym wyposażeniem bezpieczeństwa, takim jak m.in. maski tlenowe, lampki kontrolne pasów bezpieczeństwa i interkom.

„Mogą być całkiem wygodne” – mówi Susannah Carr, stewardesa United Airlines, która pracuje w samolotach Boeinga, w tym 787, 777 i 767.

„Są wyposażone w wyściełany materac, wywietrznik zapewniający cyrkulację powietrza i regulację temperatury, dzięki czemu można utrzymać chłodniejszą lub cieplejszą temperaturę, a także pościel, zazwyczaj podobną do tej używanej w klasie biznes na naszych lotach międzynarodowych. Podoba mi się to – ale mam tylko około 1,5 metra wzrostu, więc jeśli włożysz tam osobę o wzroście 1,93 metra, może być trochę za ciasno” – mówi Carr.

Czy są one lepsze od foteli w klasie biznes lub nawet w pierwszej klasie?

„W pewnym sensie tak, w pewnym nie” – mówi Carr. „Piętrowe fotele mogą być szersze niż w pierwszej klasie, a ja osobiście, w zależności od samolotu, mam więcej miejsca na nogi. Ale jest to prycza, więc niekoniecznie masz pełną przestrzeń nad głową, jak w kabinie, i oczywiście nie masz też prywatności. Jeśli ktoś ma klaustrofobię, zdecydowanie może to odczuć – to jest samolot, więc ma tylko tyle miejsca, aby umieścić w nim różne rzeczy. Z pewnością wykorzystują tam każdy centymetr”.
 

SCHOWANY

Miejsce odpoczynku dla pilotów znajduje się w pobliżu kokpitu.

 

Miejsca odpoczynku załogi są tak zaprojektowane, aby nie przyciągały zbytniej uwagi pasażerów, niezależnie od tego, gdzie się znajdują: „Przechodzący obok pasażer pomyślałby, że to szafa” – mówi Carr.

„Nie będę się zbytnio zagłębiała w to, jak tam się dostać – powiem tylko, że jest to bezpieczne. Czasami zdarzają się osoby, które myślą, że są to drzwi do łazienki i próbują je otworzyć, ale my pokazujemy im drogę do toalety”.

Za drzwiami znajduje się zwykle mały podest i drabinka prowadząca na górę, przynajmniej w najnowszych samolotach.

„Piętrowe prycze są otwarte z boku lub z jednego końca, więc można się do nich wczołgać – czasami żartobliwie nazywam je katakumbami” – mówi Carr.

W nieco starszych samolotach, takich jak Airbus A330, przedział wypoczynkowy dla załogi może znajdować się w luku bagażowym, więc zamiast niego prowadziłby tam schody. Jednak w jeszcze starszych samolotach, takich jak Boeing 767, miejsca odpoczynku znajdują się w głównej kabinie i są to po prostu rozkładane fotele z zasłonami wokół nich.

„Są one bardzo ciężkie, nie przepuszczają światła ani dźwięku, ale nie w przypadku, gdy w samolocie znajduje się energiczny tłum lub zdenerwowane dziecko. Zdarzało się, że pasażerowie otwierali zasłony, szukając czegoś lub myśląc, że wejdą do kuchni, więc niekoniecznie jest to najlepszy sposób odpoczynku”.

Nie jest zaskoczeniem, że większość personelu pokładowego woli górne prycze od zasłoniętych siedzeń, ale modernizacja jest korzystna również dla linii lotniczych, które nie muszą rezygnować z cennej przestrzeni w kabinie, którą można wykorzystać na siedzenia dla pasażerów.
 

KOLEJNOŚĆ WEDŁUG STARSZEŃSTWA 

Członkowie personelu pokładowego na lotach długodystansowych zazwyczaj spędzają w strefach odpoczynku co najmniej 10% planowego czasu lotu.

„Średnio oznacza to około 1,5 godziny na lot długodystansowy” – mówi Karoliina Åman, stewardesa Finnair, która pracuje na samolotach Airbus A330 i A350. Może się to jednak różnić w zależności od linii lotniczej i czasu lotu - czas odpoczynku może wydłużyć się nawet do kilku godzin.

„Ponieważ w samolocie nie mamy żadnej prywatnej strefy na przerwy na lunch czy kawę, ten czas odpoczynku jest dla nas niezwykle ważny i pomocny” – mówi.

„Jest to moment podczas lotu, w którym nie odbieramy telefonów od pasażerów ani nie wykonujemy żadnych innych zadań, tylko odpoczywamy, pozwalając odpocząć naszym stopom i umysłowi. Celem tego odpoczynku jest zachowanie czujności i gotowości przez cały czas trwania lotu, tak aby w razie nieoczekiwanego zdarzenia być gotowym do działania”.

Nie wszyscy jednak śpią tylko raz na pryczy.

"Zazwyczaj podczas lotu z Helsinek wykorzystuję odpoczynek na słuchanie audiobooka lub czytanie książki, ponieważ wracam z domu i jestem dobrze wypoczęta. Podczas lotu z lotniska docelowego do Helsinek mogą zdarzyć się bezsenne noce - na przykład ja mam problemy ze snem w Azji - i wtedy podczas odpoczynku zwykle się zasypia. Przebudzenie się z tego snu może być czasem naprawdę ciężkim doświadczeniem, jeśli mózg przełączył się w tryb snu nocnego" - mówi Åman.

 „Jet lag to podstępna bestia” – mówi Carr. „Czasami potrafię się zrelaksować i zasnąć, innym razem moje ciało nie jest gotowe na drzemkę. Ponieważ mamy jednak przerwę w podróży, możemy korzystać z telefonów, więc możemy na nich obejrzeć film lub poczytać książkę”.

Strefy odpoczynku są zamknięte podczas kołowania, startu i lądowania, a korzystanie z nich odbywa się na podstawie zmian nadzorowanych przez kierownika kabiny – lub w języku lotniczym: głównego portiera – członka personelu pokładowego, który odpowiada za wszystkie pozostałe osoby i nadzoruje operacje na pokładzie.

Osoba ta zazwyczaj korzysta ze specjalnej koi znajdującej się w pobliżu wejścia do miejsc odpoczynku i ma dostęp do interkomu, dzięki któremu może komunikować się z pilotami resztą załogi.

„Wszystko w naszej branży zależy od stażu pracy, od rozkładu lotów, przez trasy, które możesz obsługiwać, po dni wolne” – wyjaśnia Carr. „Jedynym z takich przywilejów jest wybór czasu przerwy w pracy dla załogi – u nas obowiązuje kolejność według starszeństwa, więc osoba z największym stażem może wybrać, czy woli pierwszą, czy drugą przerwę, a następnie przechodzi się przez listę, aż wszyscy będą mieli przerwy”.
 

ATUTY PILOTAŻU

Część wypoczynkowa dla pilotów, która jest oddzielona od części przeznaczonej dla personelu pokładowego, znajduje się w pobliżu kokpitu. W zależności od długości lotu na pokładzie może znajdować się do czterech pilotów, ale dwóch z nich zawsze przebywa w kabinie pilotów. Dlatego w części wypoczynkowej pilotów znajdują się tylko dwie koje (lub tylko jedna w starszych samolotach), ale jest w niej miejsce wyposażone niekiedy w system rozrywki pokładowej, którego nie ma personel pokładowy. Poza tym przedziały są dość podobne.

„Zazwyczaj całkiem dobrze mi się tam śpi” – mówi Aleksi Kuosmanen, zastępca głównego pilota floty w Finnair.

Kuosmanen lata samolotami A330 i A350 i mówi, że woli miejsce do odpoczynku w tych drugich, które znajduje się nad przednim kambuzem, a nie w głównej kabinie. „Ma naprawdę dobre zasłony, można naprawdę dobrze regulować temperaturę, jest świetna wentylacja i jest bardziej dźwiękoszczelna. Nie słychać nic z tego, co dzieje się w kuchniach, jest naprawdę cicho i wygodnie”.

Następnym razem, gdy będziesz leciał na długim dystansie możesz poszukać niepozornych drzwi z przodu lub z tyłu samolotu – jeśli zobaczysz pilota lub stewardessę znikających w tych drzwiach, być może zauważyłeś miejsce odpoczynku.

Pamiętaj jednak, że członkowie załogi niekoniecznie chętnie Cię oprowadzą, ponieważ dostęp pasażerów do miejsc odpoczynku jest zabroniony. „To trochę jak w Disneyu – magię trzymamy za zamkniętymi drzwiami” – mówi Carr.

„Niekoniecznie chcesz wiedzieć, że stewardessy trochę się wysypiają, ale jednocześnie będziesz szczęśliwy, gdy po naszej drzemce pojawimy się świeże jak stokrotka”. 

Autor: 
Jacopo Prisco, CNN | Tłumaczenie: Karolina Bejma
Dział: 

Reklama