Czerwony alarm dla ludzkości

Reklama

wt., 08/31/2021 - 02:31 -- MagdalenaL

Zdjęcie: TheDigitalArtist / Pixabay

Pustynnienie, susza, płonące tysiące hektarów lasu, gwałtowne powodzie i piekielne upały. Te problemy już dotknęły nie tylko nas, a i wiele innych krajów.

 

Wszyscy dobrze pamiętamy książkę „Mały Książę” Antoine de Saint Exupery’ego. Ale niestety, nie wszyscy pamiętamy czego ona się uczy. Ta książka mówi nie tylko o dzieciństwie, piękności życia i mądrości, ale także o miłości do planety, na której jesteśmy.

Odwołując się do pierwszej części najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) opublikowanego 9 sierpnia, wynika, że nasza planeta ogrzewa się pod wpływem działalności człowieka. Ocieplenie klimatu o 1,5 stopni °C może nastąpić już za 20 lat. Co gorsza, niektórych procesów, takich jak podnoszenie się poziomu mórz, nie da się powstrzymać w ciągu najbliższych setek lub tysięcy lat.

Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ, powiedział: „Raport IPCC to czerwony alarm dla ludzkości. Syreny alarmowe ogłuszają, a dowody są niepodważalne: emisje gazów cieplarnianych pochodzące ze spalania paliw kopalnych i wylesienia dławią naszą planetę i narażają miliardy ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Globalne ocieplenie dotyka każdego regionu Ziemi, a wiele zmian staje się nieodwracalnych”.

Jak wynika z raportu  2019 r. atmosferyczne stężenie CO2 było wyższe niż kiedykolwiek, natomiast w 2020 r. dzięki pandemii emisje CO2 wyniosły o 6 proc. mniej niż w roku poprzednim.

Większym zagrożeniem jest metan, którego wykorzystanie jest bardziej niebezpieczne dla klimatu. Ten gaz cieplarniany jest dużo silniejszy niż CO2 (dwutlenek węgla).

Naukowcy radzą, aby w najbliższej przyszłości ograniczyliśmy emisje gazów cieplarnianych. Uważa się, że metan stanowi szczególne zagrożenie dla środowiska. Decydenci muszą natychmiast podjąć odpowiednie działania oraz wdrożyć plany, aby osiągnąć zero emisyjności. Odchodzenie od  CO2 to kluczowe narzędzie na drodze do zerowej emisji netto, jeśli będą mu towarzyszyć szybkie i głębokie redukcje emisji.

Według raportu ilość CO2, którą możemy jeszcze wyemitować do atmosfery, to około 400 miliardów ton, jeśli chcemy mieć 67 proc. szans na utrzymanie globalnego wzrostu temperatur na świecie poniżej 1,5°C. To równowartość około 10 lat obecnych emisji.

Porozumienie Paryskie ustala cel wzrostu temperatury do końca wieku na nie więcej niż 1,5°C lub 2°C. Natomiast, stopień ocieplenia 1,5°C, a nawet 2°C raczej zostanie przekroczony w czwartej dekadzie XXI wieku o ile nie wprowadzimy ograniczenia emisji CO2 i metanu do zera netto.

A teraz wróćmy do książki „Mały Książę”. Przypomnijmy sobie fragment, w którym była opisywana jego miłość do róży. Jednym z jego odważnych czynów było poświęcenie siebie dla jednego kwiatu. A w momencie gdy on natknął się na ogród z tysiącem takich róż – zaczął płakać. Ale płakał nie od tego, że jego róża jest podobna do innych, a od poczucia straty tej róży, z którą on mieszkał, o którą dbał.

Podobnie jak i Mały Książę możemy stracić naszą ziemię, otaczającą nas przyrodę i jej bogactwa. A w konsekwencji, będziemy jak i on żałować.

Krótko mówiąc, nie starczy mieć ekologiczną torbę na zakupy. Warto też rezygnować ze środków czystości zawierających toksyczne elementy, naprawiać sprzęt elektroniczny, zamiast wyrzucać, wybierać żarówki energooszczędne, ograniczyć korzystanie z plastiku, segregować śmieci i oszczędzać wodę.

Autor: 
Anastasiia Vasylchenko

Reklama