Gdzie koronawirus żyje najdłużej?

Reklama

czw., 10/15/2020 - 23:09 -- MagdalenaL

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez naukowców z Australian National Science Agency (CSIRO), na powierzchniach takich jak ekrany telefonów komórkowych, banknoty lub stal nierdzewna, w zimnym i ciemnym otoczeniu koronawirus może przetrwać do 28 dni.

Wyniki poprzednich badań laboratoryjnych sugerowały, że na banknotach i szkle wirus przeżywa od 2 do 3 dni, a na plastiku i stali nierdzewnej do 6.

Badanie przeprowadzone przez australijskich ekspertów wykazało „wyjątkową odporność” koronawirusa. Na gładkich powierzchniach typu ekrany telefonów komórkowych, tworzywa sztuczne i banknoty, w temperaturze 20 stopni Celsjusza, czyli w przybliżeniu — w temperaturze pokojowej, wirus żyje do 28 dni.

Dla przykładu wirus wywołujący grypę, może przetrwać w tych samych warunkach 17 dni, informuje Hina, cytując AFP.

Zdaniem naukowców, przy 30 stopniach Celsjusza przeżywalność koronawirusa spada do 7 dni, a przy 40 stopniach  do 24 godzin.

Eksperymenty przeprowadzono w zaciemnieniu, ponieważ wcześniej udowodniono, że promienie ultrafioletowe zabijają koronawirusa.

"Dłuższy okres przeżywalności"

Na porowatych powierzchniach, takich jak tkaniny bawełniane, wirus był w stanie przeżyć w laboratorium krócej, a dokładniej do 14 dni w najniższej temperaturze i mniej niż 16 godzin w najwyższej.

W porównaniu z wcześniejszymi badaniami, które wykazały, że koronawirus może przetrwać do 4 dni na powierzchniach gładkich, ten czas jest „znacznie dłuższy”, napisano w artykule opublikowanym w Journal of Medical Virology.

Trevor Drew, dyrektor Australijskiego Centrum Zapobiegania Chorobom wyjaśnił, że badanie zostało przeprowadzone poprzez pozostawienie próbek wirusa do wyschnięcia na różnych materiałach, a potem zastosowanie ”bardzo czułej” metody pozwalającej wykryć ślady żywego wirusa zdolnego do zakażenia komórek całej kultury.

Wskazał, że „nie oznacza to, iż ilość znalezionego wirusa może kogoś zarazić”, ale ostrzegł, że jeśli ktoś jest „nieostrożny i dotyka ręką wspomnianych materiałów lub przedmiotów, to prawdopodobnie poliże palec, a następnie dotknie nim oczu lub nosa i w ten sposób zarazi się”.

Te same rady

Drew wyraził jednak pewne zastrzeżenia wyjaśniając, że badania przeprowadzono  w laboratorium na określonej ilości wirusa (prawdopodobnie odpowiadała ilościom wirusa w szczycie infekcji), a podczas eksperymentu wyeliminowano zabójcze dla niego promieniowanie ultrafioletowe.

CSIRO przypomina, że ​​wirus rozprzestrzenia się głównie drogą powietrzną i potrzebne są dodatkowe badania, by lepiej zrozumieć jego sposób przenoszenia się przez powierzchnie.

Podstawowe rady naukowców pozostają takie same - „wirus przenosi się drogą kropelkową poprzez wydzieliny osoby zarażonej. Kropelki wydzieliny, rozprzestrzeniające się z nosa, ust, podczas kichania, kaszlu, a nawet mówienia są dużo bardziej niebezpieczne niż zanieczyszczone powietrze. 

„Wyniki naszych badań mogą pomóc wyjaśnić, dlaczego nawet, jeśli nie ma już potwierdzonych zakażeń, a dany kraj uważany jest za wolny od wirusa, epidemia powraca”, powiedział Drew.

Autor: 
Tłum. Emila Liberda
Źródło: 
Agencija

Reklama