CHINY: NIEBEZPIECZNY WYCIEK GROŹNYCH WIRUSÓW

Reklama

śr., 11/11/2020 - 12:26 -- zzz

Chińskie media ujawniły informację o wycieku z zakładów farmaceutycznych w Lanzhou. W jego wyniku już 6,6 tys. osób zachorowało na brucelozę. 

Zaniedbania przyczyną tragedii

W fabryce w stolicy prowincji Gansu produkuje się szczepionki. W zeszłym roku na przełomie lipca i sierpnia doszło do wypadku, spowodowanego użyciem przeterminowanych środków chemicznych. W wyniku niewłaściwej dezynfekcji podczas produkcji szczepionek na brucelozę doszło do wycieku groźnych substancji. Zarazki wydostały się w gazowym obłoku poprodukcyjnym i skaziły okolicę.

Czy bruceloza jest poważną chorobą?

Inaczej zwana gorączką maltańską bruceloza dotychczas nie była chorobą często występującą u ludzi. Wywołują ją bakterie z rodzaju Brucella. Znacznie częściej dochodziło do zakażeń u zwierząt i to właśnie dla bydła pracownicy zakładu produkowali szczepionki. Jeśli jednak dojdzie już do zakażenia, objawy są poważne, a choroba ma charakter przewlekły. Trudno jednak ją rozpoznać, bo stadium początkowe przypomina grypę (bóle mięśni, stawów, dreszcze, gorączka, wymioty, biegunka). Powikłania prowadzą do uszkodzeń wątroby i serca.

Rzadkie występowanie brucelozy sprawia, że mało o niej wiemy. A że dotychczas ludzie zarażali się nią niezmiernie rzadko, to nie opracowano również szczepionki dla ludzi.

Utajona prawda

Długo ukrywano wypadek w Lanzhou. Tymczasem coraz więcej ludzi zaczęło chorować, a bez odpowiedniej wiedzy o przyczynach diagnoza była niemożliwa. Kiedy ujawniono zaniedbania, okazało się, że aż 12% pobliskich mieszkańców jest zarażonych bakteriami Brucella. Jest to więc największa w historii epidemia tej choroby. Wielu do dzisiaj ma objawy i przechodziło ją ciężko, wymagając hospitalizacji.

Odszkodowania dla chorych

Firma weterynaryjna z Szanghaju, do której należało laboratorium, jest zobowiązana do wypłaty zarażonym stosownego odszkodowania. Mówimy tu o liczbie 6620 zakażonych w skali pięćdziesięciotysięcznego miasteczka. Jest to niepokojąca liczba. 

Zwłaszcza że w pobliskiej prowincji niedługo później stwierdzono zakażenia. Nawet dalsze rejony (prowincja Heiloonjiang) zarejestrowały trzynaście przypadków. Nie wiadomo dokładnie, jak dochodzi do zarażenia na linii człowiek- człowiek, więc trudno określić, jak w przypadku dalszych zachorowań wyglądałoby rozprzestrzenianie się wirusa.

Autor: 
zzz
Źródło: 

swiatoze

Reklama