Dlaczego kot przynosi upolowane zwierzęta do domu?

Reklama

śr., 05/08/2019 - 14:42 -- zzz

Masz kota, który wychodzi na zewnątrz, a gdy wieczorem otwierasz drzwi, by wpuścić go do środka, dostajesz od niego w prezencie martwego gryzonia. Brzmi znajomo? Wielu właścicieli zadaje sobie pytanie, dlaczego kot przynosi myszy do domu, skoro jego miska jest pełna jedzenia?

Zanim stwierdzisz, że Twój kot jest seryjnym mordercą, która zabija z zimną krwią, musisz zrozumieć, co powoduje u niego takie zachowanie.

 

 

Ok. 631 mln ssaków i niemal 144 mln ptaków pada w Polsce co roku ofiarą kotów - szacują naukowcy. Podkreślają, że aktywność tych drapieżników w skali kraju negatywnie wpływa na bioróżnorodność, np. na zagrożone gatunki ptaków.

 

Oszacowania, dotyczące liczby zwierząt padających ofiarą kotów na terenach wiejskich na terenie Polski, przeprowadzili: dr Dagny Krauze-Gryz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) w Warszawie, dr Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Raszynie i dr Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków PAN. Wyniki badań przedstawili na łamach "Global Ecology and Conservation"

Z ich obliczeń wynika, że wiejskie koty przynoszą do domów około 48,1 mln drobnych ssaków (ich faktyczna liczba mieści się w przedziale od 41,2-55,4 mln) oraz 8,9 miliona ptaków (pomiędzy 6,7 a 10,9 mln) każdego roku.

Jeszcze więcej zwierząt koty zjadają. Szacunki dotyczące liczby ich ofiar mówią o 583,4 mln ssaków (ich liczba znajduje się w przedziale 505,3-667 mln) oraz 135,7 milionach ptaków (103,9-171,3 mln) w skali roku.

Dlaczego kot przynosi myszy do domu?

Choć koty zostały udomowione prawie 10 000 lat temu, zachowują żywe instynkty łowieckie swoich dzikich przodków. Mają także układ pokarmowy, które pozwala im trawić surowe mięso. Są urodzonymi myśliwymi, co pokazują ostatnie badania wpływu na populacje ptaków i gryzoni dzikich i oswojonych kotów. Okazuje się, że zabijają miliardy małych zwierzątek każdego roku. Ale to nie czyni ich złymi. Są po prostu mięsożercami bardzo dobrze przystosowanymi do łowów.

Jednak, choć kot poluje na mysz, często nie je swojej zdobyczy, a czasem nawet wcale jej nie zabija. Za to właściciel nieraz może znaleźć upiorne prezenty od kota w postaci zakrwawionych gryzoni. Z czego to wynika? 

Myszy dla kota to naturalne ofiary. W środowisku naturalnym matki uczą swoje młode, jak zdobywać jedzenie, przynosząc im martwą lub zranioną zdobycz. W dzisiejszych czasach wiele domowych kotek nie ma młodych, którym musiałyby przekazywać swoją wiedzę o polowaniu. Dlatego odrywają rolę matki i nauczycielki przed Tobą, pozostawiając martwego gryzonia przed drzwiami Twojego domu. W końcu to Ty jesteś dla swojego kota jedyną rodziną. Prawdopodobnie wie on również, że nie jesteś w stanie samodzielnie złapać myszy.

 

Jak oduczyć kota przynoszenia myszy do domu?

To, że kot przynosi prezenty swojemu opiekunowi, jest jego naturalnym zachowaniem. Jednak mimo wszystko nie jest to gest zbyt mile widziany przez człowieka. A zatem jak oduczyć kota przynoszenia myszy do domu? 

Przede wszystkim, nie należy karać kota za jego łowieckie nawyki, gdyż wynikają one z wysoko rozwiniętego instynktu przetrwania. Wbrew obiegowej opinii, problemu łapania myszy przez kota nie rozwiąże też przekarmianie go. Nadal będzie polować i zabijać. Jeśli nie chcesz zachęcać kota do dalszych polowań, zignoruj przyniesioną przez niego zdobycz.

Jeśli chcesz położyć definitywny kres polowaniom, jedyne skuteczne rozwiązanie to trzymanie kota na stałe w domu. Ma to wiele korzyści (m.in. niewychodzący kot jest mniej narażony na wiele chorób) i wcale nie musi spowodować zbyt wiele stresu u was obojga. Zapewnij zwierzęciu stymulujące otoczenie, dodaj też więcej zajęć do jego harmonogramu dnia. Niech Twój kot ma możliwość wyładowania swoich myśliwskich zapędów bawiąc się z Tobą w domu. Jeśli Twój pupil jest przyzwyczajony do przebywania na zewnątrz, zabieraj go na spacery na smyczy.

Na forach internetowych można również znaleźć porady zalecające, aby założyć kotu obrożę z dzwoneczkiem, który odstraszy potencjalne ofiary. Zdecydowanie jednak odradzamy ten pomysł. Dźwięk brzeczącego dzwonka na dłuższą metę jest szkodliwy dla wrażliwych kocich uszu, a nawet może skończyć się nerwicą.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama