Czy koncerty w plenerze będą znów bezpieczne?

Reklama

pon., 06/14/2021 - 23:45 -- MagdalenaL

Zdjęcie: pixabay

Pracownicy wracają do biura, dzieci jadą na letnie obozy. Popandemiczna rutyna może niedługo wyglądać tak samo, jak rok 2019.

Ale co z czystą przyjemnością w postaci śpiewania z ulubionym artystą w morzu tysiąca fanów? Kiedy wróci muzyka na żywo?

Wtorkowy koncert na Red Rocks Amphitheatre w Colorado był ciepło przywitany przez wielu melomanów, łącznie z Melindą Murphy, nauczycielką z Denver.

Murphy powiedziała CNN, że gdyby ten sam koncert odbył się w pomieszczeniu, mogłaby w nim nie uczestniczyć. Pomysł przebywania w tłumie w zamkniętym budynku „nadal mnie trochę przeraża … pomieszczenia są dla mnie zbyt ciasne”, przyznała.

Murphy dodała, że musiałaby znać plany dystansu społecznego i możliwości budynku, zanim uczestniczyłaby w zamkniętym koncercie i nosiłaby maseczkę mimo faktu, że jest w pełni zaszczepiona.

„Nie wierzę w to, że każda osoba, która chodzi w miejscach publicznych bez maski, została w pełni zaszczepiona”, powiedziała CNN w czasie, gdy za nią grała muzyka.

Nowe przepisy wprowadzone przez amerykańskie centra do spraw kontroli chorób i profilaktyki, które pozwalają całkowicie zaszczepionym osobom przebywać bez maseczek w pomieszczeniach i na zewnątrz, pobudziły chęci powrotu do normalności i do uczestniczenia w koncertach.

„Widzimy ogromne stłumione zapotrzebowanie na koncerty globalnie”, Joe Berchtold, prezes Live Nation, jednej z największych firm odpowiedzialnych za rozrywkę, powiedział Julii Chatterley z CNN.

Jednak najnowsze dane pochodzące z Axios-Ipsos i ich wskaźnika dotyczącego koronawirusa pokazały, że 37% dorosłych uważa uczestniczenie w koncertach w pomieszczeniu za duże ryzyko, 48% nazywa to małym lub średnim ryzykiem, a 14% twierdzi, że to żadne ryzyko.

Więc jak bardzo ryzykowne są takie koncerty w rzeczywistości?

Duże wydarzenia w pomieszczeniach po Covid-19

Ligi sportowe, takie jak NBA, niedawno zwiększyły możliwą liczbę widzów, ale koncerty tworzą inne okoliczności. Po tym jak koronawirus rozprzestrzenił się w australijskim kościele, badacze obwiniali słabą wentylację, zaraźliwość głównego pacjenta i wzmożoną możliwość zakażenia się poprzez śpiewanie.

„Udowodniono, że śpiewanie generuje więcej cząsteczek powietrza z płuc niż mówienie”, badacze napisali w oświadczeniu opublikowanym w cotygodniowym raporcie Morbidity and Mortality CDC.

Mało jest miejsc, które mogą być mniej przyjazne w czasach pandemii niż koncert w plenerze z tysiącami fanów, którzy śpiewają w tym samym czasie. Po miesiącach dystansu społecznego, restrykcji i lockdownów, niektórzy naukowcy stwierdzili, że najlepszym sposobem na zrozumienie tego, jak wirus rozprzestrzenia się w tłumach na zewnątrz, jest zbadanie tego problemu.

Jest coraz więcej publikacji naukowych mówiących, że wraz ze złagodzeniem Covid-19, duże koncerty plenerowe mogłyby być bezpieczne. Jednak inni naukowcy – łącznie z tymi, którzy prowadzą te badania – są sceptyczni i niepewni o to, jak szeroko może to być zastosowane.

Według ostatniej publikacji w „Lancet Infectious Diseases”, badanie składające się z tysiąca osób, które wzięły udział w plenerowym wydarzeniu muzycznym w Barcelonie w grudniu, wykazało, że koncert nie przyczynił się do żadnych nowych przypadków Covid-19.

Uczestnicy musieli poddać się testom na Covid-19 przed wejściem na wydarzenie i przez cały czas trwania koncertu musieli mieć założone maseczki N95, ale mogli śpiewać i tańczyć bez konieczności utrzymywania dystansu społecznego podczas występów. Wentylacja w budynku została ulepszona i wprowadzono kontrolę nad tłumem, a uczestnicy musieli użyć dwóch aplikacji do utrzymania kontaktu i przekazania wyników testu po wydarzeniu.

Jednak główny autor tego badania, dr Josep Libre z Germans Trias i Pujol University Hospital w Barcelonie stwierdził, że wyniki badania muszą być brane pod uwagę w kontekście.

„Ważne jest to, że nasze wnioski pasują do ówczesnej sytuacji w Hiszpanii – gdy przypadków nie było wiele i obowiązywało wiele restrykcji. W konsekwencji, nasze badanie wcale nie musi znaczyć, że wszystkie wydarzenia masowe są bezpieczne”, powiedział Libre.

Miało to miejsce 12 grudnia 2020 roku – przed rozprzestrzenianiem się różnych odmian wirusa i przed szczepionkami.

Libre twierdzi, że potrzeba więcej badań związanych z wydarzeniami plenerowymi, ponieważ według niego, wyniki różniłyby się w zależności od sytuacji epidemicznej w danej społeczności.

„Promowanie kampanii szczepionkowych, zmiany w lokalnym zasięgu i rozwoju odmian SARS-CoV-2 z większą zaraźliwością mogłyby wpłynąć na wyniki, więc potrzebujemy więcej badań zawierających większą liczbę ludzi i biorących pod uwagę różne scenariusze i zasady pasujące do lokalnej sytuacji”, dodał Libre.

Wyniki badania z Barcelony mogłyby posłużyć za model dla wydarzeń w krajach z niższym wskaźnikiem szczepień i obowiązkiem noszenia maseczek, jednak te wyniki raczej nie znajdą zastosowania w krajach, gdzie wiele mieszkańców jest zaszczepionych a restrykcje są luzowane.

Koncert bez maseczek, w którym udział bierze częściowo zaszczepiona populacja, można zobaczyć w Wielkiej Brytanii. W kwietniu i maju 2021 roku brytyjski rząd zasponsorował serię dziewięciu dużych wydarzeń na żywo, znanych jako Events Research Programme (ERP). Mają one za zadanie poinformować społeczeństwo o „planie działania” rządu w kierunku wyjścia z pandemii.

„Plan działania opisuje cele zbadania, kiedy i w jaki sposób wydarzenia z dużymi tłumami, mniejszym dystansem społecznym lub w miejscach, w których ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa jest wysokie, mogą bezpiecznie powrócić”, według strony ERP rządu brytyjskiego.

Jedno z wydarzeń ERP w Liverpoolu odbyło się w klubie nocnym, w którym przebywało wtedy między 3 000 a 4 000 osób w ciągu dwóch nocy. Od uczestników były wymagane testy na Covid-19 przed wejściem do lokalu, ale nie musieli oni nosić maseczek ani utrzymywać dystansu społecznego w trakcie wydarzenia. Uczestnicy zostali także poproszeni o poddanie się drugiemu testowi na Covid-19 pięć dni później. Badacze odnotowali wszystkie pozytywne wyniki testów i obserwowali najbliższe społeczności w celu znalezienia potencjalnych przypadków.

Według Uniwersytetu w Liverpoolu, odnotowano dziewięć przypadków zakażenia Covid-19 w związku z wydarzeniem w tym klubie nocnym, jednak nie jest do końca pewne, czy te osoby zaraziły się na koncercie i „wyniki pokazały, że nie ma dowodów na rzeczywiste rozprzestrzenianie się wirusa w czasie tych koncertów”.

Profesor Iain Buchan, dziekan Instytutu Zdrowia Publicznego na Uniwersytecie w Liverpoolu i prowadzący wydarzenia w klubie nocnym, powiedział CNN, że wydarzenia w pomieszczeniach nadal powinny wymagać od uczestników testów na Covid-19, jeśli nie wiadomo, czy są zaszczepieni.

„Duże wydarzenia, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach i bez dystansu społecznego i zakrywania twarzy, powinny być traktowane jako potencjalne ogniska epidemiczne i powinno się wymagać od uczestników testów i środków złagodzenia ryzyka … do czasu, aż liczba zakażeń będzie wystarczająco niska, a obawy o odmiany wirusa będą w racjonalnych granicach. Wydarzenia w Liverpoolu miały miejsce w czasie, gdy ryzyko było niskie. Testy są ważną częścią zmniejszania ryzyka”, napisał Buchan w mailu do CNN.

Erin Bromage, profesor nadzwyczajny biologii w University of Massachusetts Dartmouth, stworzył plan bezpieczeństwa na Academy Awards w związku z Covid-19 i często konsultował, jak organizować duże wydarzenia bezpiecznie. Zgadza się, że testy są niezbędne dla bezpieczeństwa dużych tłumów gromadzących się w pomieszczeniach, gdy wirus nadal jest obecny w społeczności.

„Jeśli byłoby to wydarzenie odbywające się w pomieszczeniu, wprowadziłbym szybkie testy antygenowe, te tanie, które kosztują 5 dolarów. Uwzględniłbym je w cenach biletów i wymagałbym przeprowadzenia ich przed wejściem na wydarzenie”, Bromage powiedział podczas rozmowy telefonicznej z planu filmowego, na którym był konsultantem w sprawach związanych z Covid-19.

Jednak Bromage nie uważa, że w Barcelonie i Wielkiej Brytanii poprawnie zbadano protokoły, ponieważ nie wpuszczano nikogo, kto uzyskał pozytywny wynik testu.

„Aby dobrze sprawdzić, czy to, co zrobili, działało, należało dowiedzieć się, że na koncercie była jedna lub dwie zakażone osoby i że wirus nie rozprzestrzenił się dalej. W innym wypadku, nie wiadomo, czy te działania miały sens”, powiedział CNN.

Bromage twierdzi, że tworzenie środowiska o dobrej jakości powietrza poprzez ulepszenie wentylacji i obniżenie ryzyka rozprzestrzenienia się wirusa powinno być najwyższym priorytetem dla każdego lokalu, który ma nadzieje organizować duże wydarzenia na żywo.

Bromage i prowadzący badań w Wielkiej Brytanii i Barcelonie zgadzają się, że bezpieczeństwo podczas dużych koncertów w pomieszczeniach musi być ocenione w kontekście rozprzestrzeniania się wirusa w lokalnych społecznościach.

Live Nation poinformowało CNN, że właśnie to będzie robić.

„Dalej przestrzegamy wytycznych od lokalnych władz, które naturalnie różnią się w zależności od regionu. Działamy w ponad 40 krajach, więc wszędzie jest inaczej. Ale dobrą wiadomością jest to, że wydarzenia muzyczne wracają i niedługo będziemy witać wszystkich ponownie na koncertach, które znają i kochają”, Live Nation napisało CNN w mailu.

Dla tych, którzy nadal uważają uczestniczenie w dużych koncertach za ryzykowne, pandemia poszerzyła możliwości streamowania koncertów w Internecie, więc wszyscy możemy znów cieszyć się muzyką, którą uwielbiamy, w jakiejkolwiek formie jest nam wygodniej.

Autor: 
Keri Enriquez / tłum. Alicja Haupka

Reklama