LAUREAT NAGRODY NOBLA: KORONWAIRUS ZWALNIA, A LUDZKOŚĆ PRZETRWA

Reklama

pon., 03/16/2020 - 19:13 -- zzz

Laureat Nagrody Nobla, Michael Levitt, biofizyk amerykańsko-brytyjsko-izraelski, który uczy biologii strukturalnej na Uniwersytecie Stanforda i spędza większość swojego czasu w Tel Awiwie, niespodziewanie stał się popularną marką w Chinach, oferując publiczną pewność podczas szczytu koronawirusa tego kraju (Covid -19) wybuch. Levitt nie odkrył leczenia ani lekarstwa, po prostu zrobił to, co robi najlepiej: zmiażdżył liczby. Statystyki doprowadziły go do wniosku, że wbrew ponurym prognozom, rozprzestrzenianie się wirusa zatrzyma się.

Uspokajające wiadomości, które Levitt wysłał do swoich przyjaciół w Chinach, zostały przetłumaczone na język chiński i przekazywane od osoby do osoby, co czyniło go popularnym tematem rozmów w narodzie azjatyckim. Jego prognozy okazały się słuszne: liczba nowych przypadków zgłaszanych każdego dnia zaczęła spadać od 7 lutego. Tydzień później wskaźnik śmiertelności również zaczął spadać.

Być może nie jest ekspertem od epidemiologii, ale Levitt rozumie obliczenia i statystyki, powiedział Calcalistowi w wywiadzie telefonicznym na początku tego tygodnia.

Wywiad był początkowo zaplanowany na modny kompleks Sarona w Tel Awiwie, w którym obecnie mieszka Levitt. Ale kiedy złapał przeziębienie - „nie koronę” - żartobliwie zauważył - wywiad został przełożony na rozmowę przez telefon. Mimo że wierzy, że pandemia się skończy, Levitt podkreśla swoje poparcie dla wszystkich podejmowanych obecnie środków bezpieczeństwa i potrzebę ich przestrzegania.

Levitt otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie chemii w 2013 r. Za „opracowanie modeli wieloskalowych dla złożonych układów chemicznych”. W żaden sposób nie zamierzał być prorokiem przepowiadającym koniec plagi; stało się to przez przypadek. Jego żona Shoshan Brosh jest badaczką chińskiej sztuki i kuratorką lokalnych fotografów, co oznacza, że para dzieli swój czas między USA, Izrael i Chiny.

Kiedy wybuchła pandemia, Brosh napisał do przyjaciół w Chinach, aby ich wesprzeć. „Kiedy odpowiedzieli nam, opisując, jak skomplikowana była ich sytuacja, postanowiłem przyjrzeć się liczbom w nadziei, że dojdę do jakis konkluzji” - wyjaśnił Levitt. „Częstość infekcji wirusem w prowincji Hubei wzrastała o 30% każdego dnia - to przerażające statystyki. Nie jestem ekspertem od grypy, ale potrafię analizować liczby i to jest wykładniczy wzrost. ” W tym tempie cały świat powinien zostać zainfekowany w ciągu 90 dni, powiedział.

Ale potem trend się zmienił. Kiedy Levitt zaczął analizować dane 1 lutego, Hubei miał 1800 nowych przypadków każdego dnia iw ciągu sześciu dni liczba ta osiągnęła 4700, powiedział. „A potem, 7 lutego, liczba nowych infekcji zaczęła spadać liniowo i nie ustała. Tydzień później to samo stało się z liczbą zgonów. Ta dramatyczna zmiana krzywej oznaczała punkt środkowy i umożliwiła lepsze przewidywanie, kiedy zakończy się pandemia. Na tej podstawie doszedłem do wniosku, że sytuacja we wszystkich Chinach poprawi się w ciągu dwóch tygodni. I rzeczywiście, teraz jest bardzo niewiele nowych przypadków infekcji".

Levitt porównał sytuację do odsetek bankowych - jeśli pierwszego dnia osoba otrzyma oprocentowanie w wysokości 30% swoich oszczędności, następnego dnia w wysokości 29% itd. „Rozumiesz, że ostatecznie nie zarobisz zbyt wiele. ”

Wiadomość, którą przetłumaczyli jego przyjaciele, szybko wywołała falę w Chinach, a ludzie, którzy chcieli się upewnić, że rzeczywiście napisał informacje przypisane mu, zaczęli kontaktować się z Levittem. „W ten sposób wiedziałem, że muszę kontynuować” - powiedział. „Mógłbym powiedzieć, tak, właśnie to powiedziałem” i zostawiłem to w tym miejscu. ”

Nowe liczby zgłaszane są codziennie przez różne podmioty, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Levitt zaczął regularnie wysyłać raporty do swoich chińskich przyjaciół, a ich popularność doprowadziła do wywiadów w chińskiej telewizji, na przykład w CGTN odpowiadającym CNN. Opierając się na malejącej liczbie przypadków infekcji i zgonów, powiedział, wirus prawdopodobnie zniknie z Chin do końca marca.

Początkowo, jak powiedział Levitt, każdy pacjent koronawirusa w Chinach zarażał średnio 2,2 osoby dziennie - co oznaczało gwałtowny wzrost, który może prowadzić tylko do katastrofy. „Ale potem zaczął spadać, a liczba nowych codziennych infekcji jest teraz bliska zeru”. Ponownie porównał ją do stóp procentowych: „nawet jeśli stopa procentowa ciągle spada, nadal zarabiasz. Zainwestowana suma nie maleje, po prostu rośnie wolniej. Dyskutując o chorobach, przeraża to ludzi, ponieważ codziennie słyszą o nowych przypadkach. Ale fakt, że wskaźnik infekcji zwalnia, oznacza, że koniec pandemii jest bliski".

Autor: 
Ari Libsker
Źródło: 

calcalistech.com

Reklama