Obawa o pracę w Dolinie Krzemowej

Reklama

czw., 06/09/2022 - 17:59 -- MagdalenaL

W minionym tygodniu Y-Combinator w Mountain View, tam, gdzie ma siedzibę Google, wysłał ostrzeżenie do swoich założycieli. Tak zwany inkubator przygotowuje start-upy do prowadzenia biznesu. W mailu podano, że trzeba się przygotować na najgorsze. 

Tego samego zdania jest też David Sachs. Od wielu lat finansuje on ze swoją firmą Craft Ventures młode firmy technologiczne. „To najgorsza rzecz, jakiej doświadczyłem od czasu pęknięcia bańki internetowej”- mówi. „Gorsza nawet od wielkiej recesji w 2008/2009”. 

Ale nie tylko start-upy odczuwają gorszy czas w biznesie. Duże firmy technologiczne, takie jak Meta czy Salesforce, chcą zatrudniać znacznie mniej pracowników. W Netflixie zwolniono nawet pierwszego pracownika.

Akcje mocno straciły na wartości

W firmie Meta macierzystej firmie Facebooka nastroje mają być szczególnie kiepskie — nie tylko dlatego, że opcje na akcje dla pracowników są znacznie mniej warte z powodu spadku wartości giełdowej. Także na Twitterze panuje niepokój związany z planowanym przejęciem go przez prezesa Tesli, Elona Muska. Do tego dochodzi spadek wartości na rynkach akcji.

„Mówimy tutaj o korektach 70%, 80% i więcej”, mówi Sachs. Doprowadziło to do ogromnej transformacji w Dolinie Krzemowej: „Zaczęło się od spółek notowanych na giełdzie, teraz przeniosło się na rozwijające się firmy i w sumie wpłynęło negatywnie na cały ekosystem”.

Oczekuje się dalszych przejęć

Indeks giełdowy S&P 500, zdominowany przez akcje technologiczne, stracił w tym roku blisko 20% swojej wartości. Lars Meyer z ogólnoświatowej kancelarii prawnej Freshfields Bruckhaus Deringer mówi, że nie można już obecnie mówić o prawdziwej bańce. Kancelaria Meyera ma na utrzymaniu duże biuro w Dolinie Krzemowej w Redwood City. Freshfields organizuje przejęcia i fuzje w branży technologicznej. 

„Widzimy jednak stabilne otoczenie rynkowe. Nadal są inwestorzy chcący inwestować w tej dziedzinie”, mówi prawnik. „W dalszym ciągu istnieją dobrze zarządzane firmy, z dobrze ugruntowanymi i sprawdzonymi podstawowymi zespołami, które bezpiecznie przejdą przez kryzys”. Dlatego też nie wierzy on w pękającą bańkę. Jednak w niektórych przypadkach nastąpiła "pewna korekta”.

Wyceny wielu firm są obecnie bardzo niskie. Meyer spodziewa się dlatego kolejnych przejęć w Dolinie Krzemowej. „Obserwujemy na rynku duże transakcje”. Przykładem może być planowane przejęcie firmy VMware przez koncern Broadcom za 61 miliardów dolarów lub oferta Elona Muska dotycząca Twittera.

Orzeźwienie po pandemii

A co mówią pracownicy firm technologicznych? Wielu się boi, przede wszystkim pracownicy takich firm jak świadczący usługi wideokonferencyjne Zoom albo platforma stramingowa Netflix, którzy podczas pandemii cieszyli się dużą popularnością. Teraz boją się oni o swoje miejsca pracy.

To samo było również w przypadku usług finansowych świadczonych przez firmę Robinhood. Kiedy w zeszłym roku firma weszła na giełdę, cena akcji przekraczała niekiedy 70 dolarów. Obecnie akcje kosztują już tylko 9 dolarów. Do tego co piąty pracownik otrzymał wypowiedzenie. 

 

Autor: 
Autor: Marcus Schuler Tłumaczyła: Zuzanna Michalak

Reklama