Czy jesteśmy lepsi od faszystów?

Reklama

pon., 08/31/2020 - 21:39 -- MagdalenaL

W tym roku obchodzimy 81 rocznicę wybuchu II wojny światowej, która pochłonęła ponad 60 milionów ofiar. Dziś wydaje nam się nieprawdopodobne, że jeden człowiek był w stanie skierować III Rzeszę przeciwko całemu światu. Jak to możliwe, że Niemcy posłusznie wykonywali rozkazy Hitlera i jak my byśmy się zachowali, gdybyśmy byli na ich miejscu?

Eksperyment Milgrama

Pytanie dlaczego Niemcy wykazywali ślepe posłuszeństwo wobec bestialskich rozkazów, niezwykle nurtowało psychologa Stanleya Milgrama. Postawił on nawet tezę, że niemiecki naród jest szczególnie skłonny do posłuszeństwa swoim przełożonym. W 1961 roku Milgram przeprowadził eksperyment, który miał sprawdzić skłonności ludzi do ulegania autorytetom. Wzięło w nim udział 40 osób, którym skłamano, że badanie polega na sprawdzeniu jak kary wpływają na pamięć. 

W jednym pomieszczeniu znajdował się eksperymentator wraz z ochotnikiem, w drugim natomiast był pomocnik eksperymentatora, który odgrywał rolę ucznia. Pomieszczenia były oddzielone od siebie szybą. Uczestnik badania miał za zadanie odczytywać pary wyrazów, a następnie sprawdzić ile z nich uczeń zapamiętał. Jeżeli uczeń odpowiadał źle, to badany miał raczyć go prądem, początkowo 15 V, a za każdą kolejną błędną odpowiedź o 15 V więcej. Ostateczną dawką było 450 V. Choć uczeń nie był naprawdę rażony prądem, to badany o tym nie wiedział.

Na początku eksperymentu ochotnik słyszał, jak uczeń informuje eksperymentatora, że ma problemy z sercem. Przy każdym zadanym elektrowstrząsie do 330 V uczeń krzyczał. Kiedy u badanego pojawiały się wątpliwości, to badacz prosił, żeby dalej kontynuować eksperyment. Wyniki badania okazały się zaskakujące. Pierwsi uczestnicy badania przerwali eksperyment dopiero przy natężeniu 300 V, a 65% badanych aplikowało uczniowi najsilniejszy wstrząs. Pomimo krzyków, próśb i wiedzy, że uczeń ma kłopoty z sercem, aż 65% osób badanych nie przerwało eksperymentu. 

Milgram w jednym z wywiadów opowiedział: „Miałem okazję obserwowania jednego z badanych – dojrzałego i zrównoważonego biznesmena, wchodzącego z uśmiechem i pewnością siebie do laboratorium. Po 20 minutach ten sam człowiek był trzęsącym się i wiercącym, jąkającym się nerwowo wrakiem na granicy załamania psychicznego. Bez przerwy wyłamywał sobie palce i pociągał się za ucho. W pewnym momencie przyłożył obie pięści do czoła ze słowami: „Boże, niech się to wreszcie skończy”. A jednak reagował na każde słowo badacza i posłusznie ulegał jego poleceniom aż do samego końca”. Eksperyment pokazał, że u ludzi istnieje olbrzymia skłonność podporządkowania się autorytetom, niezależnie od narodowości czy płci.

Trzecia Fala

W 1967 roku podobnym problemem zajął się Ron Jones. Nauczyciel historii w trakcie jednej z lekcji puścił klasie film o Holokauście. Uczniowie byli wstrząśnięci tym, że Niemcy  popierali działania nazistów. Jones postanowił pokazać klasie, że gdyby znaleźli się w takiej sytuacji jak Niemcy to postąpiliby podobnie. Wykonał więc eksperyment  z ich nieświadomym udziałem.

Pierwszego dnia Jones wprowadził w klasie nowe reguły. Od tej pory uczniowie mieli siedzieć prosto, do nauczyciela zwracać się na pan, wstawać kiedy chcą coś powiedzieć i formułować odpowiedzi nie dłuższe niż trzy słowa. 

Drugiego dnia Jones powiedział uczniom, że stworzył ruch społeczny o nazwie „Trzecia Fala”. Motto ruchu brzmiało: „Siła przez dyscyplinę, siła przez wspólnotę, siła przez działanie, siła przez dumę”. Członkowie mieli się witać za pomocą gestu przypominającego faszystowski gest salutowania. 

Trzeciego dnia uczniowie otrzymali członkowskie legitymacje. Nie wolno już było spotykać się w grupach większych niż trzy osoby. Ruch cieszył się ogromnym zainteresowaniem, dołączali do niego nowi członkowie. Grupa liczyła już około 200 osób. Pomimo że, nauczyciel nie wymagał od uczniów donoszenia na kolegów, ci zaczęli to robić. Osoby, które łamały zasady zostały usunięte z klasy, a reszta zaczęła się nad nimi znęcać. Uczniowie powołali także ochronę dla Jonesa. 

Czwartego dnia nauczyciel zauważył, że eksperyment wymyka mu się spod kontroli, dlatego postanowił, że nie będzie go dalej kontynuował. Powiedział uczniom, że ich ruch jest częścią partii politycznej i że następnego dnia usłyszą przemówienie ich kandydata na prezydenta.  

Piątego dnia tłum młodzieży zgromadził się w sali, lecz zamiast zobaczyć pretendenta na fotel prezydencki usłyszeli, że wzięli udział w eksperymencie, który miał im ukazać jak wciela się w życie idee totalitarne w krajach demokratycznych wśród osób, które uważają się za świadomie myślące. Jones na koniec puścił swoim uczniom film o Holokauście. Wielu uczniów wyszło z sali z płaczem. W jednym z wywiadów Jones odnosząc się do sytuacji obywateli nazistowskich Niemiec powiedział: „Gdybyś był na ich miejscu to zachowałbyś się tak samo. Myślisz sobie, że byłbyś Oskarem Schindlerem ratującym Żydów? Nie, obawiam się, że nie.” A Ty jak myślisz? Po której stronie barykady byś stanął gdybyś żył w III Rzeszy? 

Autor: 
Julita Madziara
Źródło: 

Reklama