Dlaczego tak bardzo przeraża nas to, co nieznane?

Reklama

czw., 12/09/2021 - 19:29 -- MagdalenaL

(Źródło zdjęcia: Getty Images)

Głęboki strach przed nieznanym nie tylko nas przeraża, ale może też zaburzyć funkcjonowanie naszego mózgu. Dlaczego niepewność wywołuje w nas taki niepokój?

Wyobraź sobie, że czekasz na odpowiedź od potencjalnego nowego pracodawcy w sprawie ciekawej oferty pracy. Trudno przewidzieć, jak ocenił cię twój rozmówca i jaki będzie wynik rozmowy kwalifikacyjnej. Zapewne w miarę upływu dni, chciałbyś choć po części wiedzieć, jak wypadłeś, nawet jeśli nie będzie to dla ciebie satysfakcjonująca wiadomość. Jednak lepsze to niż siedzenie jak na szpilkach przez kolejną minutę.

A jak czujesz się podczas spotkań towarzyskich? Czy wolałbyś, żeby ktoś powiedział ci z góry, że nie chce się z tobą więcej widzieć, zamiast wyczekiwać kolejnych wiadomości od tej osoby? Czy odważyłbyś się zaryzykować nawet swoją godność i poprosić w nieodpowiednim momencie o okazanie zaangażowania?

W obu sytuacjach uczucie niepewności może wywołać silny dyskomfort. W przypadku niektórych osób, ogólna niezdolność do radzenia sobie z niejednoznacznymi sytuacjami może nawet prowadzić do przewlekłych zaburzeń lękowych. „Niepewność może potęgować poczucie zagrożenia w danej sytuacji”, mówi Ema Tanovic, psycholog z Boston Consulting Group w Filadelfii, która badała również konsekwencje niepokoju na Uniwersytecie Yale.

Naukowcy, łącznie z Tanovic, czynią obecnie ogromne postępy w wyjaśnianiu, dlaczego niepewność może być tak przerażająca oraz w określaniu jej wpływu na podejmowanie decyzji i zachowanie. Gdy zrozumiemy te mechanizmy, będziemy mogli nauczyć się łagodzić te uczucia, a może nawet rozwijać się pod wpływem strachu przed nieznanym.

 

Znane nieznane

Nasza wiedza na temat wpływu niepewności na mózg i ciało pochodzi z serii nieco sadystycznych badań.

W standardowym eksperymencie uczestnicy są podłączani do elektrod, zdolnych do wywołania nieszkodliwego, ale nieco bolesnego wstrząsu elektrycznego na skórze. W trakcie badania sprawdzane są reakcje fizjologiczne, takie jak pocenie się skóry lub zmiany w wielkości źrenic, które pojawiają się w sytuacjach stresowych.

Znalezienie się w niepewnej sytuacji może być przerażające, ale istnieją metody behawioralne, które mogą pomóc zmniejszyć niepokój (źródło: Getty Images).

W kolejnych badaniach naukowcy odkryli, że każdy element nieprzewidywalności znacząco zwiększa dyskomfort ludzi, pomimo braku faktycznej różnicy w intensywności wstrząsu. Przykładowo, uczestnicy stresują się bardziej, jeśli istnieje 50% prawdopodobieństwa, że mogą zostać porażeni prądem, w porównaniu z sytuacją, w której mają co do tego 100% pewności.

„Jeśli pomyślimy w sposób czysto racjonalny, nie ma to sensu: prawdopodobieństwo wstrząsu na poziomie 50% powinno wywoływać o połowę mniejszy niepokój, niż 100% pewności, jeśli chodzi nam wyłącznie o samo poczucie zagrożenia. Ale nasze umysły nie działają w ten sposób”, mówi Tanovic.

Jednak nie tylko potencjalne zagrożenie powoduje dyskomfort. Niechętnie znajdujemy się również w realnie korzystnych sytuacjach, jeśli nie są one całkowicie przewidywalne.

Tanovic poprosiła niedawno uczestników badania o zagranie w pewną grę, niewymagającą szczególnych umiejętności. W jej trakcie mieli oni szansę wygrać niewielką sumę pieniędzy. Wynik każdej próby był całkowicie losowy, jednak uczestnicy mieli wybór, czy chcą poznać go od razu, czy wolą chwilę poczekać, zanim się dowiedzą. Natychmiastowe poznanie odpowiedzi wiązało się jednak z karą, co oznaczało, że zdobyta przez nich nagroda byłaby mniejsza.

Tylko 37% uczestników zdecydowało się czekać na wynik każdej kolejnej próby, pomimo tego, że była to bardziej racjonalna opcja. Reszta była skłonna ponieść finansową stratę, aby uniknąć niespokojnego czekania i niepewności.

„Niepewność może potęgować poczucie zagrożenia w danej sytuacji” – Ema Tanovic.

Zdaniem Tanovic, wiele codziennych sytuacji wywołuje ten sam rodzaj reakcji. „Ludzie mogą usilnie się starać, aby zmniejszyć niepewność i związany z nią niepokój. Niektórzy wielokrotnie dzwonią do ukochanej osoby, aby upewnić się, że wszystko z nią w porządku, piszą nieustannie SMS-y, gdy ta jeszcze nie odpisała lub nerwowo odświeżają skrzynkę odbiorczą w oczekiwaniu na odpowiedź w sprawie rozmowy kwalifikacyjnej" – mówi. „Czasami okazuje się to skuteczne. Takie zachowanie zmniejsza uczucie niepewności, ale często może kosztować nas wiele czasu, wysiłku i wpływać na nasze relacje".

Neurobiolodzy zaczęli obserwować aktywność mózgu, która stoi za tego rodzaju błędnym zachowaniem i podejmowaniem decyzji. Badania wciąż trwają, ale dotychczasowe wyniki dają pewne wskazówki dotyczące neuronalnej reakcji na niepewność. Na przykład w ośrodku mózgowym pojawia się zwiększona aktywność, która może wskazywać na stan „nadwrażliwości", dzięki czemu jesteśmy wyjątkowo czujni w obliczu potencjalnego zagrożenia. Uczucie niepewności może również aktywować przednią część kresomózgowia, która odpowiada za przewidywanie konsekwencji danego wydarzenia. Może ona jednak zawyżać szacunki mózgu dotyczące potencjalnych szkód.

Nasze reakcje na niepewność mogły mieć znaczenie w ewolucji. Mózg nieustannie stara się przewidzieć, co wydarzy się później, aby jak najlepiej przygotować na to ciało i umysł. W niepewnych sytuacjach takie planowanie jest o wiele trudniejsze. Wyobraź sobie, że stoisz w obliczu drapieżnika lub ludzkiego wroga – w takim momencie niewłaściwa reakcja mogłaby okazać się śmiertelnie niebezpieczna. W związku z tym, warto zachować ostrożność i całkowicie unikać sytuacji, w których czujemy się niepewnie lub stymulować mózg i ciało do reakcji w miarę rozwoju wydarzeń.

W wielu przypadkach uczucie niepewności może powodować silny dyskomfort, a nawet wywoływać zaburzenia lękowe (źródło: Getty Images).

„Traktowanie tego, co nieznane jako potencjalnego zagrożenia miałoby charakter przystosowawczy, o ile związany z tym niepokój nie uniemożliwiałby wykonywanie podstawowych czynności, takich jak poszukiwanie pożywienia i schronienia czy wybór partnera" – wyjaśnia Nicholas Carleton, profesor psychologii na kanadyjskim Uniwersytecie w Reginie. Jego zdaniem to, co „nieznane” stanowi jedną z „podstawowych przyczyn lęku” ludzkości i może mieć nawet ważniejszy wpływ na nasze zachowanie niż strach przed śmiercią.

 

Kwestia rozumowania

Pomimo tej powszechnej ewolucyjnej podstawy naszego lęku przed nieznanym, ludzie mogą się znacznie różnić w postrzeganiu niepewności – pod względem przekonań, które mogą kształtować ich reakcje oraz wpływać na stan zdrowia i samopoczucia.

Psychologowie, tacy jak Carleton, mierzą te postawy za pomocą skali „nietolerancji niepewności”. Aby sprawdzić, jaki może być Twój wynik, oceń prawdziwość poniższych stwierdzeń w skali od 1 (w ogóle mnie nie dotyczą) do 5 (całkowicie mnie dotyczą):

– Niezaplanowane wydarzenia bardzo mnie denerwują,

– Odczuwam frustrację, gdy nie mam wszystkich informacji, których potrzebuję,

– Muszę planować wszystko z wyprzedzeniem,

– Kiedy muszę działać, niepewność mnie paraliżuje,

– Najmniejsza wątpliwość może mnie powstrzymać przed działaniem.

Osoby z wysokim wynikiem wykazują zwiększoną reakcję na stres w niepewnych sytuacjach. Co ciekawe, osobom tym ciężko jest „oduczyć się” lęków, nawet gdy już poczują się bezpiecznie. W eksperymentach z elektrowstrząsami, uczestnicy mogą skojarzyć konkretny bodziec, na przykład obraz lub dźwięk, z uczuciem bólu. Jednak po pewnym czasie badacze po prostu przestają dostarczać uczestnikom impulsy.

Ostatecznie, większość ludzi przestanie wykazywać podwyższony poziom stresu, gdy natkną się ponownie na dany bodziec. Jednak osoby z wysoką nietolerancją niepewności potrzebują mieć z nim o wiele więcej styczności niż ci, którzy są bardziej odporni. „Osoby te mają trudności z uaktualnianiem starych skojarzeń dotyczących zagrożenia i przyswajaniu nowych, dotyczących bezpieczeństwa” – mówi Jayne Morriss, pracowniczka naukowa Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii, która przeprowadziła wiele badań na ten temat.

Gdy lęk utrzymuje się długo po tym, jak potencjalne zagrożenie minęło, może to prowadzić do znacznie zwiększonej podatności na szereg zaburzeń lękowych i większego ryzyka wystąpienia depresji.

„W większości przypadków, niepewność wydaje się być główną częścią lęku” – Nicholas Carleton.

Niezdolność do przetworzenia nieznanego może również nasilić ruminacje, czyli obsesyjne rozmyślanie nad wykonywanymi czynnościami, co jest kolejną popularną przyczyną wielu chorób psychicznych. „W większości przypadków niepewność wydaje się być główną częścią lęku” – mówi Carleton.

Carleton i Morriss podkreślają, że obecnie dzięki psychoterapii można zwiększyć swoją tolerancję na niepewność.

Przykładowo, podczas terapii poznawczo-behawioralnej, można nauczyć się jak przestać „katastrofizować” myśli, które mogą być wywołane przez niemożliwe do przewidzenia wydarzenie oraz jak kwestionować swoją zdolność do radzenia sobie z niepewnością. Niektórzy ludzie zakładają, że po prostu nie są w stanie funkcjonować bez rozwiązania każdej niewiadomej, co prowadzi do uczucia paraliżu za każdym razem, gdy sprawy nie idą dokładnie zgodnie z planem.

Jednak dzięki delikatnej zachęcie do wyjścia poza swoją strefę komfortu, mogą odkryć, że te uczucia nie są tak złe, jak im się wydaje oraz że niewielka ilość zamieszania w ich życiu może nawet dać im możliwość nauki i rozwoju. Możesz na przykład zgłosić się na ochotnika do podjęcia nieznanego ci zadania w pracy i przekonać się, że mimo wątpliwości poradzisz sobie o wiele lepiej, niż myślisz.

Niezależnie od tego, czy cierpisz na zaburzenia kliniczne, czy nie, musisz pamiętać, że próby przewidywania przyszłości są często całkowicie daremne. „Kiedy coś nas martwi, staramy się przewidzieć możliwe skutki tej sytuacji, żeby w jakiś sposób się do tego przygotować” – mówi Tanovic. „W rzeczywistości zamartwianie się nie niweluje uczucia niepewności, z którą się mierzymy. Zamiast tego naraża nas na odczuwanie jeszcze większego niepokoju”. Jak głosili starożytni stoicy, będzie nam lepiej, jeśli zaakceptujemy naszą niezdolność do kontrolowania sytuacji.

Możemy nawet uznać, że w niektórych przypadkach niepewność jest ekscytująca. Nawet jeśli w danym momencie uczucie dyskomfortu nie jest dla nas niczym przyjemnym, to z perspektywy czasu często zauważamy, że właśnie dzięki takiemu elementowi zaskoczenia bardziej rozkoszujemy się naszymi sukcesami. Życie byłoby przecież bardzo nudne, gdyby następstwo każdego wydarzenia było z góry znane. Gdy nauczymy się akceptować ten fakt, możemy być lepiej przygotowani do działania w tych niepokojących momentach emocjonalnego zawieszenia.

Autor: 
Autor: David Robson / Tłumacz: Natalia Kochan

Reklama