Trik, który rozbudzi kreatywność – był wykorzystywany przez geniuszy takich jak Edison, Dalí czy Einstein

Reklama

sob., 12/18/2021 - 00:57 -- MagdalenaL

Co mają wspólnego Dalí, Einstein i Edison? To, że byli geniuszami, ludźmi o ogromnej kreatywności oraz to, że wykorzystywali do rozbudzenia swojej wyobraźni technikę, której działanie zostało właśnie udowodnione naukowo.

W rzeczywistości wyraz „budzenie” ma więcej wspólnego z tą techniką niż mogłoby się wydawać. Metoda, której używali, polegała na ucięciu sobie krótkiej drzemki i obudzeniu się w momencie, w którym umysł zaczynał wchodzić w sen.

 

 

Robili to, zasypiając na krześle lub fotelu, trzymając w dłoni jakiś przedmiot, np. talerz lub łyżkę. Gdy zaczynali zasypiać, przedmiot wypadał im z rąk i budził ich. W ten sposób spali wystarczająco długo, aby obudzić kreatywność. Tak przynajmniej twierdzili.

Z tego powodu pewnien zespół badawczy postanowił sprawdzić, czy ta technika jest rzeczywiście przydatna. Miała ona sens: to, co robili ci geniusze, to budzenie się w pierwszej fazie snu, zwanej N1, kiedy rzeczywistość i sen wciąż są pomieszane i możesz zacząć śnić o kształtach i kolorach, ale wciąż jesteś świadomy tego, co dzieje się w pokoju, w którym się znajdujesz. Faza ta trwa maksymalnie 10 minut.

Aby sprawdzić, czy to naprawdę działa, naukowcy zrekrutowali 103 osoby do udziału w eksperymencie. Nie mógł to być każdy: uczestnikami musiały być osoby zdolne do bardzo szybkiego zasypiania, proszono ich także o spanie trochę mniej niż zwykle.

Kiedy już ich wybrano, tuż przez zrobieniem sobie krótkiej drzemki, otrzymali zadanie matematyczne do rozwiązania, tak jak robili to znani geniusze. Było ono podchwytliwe, ponieważ jego odpowiedzią była druga cyfra pierwszej liczby, która pojawiła się w zdaniu.

Każdemu uczestnikowi śledzono sen za pomocą elektroencefalogramu, aby sprawdzić, czy naprawdę wszedł w fazę N1 lub czy jest już w kolejnej, i proszono ich o ponowne rozwiązanie zadania po przebudzeniu.

Rezultat był następujący: ci ochotnicy, którzy spędzili co najmniej 15 sekund w fazie snu N1, mieli o 83% większe prawdopodobieństwo jego rozwiązania i wykrycia „haczyka”. Osoby, którym nie udało się zasnąć lub które przegapiły obudzenie się w fazie N1 nie wykazały żadnej poprawy swoich szans na rozwiązanie problemu.

To oznacza, że mała drzemka, z której wychodzimy w odpowiednim momencie, pomaga nam rozwiązywać problemy matematyczne i znajdować w nich pułapki, co wskazuje na pobudzenie kreatywności. Bo choć może nam się to wydawać dziwne, do szukania rozwiązań zadań matematycznych czy naukowych także należy użyć wyobraźni. Chociaż kojarzymy ją ze sztuką: muzyką, malarstwem, rzeźbą czy nawet pisaniem, stawianie czoła naukowym pytaniom i znajdowanie odpowiedzi również wymaga kreatywności, umiejętności próbowania różnych rzeczy i wymyślania nowych rozwiązań.

 

Oczywiście, nie jest tak, że krótka drzemka zmieni nas w geniuszy, ale zwiększy naszą wyobraźnię, bez względu na to, do czego chcemy ją wykorzystać. A bycie świadomym, że istnieje taka metoda, to już coś.

Źródło obrazu: https://s.yimg.com/ny/api/res/1.2/R3oeSMCHUwn19ovJxBtfrQ--/YXBwaWQ9aGlnaGxhbmRlcjt3PTk2MDtoPTY0MDtjZj13ZWJw/https://s.yimg.com/os/creatr-uploaded-images/2021-10/a0a94db0-2a90-11ec-afaf-bcdbef6f1582

Autor: 
autor: José de Toledo / Tłumacz: Klaudia Jamróg

Reklama